Apel krakowskich studentów w obronie Cracovii

red

List otwarty wystosowali krakowscy studenci i doktoranci. To apel do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Pod listem podpisało się ponad 200 studentów architektury, historii sztuki i gospodarki przestrzennej. List publikujemy w oryginalnej formie

Do Szanownego Pana mgr inż. arch. Jana Janczykowskiego Małopolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków

My, niżej podpisani, jako krakowscy studenci oraz doktoranci historii sztuki, ochrony dóbr kultury, architektury i gospodarki przestrzennej, a przede wszystkim jako członkowie społeczeństwa obywatelskiego, pragniemy wyrazić swoje najwyższe zaniepokojenie sytuacją zaistniałą w ostatnich dniach wokół Hotelu Cracovia.

Dotychczas z uznaniem obserwowaliśmy działania Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków i Urzędu Miasta oraz jego Rady, mające na celu właściwą ochronę tego niezwykle cennego obiektu poprzez wpis elewacji i partii przyziemia, w tym mozaiki w recepcji, do Gminnej Ewidencji Zabytków oraz stosowny zapis w pierwotnej wersji planu zagospodarowania przestrzennego Błonia Krakowskie (§ 9, pkt. 4, ppkt 6). Wierzymy, że te same organy wciąż będą stać na straży dziedzictwa kultury Krakowa i porządku prawnego, do czego zobowiązane są Konstytucją Rzeczpospolitej Polskiej.

Trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że zgodnie z definicją zawartą w obowiązującej Ustawie o Ochronie Zabytków i Opiece nad Zabytkami „zabytkiem” nie jest obiekt, któremu nadano taki status na mocy prawa, lecz obiekt cechujący się wyjątkową wartością historyczną, artystyczną lub naukową. Można się spierać, czy budowla licząca sobie zaledwie pół wieku ma znaczną wartość historyczną, która jednak wzrasta wraz z upływem czasu oraz znikaniem kolejnych obiektów z tej epoki, jednakże dwie pozostałe cechy są już bezsporne.

Hotel Cracovia, tworzący zwartą, spójną i harmonijną całość z sąsiednim budynkiem kina Kijów, zarazem jest kluczowym elementem jednej z najbardziej efektownych kompozycji urbanistycznych w Krakowie, korzeniami sięgającej idei Wielkiego Krakowa i konkursu na „regulacyę wylotu ulicy Wolskiej” z 1914 r.; zarazem znakomicie wpisuje się w charakter okolicy, dającej niemal pełny przegląd architektury Krakowa XX w., od secesyjnej kamienicy zakładu witrażowego Żeleńskich, poprzez monumentalny klasycyzm międzywojnia z Muzeum Narodowym i Seminarium Śląskim, nowoczesną, modernistyczną awangardę Biblioteki Jagiellońskiej, nacechowanej jednak wpływami ekspresjonizmu i szkoły krakowskiej, aż po dojrzały, powojenny styl międzynarodowy reprezentowany przez Cracovię.

Jesteśmy przy tym przekonani, że Witold Cęckiewicz w najlepszym okresie swojej twórczości był w tym szeregu godnym następcą Franciszka Mączyńskiego czy Wacława Krzyżanowskiego. Ranga samego budynku, z jego czystą, znakomicie realizującą modernistyczne pryncypia, nadwieszoną na skrajach bryłą i ekspresyjną elewacją o wyrazistym rytmie wyznaczanym przez profilowane, aluminiowe płyty, została doceniona w Atlasie dóbr kultury współczesnej województwa małopolskiego, wydanego przez Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego w 2009 r., gdzie zalecono ochronę „bryły, kompozycji elewacji, dekoracji wnętrza mozaiką w sąsiedztwie recepcji oraz kompozycji metaloplastycznej w hallu głównym” (s. 70) a także takich publikacjach jak Współczesna architektura polska T. Szafera (1988) czy Architektura lat 60-tych w Krakowie M. Włodarczyk (2006).

Niestety, pogłębione badania nad tym okresem w polskiej architekturze wciąż są w powijakach, a postępujący proces niszczenia dziedzictwa późnego modernizmu może sprawić, że nigdy nie będzie im dane w pełni zaistnieć.

Chcemy podkreślić, że nasze stanowisko nie jest wyrazem błahego sentymentu, a wynika z dogłębnej, merytorycznej refleksji. Jest to głos osób zajmujących się na co dzień zagadnieniami dziedzictwa kulturowego. Jest to również głos osób, które przez wiele kolejnych dekad zamieszkiwać będą w Krakowie i które ze względu na swoje wykształcenie są predysponowane do wyrażania opinii w podobnych sprawach.

Na koniec pragniemy wyrazić naszą głęboką wiarę, że wspomniane wyżej organy władz samorządowych i rządowych staną na wysokości zadania i przedłożą interes społeczny - zachowanie istotnej części dziedzictwa kultury Krakowa, które jako takie jest przecież dobrem nas wszystkich - ponad partykularny i krótkowzroczny interes inwestora.

Z wyrazami szacunku,

studenci i doktoranci

Skomentuj:

Apel krakowskich studentów w obronie Cracovii