Piaseczno - taka prawie Warszawa

Alicja Bobrowicz

Chętnych na mieszkania nie brakuje, choć jest to najdroższe z podwarszawskich miast. Traktowane przez mieszkańców jak kolejna dzielnica stolicy, powoli wyczerpuje możliwości rozbudowy. Na zakończenie naszego cyklu ?Wokół Warszawy? sprawdziliśmy, jak się mieszka w Piasecznie



- Piaseczno jest tańsze od Warszawy i chyba to głównie przyciąga tu ludzi. Kupują mieszkania i wtedy dopiero zaczyna się narzekanie, głównie na problemy komunikacyjne. Czego brakuje? Na pewno kina i miejsc rozrywki po godz. 22, szczególnie w weekendy. Co ułatwia życie? Spokój i dystans do wielkiego miasta - pisze Kaśka, mieszkanka Piaseczna i użytkowniczka prywatnego serwisu e-mieszkańców powiatu piaseczyńskiego, których poprosiłam na forum o opinie na temat ich miasta. - Chodników, zadbanego parku i rynku w centrum - uzupełnia listę braków Iza. Brak rozrywki i korki - to motyw przewodni w odpowiedziach mieszkańców. Co więc przyciąga kolejne osoby do tego - dziś już 39-tysięcznego (tylko według oficjalnych danych, do których trzeba doliczyć osoby mieszkające bez meldunku) podwarszawskiego miasta?





Już nie ma gdzie budować

- Popyt na mieszkania w Piasecznie jest ciągle duży, choć jest to najdroższe spośród podwarszawskich miast - mówi Ola Chałupka z Home Broker, prywatnie mieszkanka miasta. Cena nowego, wykończonego mieszkania dochodzi już nawet do 7,5 tys. zł za mkw. Średnio trzeba zapłacić 6,3 tys. zł za mkw. Ciągle jednak można tu znaleźć poszukiwane przez młode osoby na dorobku metraże, czyli dwupokojowe lokale do 50 m, znacznie tańsze niż w Warszawie. - Dużym powodzeniem cieszą się mieszkania na kameralnych osiedlach, oddanych w latach 2000-2004 - dodaje Chałupka. Nowe bloki powstają wzdłuż linii kolejowe bądź przy drogach wyjazdowych. - Można powiedzieć, że to już ostatnia szansa na kupienie mieszkania w nowym budownictwie w Piasecznie. Powoli kończą się grunty, a deweloperzy nie mają gdzie budować - mówi Andrzej Czyżewski, kierownik agencji nieruchomości Akces w Piasecznie. Mieszkania można też szukać na rynku wtórnym, gdzie ceny zaczynają się od 5-5,5 tys. zł za mkw., choć według ekspertów to nienajlepszy czas na taką inwestycję. - Teraz właściciele mieszkań trochę czekają ze sprzedażą na lepsze dla nich czasy i wyższe ceny, więc ofert nie jest wcale tak dużo - tłumaczy Czyżewski.



Noclegownia po pokonaniu korków

- Stąd to tylko dojazdy w korkach - pisze na forum Kinga. Na komunikację z Piasecznem uskarża się niemal każdy, komu przyszło dojeżdżać do pracy w Warszawie i przedzierać się zapchaną Puławską, która - choć czteropasmowa - nie ma buspasów. Kiedy "Gazeta Wyborcza" zapytała warszawiaków o opinie na temat ich wprowadzania, okazało się, że trzy czwarte z nas to zwolennicy takiego rozwiązania. Najwięcej ankietowanych wskazało, że w pierwszej kolejności buspasy powinny się pojawić właśnie na Puławskiej. Z drugiej strony jednak 28 proc. pytanych powiedziało specjalnym pasom dla autobusów "nie".

Dziś dojazd do Piaseczna to głównie linie podmiejskie - 709 (kursujący co 5-10 minut) oraz 727 (dwa razy na godzinę) do stacji metra Wilanowska. Zarząd Transportu Miejskiego planuje wiosną uruchomić dwie nowe linie L-2 (do Złotokłosu) i L-5 (do Bobrowca), które mają umożliwić szybkie połączenie z dworcem PKP w Piasecznie. Na trasie Piaseczno-Warszawa kursują też prywatne linie autobusowe. Pozostaje jeszcze kolejka - w tym przypadku podróż do Śródmieścia trwa około pół godziny.

- Piaseczno jest uważane za taką prawie Warszawę i traktowane przez mieszkańców jak dzielnica, w której głównie się nocuje - mówi Ola Chałupka. Po rozrywkę, podobnie jak w innych podwarszawskich miejscowościach, jedzie się zatem do stolicy. Natomiast jeśli chodzi o zakupy, nie trzeba daleko szukać. Mieszkańcy miasta mają z jednej strony centrum outletów Fashion House, z drugiej Auchan, powstaje też Decathlon. W samym centrum można znaleźć bazarek i małe sklepiki spożywcze. Nie ma problemów z przedszkolami, ale trzeba się nastawić na prywatne. W państwowych dla wszystkich chętnych nie starczy miejsc.

    Więcej o:

Skomentuj:

Piaseczno - taka prawie Warszawa