Dyplomatycznie przy Łazienkach Królewskich

agarum

Przy ul. Kawalerii w pobliżu Łazienek Królewskich powstanie nowa ambasada brytyjska. Lekki, przeszklony budynek początkowo miał stanąć przy ul. Bagatela, ale przeniesiono go po zaostrzeniu wymogów bezpieczeństwa.

 

 

Akt erekcyjny pod budowę placówki dyplomatycznej wmuruje dziś Ric Todd, ambasador Wielkiej Brytanii. Dwupiętrowy budynek przypominający kształtem sportowe podium zaprojektowali brytyjscy architekci z pracowni Tony Fretton Architects. Ambasada będzie mieć podwójną fasadę - zewnętrzną ze szklanych tafli i wewnętrzną z okien umieszczonych pomiędzy konstrukcją z solidnych filarów i poprzecznych belek. Szklanej fasadzie rytm nadadzą smukłe listwy z aluminium zabarwionego na brązowo.

Część parteru zajmą sekcje wizowa i konsularna, resztę przeznaczono na funkcje publiczne. Znajdzie się tu spora przestrzeń, w której będzie można organizować wystawy. Da się z niej przejść do ogrodu. Na pierwszym i drugim piętrze zaplanowano pomieszczenia części administracyjnej. Dzięki dwóm wewnętrznym dziedzińcom i szerokim szklanym fasadom przestrzenie biurowe powinny być dobrze oświetlone światłem naturalnym. Po obu stronach poddasza umieszczonego na drugiej kondygnacji zaprojektowano duże tarasy, na których zostaną posadzone gęste, szerokie żywopłoty.



MATERIAŁY INWESTORA
Projekt ambasady brytyjskiej przy ul. Kawalerii

Brytyjczycy chcą się wyprowadzić z dotychczasowej siedziby przy al. Róż, bo ambasada się tam nie mieści, a poza tym budynek odzyskali spadkobiercy dawnych właścicieli. W nowej siedzibie zmieszczą się wydziały ulokowane dziś w budynku przy ul. Emilii Plater.

Zaprojektowanie warszawskiej ambasady brytyjski rząd zlecił architektom już pięć lat temu. Początkowo budynek miał stanąć przy ul. Bagatela obok Belwederu i kancelarii premiera. Jednak w listopadzie 2003 r. doszło do zamachu na brytyjski konsulat w Stambule i ministerstwo spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii zaostrzyło wymogi bezpieczeństwa. Zaleciło m.in., by budynki dyplomatyczne były cofnięte od granicy działki. Na terenie przy ul. Bagatela nie dało się tego zapewnić, więc Brytyjczycy wystąpili o grunt przy ul. Kawalerii, tuż obok ambasady Hiszpanii. Nowy budynek ma być gotowy latem przyszłego roku.

Sąsiadem ambasady Wielkiej Brytanii przy al. Róż są dziś dyplomaci indyjscy. Po przeprowadzce Brytyjczycy znów będą ich mieć za oknami - Hindusi też zamierzają zbudować swoją placówkę w pobliżu Łazienek Królewskich - u zbiegu Myśliwieckiej i Szwoleżerów. Termin rozpoczęcia tej inwestycji jest jednak na razie nieznany.

Michał Wojtczuk
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna

 

Skomentuj:

Dyplomatycznie przy Łazienkach Królewskich