W Warszawie powstała ścieżka dla wpatrzonych w smartfony

Redakcja Pressland/WG

Czy osoby korzystające ze smatfonów potrzebują dodatkowego pasa ruchu? Przy ul. Nowowiejskiej w Warszawie pojawiła się specjalna ścieżka dla "smartfonowych zombie". To pomysł czterech studentek Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej.

Ścieżka dla użytkowników smartfonów przy ul. Nowowiejskiej w Warszawie.
Ścieżka dla użytkowników smartfonów przy ul. Nowowiejskiej w Warszawie.
Fot. WG

Na początku czerwca, przy ul. Nowowiejskiej, niedaleko Politechniki Warszawskiej, pojawiła się nowa ścieżka dedykowana użytkownikom smartfonów. Na wytyczonym przerywanymi liniami pasie ruchu (tuż obok ścieżki rowerowej), namalowano piktogramy przedstawiające człowieka pochylonego nad świecącym ekranem telefonu. To pomysł czterech studentek Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej - Joanny Majsak, Marceliny Orchowskiej, Marianny Babral i Julii Szafrańskiej.

Problem "smartfonowych zombie" - ludzi poruszających się po mieście, wpatrzonych w smartfony - jest coraz powszechniejszy. Ścieżka powstała po to, aby osoby chcące korzystać z telefonu podczas drogi, mogły robić to w sposób bezpieczny i nie przeszkadzający innym. Projekt powstał podczas seminarium na uczelni. Zadaniem było stworzenie instalacji/sztuki w przestrzeni miejskiej w okolicy Wydziału Architektury Polityki Warszawskiej. Autorki chciały by projekt był zabawny, ale zwracał uwagę na poważny problem. Ścieżka dla użytkowników smartfonów miała być formą wizualnego żartu, nie była konsultowana z Zarządem Dróg Miejskich.

(...) Czy pewnego dnia będziemy potrzebować takiej ścieżki, żeby poruszać się po mieście? Może będzie jak w „Black mirror”, gdzie faktycznie chodniki są podzielone na strefy, bo inaczej ruch pieszych byłby niemożliwy przez zdominowanie naszego codziennego życia przez nowe technologie? Czy powinniśmy się tego bać, czy po prostu zaakceptować, że w tę stronę idziemy jako społeczeństwo? Na żadne z tych pytań nie dajemy odpowiedzi, po prostu chcemy na nie zwrócić uwagę

- piszą autorki pracy na blogu Plac Politechniki 1.

Ścieżka zdobyła ogromną popularność, tym bardziej że na początku nie było wiadomo czyjego jest autorstwa. Głowili się nad tym zarówno ZDM, jak i czytelnicy portali internetowych. Pojawiały się nawet teorie, że ścieżka jest... reklamą restauracji.

Joannie Majsak, Marcelinie Orchowskiej, Mariannie Babral i Julii Szafrańskiej gratulujemy świetnego pomysłu!

 

Skomentuj:

W Warszawie powstała ścieżka dla wpatrzonych w smartfony