Nowy Jork szykuje się na kataklizm...

graberski

Jakiś czas temu amerykańska organizacja New York City Office of Emergency Management zorganizowała konkurs na osiedla mieszkalne dla ofiar kataklizmów. Z pośród 117 prac wybrali oni dziesięciu zwycięzców. Wybraliśmy najciekawsze z tych projektów...

Konkursowe prace
Konkursowe prace
www.whatifnyc.net


Założeniem konkursu było to, że wszystkie domki muszą być stworzone z prefabrykatów. Najistotniejszą rolę miał grać czas konstrukcji tych tymczasowych osiedli. Do konkursu zgłosili się reprezentanci z 30 krajów. Aż 21 z tych prac stworzonych zostało przez studentów z całego świata. Niestety zabrakło wśród zgłoszeń kandydatów z Polski.

 

 

www.whatifnyc.net



Pierwsza praca, na którą chcielibyśmy zwrócić uwagę została stworzona przez zespół z Nowego Jorku prowadzony przez James'a Vira oraz Jason'a Cadorette. Ich projekt nosi nazwę RDIC (Rapidly Deployable Inflatable Containers, czyli szybko rozstawiane, nadmuchiwane kontenery). Jak nie trudno się domyślić, główną ideą tego oryginalnego projektu są stalowe kontenery, z których połową powierchni powstaje przy użyciu powietrza.

 

 

www.whatifnyc.net

 

 

Po rozstawieniu głównej bryły, jedna ze ścian rozsuwa się wyciągając za sobą materiałową powłokę. Po podłączeniu jej do kompresora napełnia się ona powietrzem tworząc pozostałe dwie ściany. Powłoka miałaby być stworzone ze specjalnych materiałów, z których korzysta NASA w swoich misjach kosmicznych. Początkowo kontener miałby mieć powierzchnię niespełna 10 m2, jednak po rozstawieniu powierzchnia to wzrosłaby do ponad 17m2. By zwiększyć powierzchnię jednostki można łączyć w miarę potrzeb. 

 

 

  www.whatifnyc.net



Następny projekt został nadesłany z Bostonu przez Matthew Francke i Katyę Hristovą. Ich projekt nosi nazwę MERP (Mobile Emergency Relief Ports, czyli mobilne porty nagłej pomocy). Cała konstrukcja i montaż MERPów odbywa się już w fabrykach. Gotowe budynki powstają na olbrzymich barkach, które stoją w dokach, gdzie czekają, aż będą potzrebne. Transport odbywą się wodą, więc nie ma problemu z nieprzejezdnymi drogami. Osiedla te po przybyciu do celu także pozostają na wodzie. Dzięki temu nie ma potrzeby przygotowywania terenu pod konstrukcję. Barki mocowane są jedną stroną do lądu, zaś pozostałe boki służą do łączenia z innymi jednostkami.

 

 

www.whatifnyc.net

 

 

Po złączeniu dwóch barek powstają duże tereny zielone dla mieszkańców. W każdym budynku znajduje się parking oraz 6 kondygnacji mieszkań. Mieszkania są umieszczone pod kątem 30 o, by sąsiedzi nie patrzyli sobie w okna. 

 

 

 www.whatifnyc.net



Wśród finalistów znalazł się także projekt zespołu z Portugalii pod kierownictwem Joao Sequeira. Uwagę przyciąga w miarę ciekawa architektura i dobór materiałów konstrukcyjnych.

 

 

www.whatifnyc.net

 

 

Niestety po połączeniu poszczególnych domków, projekt trochę traci na wartości. Nie mniej jednak koncepcja jest bardzo ciekawa.

 

 

www.whatifnyc.net

 

 

Oryginalną koncepcje zaprezentowali także Duńczycy Carsten Laursen oraz Morten Norup Fassov. Odbiegli oni od klasycznej konwencji domków i stworzyli projekt oparty na sześciokącie. Po złączeniu odrębnych jednostek powstaję osiedle przypominające słoje miodu.

 

 

www.whatifnyc.net

 

 

Jedną z prac, która niestety nie została nagrodzona, omawialiśmy już na bryle. Mowa oczywiście o Cloud City zaprojektowanym przez Ostapa Rudakevycha z Nowego Jorku.

Jak widać Stany Zjednoczone coraz poważniej podchodzą do kwestii bezpieczeństwa swoich obywateli. Pomimo, iż niektóre zaprezentowane projekty zapowiadają się na prawdę ciekawie, miejmy nadzieję, że nie będą one przez najbliższy czas potrzebne. Natomiast biorąc pod uwagę anomalie pogodowe, które ostatnio nachodzą Polskę, może i czas abyśmy i my zaczęli myśleć o takich projektach.

 

TAG 

Skomentuj:

Nowy Jork szykuje się na kataklizm...