Warsztat zamieniony w blok. Samowola budowlana w Krakowie [MAKABRYŁA]

24.10.2017 14:38
Budynek przy ul. Centralnej

Budynek przy ul. Centralnej (JAKUB WŁODEK)

Najpierw był warsztat samochodowy w formie dwupiętrowego budynku z dwuspadowym dachem. Właściciel postanowił go rozbudować. Z planów nie zrezygnował nawet wówczas, gdy otrzymał decyzję odmowną. W tej sprawie wydano kilka nakazów rozbiórki, dotychczas są one bezskuteczne.

Historia tej makabrycznej nadbudowy sięga jesieni 2012 roku. To właśnie wtedy inwestor złożył wniosek o pozwolenie na budowę. Urzędnicy nie wydali stosowanej zgody, ani nie zatwierdzili projektu budowlanego, o czym inwestor został poinformowany w grudniu 2012 roku. Mimo braku pozwolenia rozpoczął prace budowlane.

Samowolą budowlaną zainteresował się Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego. Po kontroli zakończonej w styczniu 2017 roku wydano kilka nakazów rozbiórki każdej z nadbudowanych części. Od tej decyzji inwestor się odwołał. Obecnie sprawa jest rozpatrywana przez Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego.

Niestosowność tego projektu razi w oczy - nad dwupiętrowym domem wyrosła trzypiętrowa nadbudowa, w której docelowo mają się mieścić biura, magazyny i pomieszczenia socjalne dla pracowników. W okolicy rozbudowanego warsztatu samochodowego mieści się kilka innych zakładów z branży motoryzacyjnej. Część Krakowa między ulicą Nowohucką a Galicyjską nie została objęta miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Docelowo miejsce to ma być przeznaczone pod zabudowę usługową sięgającą do 20 metrów. To druga koszmarna nadbudowa, o której piszemy w tym tygodniu. Wczoraj opisywaliśmy przypadek obudowania kolejnymi piętrami zabytkowej willi Monte w Zakopanem.

ZOBACZ ZDJĘCIA >>>

ZOBACZ TEŻ WIDEO

Zobacz także
Komentarze (1)
Warsztat zamieniony w blok. Samowola budowlana w Krakowie [MAKABRYŁA]
Zaloguj się
  • kuba_szymkowiak

    Oceniono 2 razy 2

    Kraków jest smutnym przykładem miasta, gdzie takie potworki powstają każdego dnia i nikt nic z tym nie robi. Pracowałem kiedyś na Prądniku, w dużym kompleksie biurowym, który sam nie grzeszy urodą, a stoi w sąsiedztwie jeszcze okropniejszej galerii handlowej typu podmiejskiego i aquaparku. Ale prawdziwe piekło znajduje się pomiędzy pierwszym biurowcem (przy skrzyżowaniu Lublańskiej i Bora-Komorowskiego) a parkingiem drugiego - trzy kwartały niespójnie polepionych domków, z których każdy jest innej wielkości, zbudowany w innym stylu (?), z innego materiału, pomalowany na inny kolor. Dwa pierwsze charakteryzuje mnogość szyldów reklamowych na elewacji (auto-serwis, naprawa amortyzatorów, auto myjnia, zakład mechaniczny, przedszkole "Kraina Uśmiechu"!, auto części, tłumiki, opony, klimatyzacja), a trzeci zajmuje głównie wielki, brzydki, nieotynkowany blok z czerwonej cegły. Sprawdźcie sobie, warto.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze artykuły