Cenzura architektury

ucho

Elewacja domu nie należy do jego właściciela ale do tego kto na nią spogląda. Tak mówi stare chińskie przysłowie. Prawa autorskie mówią jednak inaczej. W dobie internetu, środowiska architektoniczne dołączają do grona podważających te prawa.

Brandon Shigeta
Brandon Shigeta

 

Czy propagowanie na fotografiach dzieł architektonicznych stanie się zakładnikiem praw autorskich?

 

Cenzura w Architekturze

Fot. Brandon Shigeta

 

Ciężko sobie wyobrazić publikacje o architekturze bez ani jednego zdjęcia. W swojej stosunkowo krótkiej historii, fotografia stała się jednym z głównych nośników architektury. Niektórzy architekci zrobiliby wszystko aby uzyskać publikacje w jakimkolwiek piśmie. Dzisiaj nie napiszemy jednak o nich. Mowa będzie o pracowniach, które ograniczają możliwości publikacji swych projektów i tym sposobem utrudniają dostęp do dzieł kultury.

 

Na przykład, użytkownicy internetowych serwisów fotograficznych tworzą gigantyczne zasoby zdjęć architektury. Jednak nie wszystkim architektom się to podoba.

 

Cenzura w Architekturze

Fot. Brandon Shigeta

 

Pewna francuska niekomercyjna strona, http://archi-guide.com/, została zmuszona do wycofania wielu zamieszczonych na jej łamach fotografii. Przyczynili się do tego posiadacze praw autorskich do prezentowanych na fotografiach budynków. Wycofano projekty autorstwa między innymi Chistiana de Portzamparc i Le Corbusiera. Nie pomogło tłumaczenie administratora, że strona ma na celu jak najszersze udostępnianie i propagowanie dziedzictwa kulturalnego.

 

Cenzura w Architekturze

Fot. Brandon Shigeta

 

Jednym z powodów cenzurowania takich fotografii są pieniądze. Znani architekci zarabiają przecież na sprzedaży publikacji oraz monografii sobie poświęconych. Dostrzegają oni zapewne konkurencję we wszelkich nie autoryzowanych publikacjach. Oczywiście rozwój i utrzymanie sie poziomu jakościowego czasopism i wydawnictw leży w interesie ogółu środowiska. Ale czy serwisy internetowe stanowią prawdziwe zagrożenie? Przykład darmowej lub bardzo taniej muzyki rozpowszechnianej w internecie przyczynił się przecież do renesansu tego rodzaju twórczości.

 

Zabawnym przykładem reakcji na taką cenzurę jest pewien album opublikowany na serwisie Flickr, do którego swoje zastrzeżenia zgłosiła pewna znana japońska pracownia.

 

Cenzura w Architekturze

Fot. Brandon Shigeta

 

Autor zdjęć, niejaki Brandon, dzieli się swoją pasją do architektury upubliczniając fotografie własnego autorstwa. Wśród nich znajdowały się ujęcia przedstawiające dom zaprojektowany przez Ryue Nishizawa. Gdy autor projektu natrafił na te fotografie w internecie, natychmiast wysłał wiadomość do Brandona nakazując mu ich usunięcie. Powołał się na przysługujące mu prawa autorskie.

 

Zaskoczony autor zdjęć nie dał łatwo za wygraną i szybko znalazł rozwiązanie. Obszedł się z projektem Nishizawy mało delikatnie. Częściowo go spikselizował, a miejscami wstawił czarne paski. Budynek wygląda niemal jak oskarżony w sądowym procesie. Ponieważ obiekt jest prywatnym domem zdjęcia mogą naruszać prawa osobiste właściciela. To by tłumaczyło pozycje architekta w obronie prywatności klienta.

 

 

Poprosiliśmy prawnika, Panią Mecenas Monikę Laske, o komentarz do zaistniałej sytuacji w kontekście polskiego prawa:

 

''

Zgodnie z art. 33 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych,
wolno rozpowszechniać utwory wystawione na stałe na ogólnie dostępnych
drogach, ulicach, placach lub w ogrodach, jednakże nie do tego samego
użytku. Oznacza to, że jeżeli chodzi o budynki powszechnie dostępne,
fotografowanie i publikowanie jest dozwolone. Nie oznacza to jednak pełnej
dowolności. Po pierwsze, należy pamiętać, że autor utworu korzysta także z
ochrony autorskich praw osobistych, a to między innymi oznacza, że
fotografie obiektu powinny być zawsze opatrzone informacją o autorze
projektu. Po drugie, w niektórych przypadkach publikacja fotografii obiektu
prywatnego, w szczególności domu, może naruszyć prywatność jego
mieszkańców, a to nie wyklucza odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych.

 

''

 

Fotografujmy więc i dzielmy się pięknem otaczającej nas architektury. Może nie ma go w tym momencie wokół nas zbyt wiele, ale podkreślanie za pomocą fotografii pozytywnych przykładów z pewnością uczuli coraz większe grono odbiorców na architekturę dobrej jakości. Dodatkowo dostarczanie projektantom dobrych wzorców być może uchroni nas przed kolejnymi budowlanymi potworkami.

 

Chyba warto więc promować jakość, piętnować makabryłyi pełną garścią korzystać z fotogeniczności architektury . Jeżeli zmierza się opublikować zdjęcia, należy jednak wspomnieć w miarę możliwości o autorze budynku. No i oczywiście spróbujmy zrozumieć mieszkańców, którzy mają prawo nie życzyć sobie takich sytuacji.

 

feliks, ucho

 

Skomentuj:

Cenzura architektury