[MAKABRYŁA] Ścianą w okna, czyli galeria handlowa w Kwidzynie

red

Do tego, że nowe galerie handlowe raczej nie zdobią naszych miast zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Nie sposób odmówić im racji bytu - w końcu są tłumnie odwiedzane przez mieszkańców, ale ich często przeskalowane ściany bez okien w połączeniu z ignorowaniem lokalnego kontekstu to często prawdziwa zbrodnia na otaczającym krajobrazie.

Galeria handlowa w Kwidzynie
Galeria handlowa w Kwidzynie
fot. Świat z Drona, <a href=http://www.swiat-z-drona.pl/><span style="color: #c0c0c0;">swiat-z-drona.pl/</span></a>

O nowej galerii handlowej z Kwidzyna w mediach było głośno jeszcze przed jej otwarciem. Niestety nie dlatego, że odznacza się wyjątkową architekturą, czy nowatorskimi rozwiązaniami projektowymi. Powodem rozgłosu jest skrajna ignorancja kontekstu i najbliższego otoczenia galerii handlowej.

Galeria wypełnia działkę niemalże po obrysie, zbliżając się do granic działki ślepymi ścianami. Wybudowana pomiędzy starymi kamieniczkami, dwie z nich otoczyła z trzech stron ślepym murem. Złośliwi żartują, że mieszkańcy nie powinni narzekać na koszmarny widok z okna bo dostali wspaniałą ścianę do gry w squasha.

Wszystko zostało zrealizowane zgodnie z przepisami - śródmiejska lokalizacja dopuszcza w wielu wypadkach sytuowanie budynków nawet w ostrej granicy działki. Pozostaje jedynie wątpliwość czy jeśli coś jest dozwolone, to zawsze powinniśmy z takiej możliwości korzystać. Nawet jeśli ściana zbliżona do granicy była konieczna, można było ją w jakiś sposób urozmaicić, i rozrzeźbić, lub zaprojektować w formie zielonej i żywej elewacji aby zminimalizować podobieństwo do więziennego muru otaczającego podwórka. Jeszcze na wizualizacjach występowały na niej pasy szklanych luksferów - w realizacji jednak z nich zrezygnowano.

Ale o braku wyczucia świadczą tez inne elementy - boczne elewacje to w dużej mierze także zamknięte na miasto ślepe ściany, a do ciągnącego się wzdłuż nich chodnika dostępu bronią schody uniemożliwianie swobodne poruszanie się osób z wózkami czy niepełnosprawnych, które po dojechaniu do schodów, muszą po prostu zawrócić i poszukać drogi dookoła. Na dachu budynku wyrosła też cała masa rur od instalacji wentylacyjnych. Zazwyczaj lokowane są obok siebie - tu piętrzą się jedna na drugiej i nieprzesłonięte żadną attyką są doskonale widoczne z poziomu ulicy. Najprawdopodobniej nikt nie pochylił się nad ich estetyką i powstały ot tak, jak było najwygodniej.

Niewątpliwie taka architektura nie buduje przyjaznego i estetycznego miasta. Obudowane kamieniczki wyglądają wręcz groteskowo, ale jak podpowiadają niektórzy, wkrótce takie uciążliwe sąsiedztwo spowoduje wyprowadzkę mieszkańców, a w miejscu istniejących budynków powstaną nowe obiekty handlowe szczelnie wypełniające granice działek. Pytanie tylko, czy chcemy mieszkać w takich miastach...

ZOBACZ ZDJĘCIA>>>

Myślicie, że galeria z Kwidzyna znajdzie się w tegorocznym głosowaniu na Makabryłę Roku?

Za udostępnienie zdjęć dziękujemy właścicielom strony swiat-z-drona.pl

Skomentuj:

[MAKABRYŁA] Ścianą w okna, czyli galeria handlowa w Kwidzynie