Tirana stawia na młodych

Feliks

Projekt belgijskiej pracowni 51N4E zwyciężył w konkursie na przebudowę reprezentacyjnego placu stolicy Albanii. Zwycięski projekt prezentuje się skromnie przy propozycjach konkurentów. Natomiast trafnie odpowiada na potrzeby i aspiracje miasta. Jury doceniło jego prostotę i skuteczność wybierając go spośród bardziej popisowych projektów.  

fot. 51N4E / Anri Sala

 

 

Konkurs był rozpisany na dwa etapy. Pierwszy ogłoszono w lutym bieżącego roku i był otwarty dla wszystkich projektantów. Drugi rozpoczął się w marcu i w nim do rywalizacji stanęło sześciu finalistów wyłonionych z pierwszego etapu. Do dalszego projektowania zaproszono, oprócz zwycięskiej pracowni, holenderskie biuro  MVRDV, amerykańskie studio Libeskind, francuskie Architecture Studio, Włoskie Atena Studio oraz Hiszpańska Josep Luis Mateo-MAP.

 

Sam plac Skanderbeg jest nieprzeciętny, nazwano go tak na cześć narodowego bohatera Albanii. Podczas stosunkowo krótkiej historii kraju, przez ten plac przewinęli się wszyscy jego bohaterowie i oprawcy, a ludność na nim na przemian wiwatowała i walczyła. Dziś, plac słynie ze swej beznadziejności. Brak odpowiednich przestrzeni dla pieszych, niebezpieczny ruch samochodowy, popsuta fontanna oraz cokół po pomniku byłego przywódcy tworzą jego krajobraz. Aktualnie jest rozdrobniony na pięć placyków a jego granice zacierają się wśród okolicznej zabudowy, brakuje mu jakiejkolwiek zwięzłości. Na placu mieszczą się ważne budynki, meczet, wieża zegarowa, ratusz, kilka ministerstw oraz kilka instytucji kulturalnych. W tym zawiłym przestrzennie i kulturowo kontekście, architekci zostali poproszeni o zaprojektowanie 41 000m2 przestrzeni publicznej i 4 500m2 nowej zabudowy.

 

 

(nie)istniejący plac

widok satelitarny (nie)istniejącego placu

 

widok placu

widok placu, na pierwszym planie pomnik Skanderbega w tle Pałac Kultury i pomalowane bloki

 

 

Konkurs był solidnie przygotowany a skład sędziowski na wysokim poziomie. Za sprawna organizacja i ambitnymi decyzjami stały nietuzinkowe i zaangażowane w sprawę osobistości. W przygotowaniach konkursu mocno udzielał się także Edi Rama, burmistrz Tirany. Ta barwna postać od lat twórczo działa na rzecz poprawy jakości przestrzeni w swoim Mieście. Jego najsławniejszą inicjatywą było pomalowanie setek domów na jaskrawe kolory. Znamy tą sztuczkę z rodzimych podwórek, ale tam podobno im to wychodzi na dobre. Inna ważną postacią w tym konkursie był Sheik Sabah IV Al-Ahmad Al-Jaber Al-Sabah, emir Kuwejtu. To on zasponsorował konkurs.

 

 

Oto propozycje finalistów:

 

Architecture Studio

 

tirana architecture studio

fot. Architecture Studio

Głównym elementem projektu jest "wodne lustro", czyli prostokątny zbiornik wodny który jest centralnym elementem kompozycji.

 

 

 

Atena Studio

tirana atena studio

fot. Atena Studio

W tej propozycji także głównym elementem jest zbiornik z wodą, ten jest okrągły a centralność kompozycji jest jeszcze bardziej dosłowna.

 

 

studio Libeskind

tirana libeskind
fot. studio Libeskind


Projekt Libeskinda jest kompozycją z trzech elementów: zadaszonej przestrzeni wokół basenu, wielkiego czerwonego pierścienia oraz rzeźby w kształcie książki. Według zamysłu autora, pierścień - w mało subtelny sposób - ma sygnalizować że tu jest centrum i że tu się trzeba spotykać. Z kolei metafora książki jest nie tylko kiepska ale i wtórna...

 

 

MVRDV

tirana mvrdv

fot. MVRDV


Głównymi założeniami projektu holendrów było uzyskanie dużej rozpoznawalności placu na międzynarodowym rynku miast oraz użycie go jako wielkiej sceny. Jako rozwiązania przestrzenne zaproponowali miedzy innymi "topograficzny deptak" w escherowski deseń, ułożenie z płytek wielkiego Orła albańskiego oraz zdjęcie pomnika Skanderberga z cokołu, aby stał wśród Rodaków.

 

 

 

Zwycięska propozycja 51N4E / Anri Sala

tirana 51n4e

fot. 51N4E

 

tirana 51n4e aerial

fot. 51N4E

 

tirana 51n4e plan

fot. 51N4E

 

tirana 51n4e collage

fot. 51N4E

 

 

W swoim projekcie Belgowie wykorzystują elementy kontekstualne. Na przykład dla budynku opery projektują nowy hall, do muzeum dobudowują schody wejściowe a część ratusza przenoszą do nowej wieży.
W założeniach projektowych czytamy że ''plac nie staje się bardziej ludzki poprzez zmianę skali: staje się bardziej atrakcyjny dzięki temu co ma do zaoferowania, na placu i dookoła''.

 

Głównym zabiegiem formalnym jest nadanie placu kształtu lekko piramidalnego. Środek placu ma być 2.3m wyżej od obrzeży. Pochyła posadzka ma zachęcić użytkowników do przemieszczania się i zapewnić świetny widok na miasto i okoliczne góry ze środka placu. Mniejsze, dyskretniejsze zabiegi przestrzenne nawiązują do brzegów placu. Te wnęki i wygięcia w posadzce będą mogły być wypełnione wodą, przez deszcz bądź przez podziemne pompy. W ten sposób atrakcyjność placu będzie decentralizowana a jego wygląd będzie zmieniany.

 


Zwycięska Drużyna, miała nieprzeciętnego współpracownika, belgijscy architekci z 51n4E zaprosili do współpracy światowej sławy albańskiego artystę Anri Sala. Wybór był sprytny, gdyż Sala zna bardzo dobrze nie tylko Tiranę ale i samego burmistrza. Jego wideo o tym jak malowano miasto na jaskrawe kolory należy do zbiorów londyńskiego Tate modern.

 

 


Krytycy poczynań burmistrza Tirany zarzucają mu wykorzystywanie miasta do tworzenia sztuki według osobistego zamysłu. Nie mniej Tirana rozwija się prężnie i ten konkurs wydaje się potwierdzać że jej rozwój idzie w dobrym kierunku. Oparto się pokusie łatwego ''city-brandingu'' opartego na zamówieniu ''ikony'' u ''star-architekta''. Wybrano projekt architektonicznie czytelny i ideologicznie zaangażowany. Przestrzeń miejską zamiast ikony.

 

 Być może przydałoby się Warszawie, aby podobnie zaangażowane osoby włączyły się do kształtowania placu Defilad. Tylko tym razem niech okolica PKiN-u powstanie bez zagranicznego ''sponsoringu''...

 

 

Felek

Skomentuj:

Tirana stawia na młodych