Filharmonia w Szczecinie zachwyca! Zajrzeliśmy do środka [ZDJĘCIA]

W ciągu siedmiu lat Szczecin dokonał rzeczy wyjątkowej - stworzył budynek na miarę architektonicznej ikony. Polskie miasta powinny czerpać garściami z tego doświadczenia. Budynek zwyciężył w plebiscycie architektonicznym BRYŁA ROKU 2014!

Wszystko zaczęło się w 2007 roku, kiedy w międzynarodowym konkursie architektonicznym wyłoniono projekt nowej Filharmonii. Wygrali młodzi Hiszpanie Estudio Barozzi Veiga, którzy zaproponowali bryłę niezwykle oszczędną estetycznie.

WYNIKI PLEBISCYTU BRYŁA ROKU 2014>>

Budynek od początku wzbudzał emocje. Jedni sądzili, że to zbyt odważna wizja dla miasta, inni z niecierpliwością śledzili postępy budowy. Dziś śmiało można powiedzieć, że Szczecin doczekał się nie tylko doskonałej sali koncertowej, ale także architektonicznego symbolu nowoczesnego miasta, które nie idzie na kompromisy i realizuje ambitny projekt na najwyższym poziomie.

Zamek lodowy, bo tak bywa nazywany obiekt, stanął u zbiegu ulic Matejki i Małopolskiej. Dokładnie w tym samym miejscu 130 lat temu swą działalność zainaugurował Konzerthaus, czyli Dom Koncertowy, będący kulturalnym centrum dawnego Stettina. Gmach nie przetrwał powojennych kolei losu, jednak pamięć o nim pozostała.

Projekt architektów z Barozzi Veiga wypełnił lukę po zabytku, stając się początkiem nowej historii tego miejsca. Jak zapowiada dyrektorka Filharmonii, Dorota Serwa, miejsce to stać się ma nie tylko świątynią muzyki, ale także centrum spotkań i wydarzeń, o czym świadczy bogaty plan wrześniowej inauguracji placówki (szczegóły na stronie Filharmonii >>>).

Filharmonia w Szczecinie z lotu ptaka, proj. Estudio Barozi VeigaAgnieszka Rumińska

ZDJĘCIA>>

Architektoniczne pudełko swą strzelistością nawiązuje do sąsiednich szczytów kamienic, a jego dach stanowi piątą elewację, która sprawia, że nawet z nieba budynek wygląda okazale. W środku architekci stworzyli unikalną przestrzeń z przemyślanym układem pomieszczeń. Na zapleczu znajdziemy komfortowe garderoby dla artystów, niewielkie sale prób, magazyn instrumentów i biura.

Trzonem założenia są dwie sale koncertowe, mała i duża, oraz zupełnie wyjątkowy hol główny, wysoki na kilkanaście metrów. To tutaj mają odbywać się wernisaże, spotkania kulturalne, a nawet tańce! Schody prowadzące do góry mogą zmienić się w mgnieniu oka w trybunę dla widzów. Swoistym nawiązaniem do kraju, z którego pochodzą projektanci, jest geometryczna posadzka holu - białe kafle zostały indywidualnie zaprojektowane i wypalone w manufakturze na Majorce.

Sala symfoniczna, nazywana Słoneczną, to istne arcydzieło. Zaopatrzona w precyzyjne rozwiązania sceniczne odpowiada standardom akustycznym wiedeńskiej Musikverein, które przez akustyków uważane są za wyznacznik jakości. Tutaj nawet fotele zostały zaprojektowane na indywidualne zamówienie. Sala może pomieścić 953 widzów.

Gmach filharmonii szczecińskiejDariusz Gorajski

Niezwykłej precyzji i skupienia wymagało wykończenie ścian i sufitu. Łączną powierzchnię 2500 m kw. pokryto złotymi płatkami ze szlagmetalu o wymiarach 14x14 cm. Każdy z nich został specjalnie przyklejony do ściany przy pomocy pęsety. Prace przy przyozdabianiu ścian przypominały te wykonywane podczas renowacji zabytków, dlatego do ich wykonania zaproszono specjalistów w tym zakresie.

W odróżnieniu od sali symfonicznej, dominującym kolorem sali kameralnej (192 miejsca) jest czarny, dlatego nadano jej przydomek "Księżycowej". Eksperci podkreślają niezwykłą żywość dźwięku, którą można tu uzyskać. W niej właśnie, podczas konferencji prasowej 10 maja, odbył się pierwszy koncert dla publiczności.

- To jeden z kluczowych projektów dla Szczecina i element realizacji wizji Floating Garden - nowoczesnej, ekologicznej metropolii, która stwarza swoim mieszkańcom warunki do rozwoju zawodowego i do realizacji swoich pasji, także tych związanych z kulturą. Już niedługo mieszkańcy Szczecina i melomani z całej Polski czy z zagranicy będą mogli słuchać pięknej muzyki w niebanalnym wnętrzu szczecińskiej Filharmonii - podkreślał podczas konferencji prasowej, prezydent Szczecina Piotr Krzystek

W nocy bryła Filharmonii zamienia się w biały lampion za pomocą tysięcy lampek LED zamontowanych w elewacji. W szczególne dla miasta dni fasada rozświetli się kolorami Floating Gardens, czyli miasta pływających ogrodów, jak nazywany jest Szczecin (zielony, niebieski i granatowy), w święta narodowe z kolei zamieni bryłę w flagę Polski.

Iluminacja Filharmonii w SzczecinieAgnieszka Rumińska

W ambitnym projekcie Hiszpanów uczestniczył także polski zespół projektowy Jacka Lenarta ze Szczecina, który zadbał o dokładną komunikację z głównym wykonawcą, którym jest firma Warbud.

Więcej o:
Komentarze (167)
Filharmonia w Szczecinie zachwyca! Zajrzeliśmy do środka [ZDJĘCIA]
Zaloguj się
  • grandier777

    Oceniono 295 razy 247

    Gratulacje, pięknie to wyglada. Ktoś zaryzykował karierę, ale się udało.

  • Gość: Asia_33

    Oceniono 145 razy 129

    Fotografowanie architektury to też sztuka.

  • Gość: j.b.

    Oceniono 118 razy 100

    wow! ekstra, teraz już pozostaje czekać na koncerty:)

  • Gość: Olenkka

    Oceniono 125 razy 77

    Aż płakać się chce ze szczęścia, że Polak też potrafi i nie tylko w stolicy, ale również w mniejszych miastach stworzyć coś co będzie nas w taki sposób promować! Złota sala koncertowa jest absolutnie wspaniała, ciekawe jak się tam gra, czy barwy nie rozpraszają?
    Ale ogółem budynek zachwyca! więcej takich wspaniałych inwestycji!

  • Gość: PannaTulipanna

    Oceniono 70 razy 50

    Zjawiskowo sie prezentuje! I te wnętrza!!! Gratuluje miastu Szczecin! Do TAKIEJ filharmonii naprawde mozna nawet z bardzo daleka sie wybrac na koncert!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX