Bondi Wave House - dom jak fala

tag

Dom, którego bryła delikatnie faluje niczym woda morska? Obiekt zaprojektowany przez Tony Owen NDM Architects jeszcze w zeszłym roku był na sprzedaż za kwote minimum $ 3,5 mln.

Bondi Wave House w Sydney autorstwa Tony Owen NDM Architects
Bondi Wave House w Sydney autorstwa Tony Owen NDM Architects
Tony Owen NDM Architects

 

 

 

 

Bondi Wave House jest to dom jednorodzinny umiejscowiony nieopodal dzielnicy Bondi w Sydney. Główną cechą charakterystyczną dla tego obiektu jest fakt, że zarówno część stropów tego domu, jak i część ścian faluje przypominając fale morską.

 

 

Tony Owen NDM Architects

 


Bondi Wave house został zaprojektowany dwa lata temu. W zeszłym roku obiekt oddany został do użytku. Klient, który zamawiał projekt potrzebował kompromisu pomiędzy bogatym domem rodem z Los Angeles i typowym domem przy plaży rodem z Balinese. Jednocześnie dom miał oddawać charakter Bondi. Trzeba dodać, że klient zajmował się sprzedażą markowych produktów ze szkła. Z tego powodu architekci zdecydowali się na użycie tak dużej ilości tego materiału w domu.

 

 

Tony Owen NDM Architects

 


Wszystkie pomieszczenia w obiekcie zostały zaprojektowane tak, by jak najbardziej zwiększyć ich funkcjonalność. Jeszcze przed wejściem do obiektu można zauważyć przedłużony strop, który przykrywa zarówno podjazd do garażu jak i wejście. W środku strop przykrywa główny korytarz, pralnie, biuro oraz pokój zabaw. Wchodząc go głównej części obiektu, czyli do pokoju dziennego nie da się nie zauważyć, że strop, niczym morska fala, unosi się w górę. Dzięki temu zarówno pokój dzienny jak i kuchnia są wyższymi pomieszczeniami od reszty.

 

 

Tony Owen NDM Architects

 


Salon oddzielony jest od kuchni wielką, betonową ławą, która poza funkcją oddzielającą móże służyć jako stół. Chłodne kolory ścian i podłóg są kontrastowane z ciepłą paletą mebli dając bardzo ciekawy efekt kolorystyczny. Sporym minusem są natomiast schodzy prowadzące na wyższą kondygnacje. Są one mianowicie umiejscowione w pokoju dziennym. Oznacza to, że aby dostać się do sypialni zlokalizowanych na górze, trzeba przejść przez praktycznie cały dom. Dodatkowo w sytuacji, w której w domu są goście, nie ma możliwości przedostania się na góre bez konieczności witania się z wszystkimi. Chociaż to już jest kwestia gustu.

 

 

Tony Owen NDM Architects

 


Przenosząc się jedną kondygnację w góre znajdziemy 3 sypialnie oraz główną łazienkę. Najciekawsza jest chyba wschodnia sypialnia, w której zarówno strop jak i jedna ze ścian delikatnie falują tworząc coś, co może przypominać zwój DNA. Architekt pół żartem pół serio stwierdził, że to właśnie w tym pomieszczeniu znajduje się DNA całego domu.
Idąc jeszcze pół kondygnacji w górę znajdziemy się w najwyższym punkcie w domu. Znajduje się tutaj główna sypialnia. Klimat panujący w tym pokoju bardziej przypomina ekskluzywny hotel, niż nadmorski domek. Duża ilość luster oraz szkła powiększa pomieszczenie. W łazience znajduje się wolno stojąca wanna, przeszklony prysznic oraz mini bar, gdyby komuś podczas kąpieli zachciało się drinka z palemką i wisienką.

 

 

Tony Owen NDM Architects

 


Bondi Wave House ma w sumie 275 m2 powierzchni użytkowej. Za projekt wnętrza odpowiedzialni są architekci z Pearl Todd Interior Design. Trzeba przyznać, że razem z Tony Owenem wykonali kawał dobrej roboty. Wiadomo, że ocena architektury jest zawsze rzeczą subiektywną, jednak Bondi Wave House dostaje u nas ocene 9/10.

 

TAG

 

Zobacz także:

 

 

Dom przy plaży

 

W australijskim klimacie

 

Brad (Pitt) Budowniczy

Skomentuj:

Bondi Wave House - dom jak fala