Zobaczcie koronę od Libeskinda - ma 31 pięter

agarum

Wznosi się na 105 metrów, ma 31 pięter, a w środku ok. 250 luksusowych apartamentów. Korona Tower, którą dla Poznania zaprojektował Daniel Libeskind, dziś po raz pierwszy ujrzy światło dzienne - na największych w Europie targach nieruchomości w Cannes.

 

 

Na specjalnie przygotowanym stoisku najnowszy projekt jednego z najbardziej znanych współczesnych architektów prezentuje inwestor - poznański deweloper Wechta oraz przedstawiciele władz miasta. Niewykluczone, że do Cannes przyjedzie także sam Daniel Libeskind. - Pan Daniel jest wyjątkowo zajętą osobą, więc nie mamy pewności czy pojawi się w Cannes, ale dostaliśmy z jego pracowni wszelkie materiały i pozwolenie na prezentację - zastrzega wiceprezydent Jerzy Stępień, który pojechał do Cannes promować także inne poznańskie nieruchomości.



Głównym ''hitem'' Poznania w Cannes jest jednak właśnie Korona Tower Libeskinda. O tym projekcie głośno jest od kilkunastu miesięcy, choć do dziś wszelkie makiety i rysunki, które powstały w pracowni amerykańskiego architekta, były pilnie strzeżone przez poznańskich włodarzy.

 

 

 



Dziś już wiadomo, że budynek, który prawdopodobnie w ciągu najbliższych dwóch lat stanie na niewielkiej działce między al. Niepodległości, ul. Powstańców Wielkopolskich i Kościuszki będzie miał 105 m wysokości, 31 pięter, a w środku ponad 27 tys. m kw. przeznaczonych pod luksusowe apartamenty, punkty usługowe oraz parkingi. Charakterystyczny dla projektów Amerykanina strzelisty budynek o ostrych, nieregularnych kształtach będzie zdecydowanie wyższy od sąsiadującej z nim Akademii Ekonomicznej, która ma "zaledwie" 78 m (licząc bez masztu).

Trzy kondygnacje podziemne zajmą parkingi (w sumie przygotowano miejsca na ok. 400 samochodów, w tym kilkadziesiąt także na dwóch naziemnych piętrach), parter i trzy pierwsze piętra - lokale usługowe, a kolejne aż do 31 - luksusowe mieszkania (ok. 250). - Układ apartamentów na poszczególnych piętrach nie jest jeszcze ostateczny. Swobodnie część z nich będzie można przerobić np. na hotel - tłumaczy architekt miejski Andrzej Nowak. - Na szczegóły dotyczące m.in. materiałów, z których będzie budowany wieżowiec także musimy jeszcze trochę poczekać - tłumaczy.

Dlaczego Libeskind nazwał swój budynek dla Poznania "Korona"? - Podczas wizyty w pracowni Libeskinda w Nowym Jorku opowiadałem mu o Poznaniu - wspomina dyrektor Nowak. - Podkreślałem, że właśnie tutaj zaczęło się państwo polskie, właśnie tutaj narodziła się polska państwowość, tu są groby pierwszych polskich władców. Stąd to nawiązanie - tłumaczy.

Warto przypomnieć, że w pracowni Libeskinda powstały dwa projekty poznańskiego wieżowca: wersja wyższa i niższa. Inwestor starał się o pozwolenie na 148-metrowy budynek w tym miejscu. A ponieważ Korona Tower znajdzie się w strefie nalotu na lotnisko - wymagane było pozwolenie Urzędu Lotnictwa Cywilnego. ULC jednak odrzucił wniosek Wechty, argumentując swoją decyzję względami bezpieczeństwa. Na wszelki wypadek w pracowni Libeskinda powstała także koncepcja niższego, 105-metrowego budynku. I właśnie ta będzie realizowana.

Wniosek o warunki zabudowy już został złożony w wydziale urbanistyki i architektury UM. - W tej chwili czekamy na ostateczne potwierdzenie wysokości z ULC - mówi Andrzej Nowak.

Sylwia Wilczak, Marta Tylenda
Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań

Skomentuj:

Zobaczcie koronę od Libeskinda - ma 31 pięter