Te wnętrza zobaczysz już tylko na zdjęciach. Fabryki jak pałace

anna os
19.04.2017 17:18
A A A
<B> Fotograf Paweł Augustyniak od kilku lat portretuje Łódź. W wypracowanych ujęciach ukazuje magię starych łódzkich fabryk i elektrowni.</B> 
<br/>
<br/>
'Łódź to miasto kontrastów, z pięknymi kamienicami, pałacami czy fabrykami o bogatej historii. Często mijamy niezwykłe miejsca nie widząc ich. Ja chciałem właśnie tę niezwykłość i piękno Łodzi wszystkim nam pokazać'- mówi Paweł Augustyniak.
<br/>
<br/>
<B> Jedyna okazja, by obejrzeć wnętrze secesyjnej fabryki</B> 
<br/>
Fotografie Pawła Augustyniaka to obecnie jedyna możliwość, by zajrzeć do wnętrz rewitalizowanej elektrowni Scheiblera. Obecnie w środku trwają prace remontowe. Dla odwiedzających niedostępny jest również zespół fabryk na Księżym Młynie. Budynki są w złym stanie technicznym, dlatego nie można wejść do środka. 
<br/>
<br/>
Szczególnie magicznym i wyjętym z historycznej rzeczywistości miejscem jest wnętrze secesyjnej elektrownia Karola Scheiblera. Witraże w oknach, kute balustrady, kwieciste dekoracje oraz reprezentacyjna klatka schodowa pasują bardziej do miejskiego pałacu niż przemysłowej hali.<br/> 
<br/>
<B> Księży Młyn, czyli miasto w mieście </B>
<br/>
Niespotykanym na światową skalę jest założenie Księży Młyn - swoiste miasto w mieście z całą infrastrukturą, gdzie mieści się niedziałający już kombinat tekstylno-włókienniczy, osiedle domów pracowniczych, szpitale, szkoły i sklepy wzniesione na koszt fabrykanta Karola Scheiblera.
<br/> <br/>
Za pośrednictwem zdjęć Pawła Augustyniaka można spojrzeć inaczej na łódzkie fabryki, które przypominają opuszczone pałace ery przemysłowej. Niszczejące, pokryte rdzą i patyną obiekty wyglądają jak romantyczne ruiny lub specjalnie skomponowana scenografia.Z każdym dniem fotografie niedziałających już kompleksów fabrycznych zyskują na dokumentalnej wartości.

Fotograf Paweł Augustyniak od kilku lat portretuje Łódź. W wypracowanych ujęciach ukazuje magię starych łódzkich fabryk i elektrowni. 'Łódź to miasto kontrastów, z pięknymi kamienicami, pałacami czy fabrykami o bogatej historii. Często mijamy niezwykłe miejsca nie widząc... (fot. Paweł Augustyniak)

Łódzkie fabryki przypominają opuszczone pałace ery przemysłowej. Daleko im do surowej architektury. Niszczejące, pokryte rdzą, a przy tym magiczne wnętrza uchwycił w obiektywie Paweł Augustyniak.

Gdy fabryki przypominały secesyjne pałace

Zanim dla fabryk i zakładów przemysłowych wymyślono nową formę, którą często kojarzymy z metalowymi kratownicami, klarownym rysunkiem bryły i czerwoną cegłą, obiekty industrialne budowano przekształcając i upraszczając architekturę miejskich pałaców. Koniec wieku to czas popularności secesyjnych form i kształtów. Florystyczne dekoracje i miękkie linie upraszczano z czasem do geometrycznych wzorów, aż do momentu, gdy zdecydowano się na zupełne odejście od stosowania dekoracji na fasadzie i we wnętrzu obiektów przemysłowych. Zerwanie z historyzującymi stylami odbiło się głośnym echem w Europie po wydaniu książki Ornament to zbrodnia autorstwa Adolfa Loosa.

Jak ma wyglądać fabryka - w poszukiwaniu nowej formy

Na kanwie nowej, przemysłowej ery głośno wybrzmiał kolejny, znany bon mot - tym razem autorstwa Louisa Sullivana: "forma podąża za funkcją". Moderniści rozpoczęli poszukiwania takich rozwiązań architektonicznych, które najbardziej współgrają z przeznaczeniem budynku. Przemysł nie potrzebował witraży w oknach, rzeźbionych balustrad ani kwiecistych dekoracji. Brud, warkot maszyn nijak się miał do miejskiego pałacu. Charakterystyczne pomieszanie funkcji i formy, czyli bogato zdobione i suto wykończone wnętrza pofabrycznych obiektów pochodzących z początku XX wieku znajdziemy jeszcze dziś w Łodzi. Zanim wybierzecie się na wycieczkę szlakiem łódzkich fabryk, warto obejrzeć malownicze zdjęcia opuszczonych obiektów przemysłowych zrealizowane przez Pawła Augustyniaka. 

Bogactwo secesyjnego detalu w Elektrowni Scheiblera

Przykładem malowniczej formy architektonicznej, która posiadała secesyjne dekoracje, a jednocześnie pełniła dawniej funkcję przemysłową, jest elektrownia Karola Scheiblera. Reprezentacyjna klatka schodowa, kute poręcze, okładzina ceramiczna z drobnych płytek, bogactwo secesyjnego detalu, który znajdziemy na każdym kroku mieszają się z obrazem fabrycznych maszyn. Co prawda również maszyny mają starannie odlane oznaczenia i w porównaniu do dzisiejszych sprzętów używanych w nowoczesnych halach przemysłowych tchną romantyczną aurą.

Elektrownia Scheiblera w ŁodziElektrownia Scheiblera w Łodzi fot. Paweł Augustyniak

Nowoczesny żelbet - stara forma

Elektrownia Scheiblera została wybudowana w 1910 roku według projektu Alfreda Frischa, w celu zapewnienia stałych dostaw prądu do zakładów włókienniczych Karola Scheiblera i Ludwika Grohmana. W PRL-u zasilała w energię zakłady bawełniane Uniontex. W 2006 roku zdecydowano o zamknięciu elektrowni. To właśnie w tym budynku po raz pierwszy w Polsce zastosowano żelbetowy strop, jednocześnie z nowoczesnego materiału uformowano dekoracyjne kasetony.

Księży młyn - kombinat przemysłowy i osiedle pracownicze

Bardziej surową formą odznacza się kombinat przemysłowy powstały po połączeniu zakładów przemysłowych tekstylnego i włókienniczego Scheiblera i Grohmana. Wokół fabryk na Księżym Młynie powstało osiedle pracownicze wraz ze społeczną infrastrukturą: oprócz famułów (domów) budowano szkoły, szpitale i sklepy. Inwestycję finansowali sami fabrykanci. Gdyby nie drastyczny obraz obchodzenia się z pracownikami fabryk, jaki mamy po lekturze "Ziemi Obiecanej" W. Reymonta, to wydawać by się mogło, że nigdy później przedsiębiorcy nie dbali tak o swoich pracowników jak na początku XX wieku. Dziś wiele się mówi o społecznej odpowiedzialności biznesu, chociaż mało która firma buduje domy dla zatrudnianych przez siebie osób. Na przełomie XIX i XX wieku działania były niejako wpisane w prowadzenie biznesu, wystarczy wspomnieć chociażby kamienice budowane przez Wedla w Warszawie czy miasteczko Żyrardów - noszące nazwę od francuskiego przemysłowca Filipa de Girarda.

ZOBACZ ZDJĘCIA OPUSZCZONYCH ŁÓDZKICH FABRYK >>>

Więcej zdjęć architektury znajdziesz na stronie fotografa Pawła Augustyniaka

Zobacz więcej na temat:

Zobacz także

ZOBACZ TEŻ WIDEO

Komentarze (42)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    Gość: złódzenie

    Oceniono 47 razy 41

    Nareszcie doczekałem się pozytywnych artykułów na temat Łodzi i jej architektury, w końcu zaczyna być doceniana. Oby tak dalej, to miasto jest fascynujące i nie zasługuje na łatkę do niego przypiętą. Go Łódź!

  • avatar

    Gość: Kocham Łódź

    Oceniono 28 razy 28

    W Łodzi jest 300 takich budynków pofabrycznych, z czego 50 jest zrewitalizowanych.

  • avatar

    Gość: klaps

    Oceniono 21 razy 21

    To jeszcze na szczęście nie są ruiny. Fascynujące!

  • Angi Bell

    Oceniono 13 razy 13

    Piękna architektura .Marzyloby mi sie takie mieszkanie.Jak wygram w totka to chetnie zaadoptuje taka fabrykę -cudo

  • avatar

    Gość: RamDog

    Oceniono 16 razy 10

    Steam Punk w czystej formie :-)

  • avatar

    Gość: lizza

    Oceniono 6 razy 6

    Dlaczego? Dlaczego???? DLACZEGO nie są udostępnione dla zwiedzających? Łódź ma ogromny potencjał turystyczny, zupełnie nie wykorzystany :-(

  • Adi Spt

    Oceniono 5 razy 5

    Zawsze mówiłem , że Łódź ma coś w sobie ale mało kto mnie rozumiał. Na tych zdjęciach to jest ! Super fotki. Brawo

  • avatar

    Gość: Franko

    Oceniono 7 razy 5

    Byliśmy razem z żoną w Łodzi na Marillion Weekend - cudowne miasto i ludzie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX