Spalanie odpadów może znacząco zwiększyć efektywność systemów ciepłowniczych polskich miast. Jaki jest potencjał tego źródła?
Zamiast zalegać na składowiskach, nierecyklingowalne odpady mogą ogrzewać miasta. Eksperci firmy Arup przyjrzeli się potencjałowi ciepła powstającego jako produkt uboczny spalania odpadów. Z ich szacunków wynika, że może ono pokryć ponad 50 proc. łącznych potrzeb grzewczych związanych z podgrzewaniem wody użytkowej w miejskich systemach ciepłowniczych wszystkich miast na prawach powiatu w Polsce. Aby jednak skutecznie to wykorzystać, należy doprecyzować wytyczne, umożliwiając uznanie tak generowanej energii za „ciepło odpadowe”. Jak ważne mogą stać się dla Polski takie zmiany?
Nierecyklingowalne odpady od zawsze były problemem w procesie przetwarzania, a ich spalanie jest nieuniknionym etapem dla bezpiecznego i efektywnego ich zagospodarowania. W trakcie tego działania, jako produkt uboczny, uwalnia się ciepło, które jest w stanie znacząco zasilać nasze miasta. Eksperci Arup, międzynarodowej firmy inżynieryjnej, znanej z takich projektów, jak plan działania na rzecz klimatu Londyńskiej dzielnicy Waltham Forest czy stworzenie dynamicznego modelu miasta Adelaide w Australii, a w Polsce Zielona Wizja Warszawy, przeanalizowali, jaki potencjał dla naszego kraju miałoby wykorzystanie tego rodzaju ciepła pochodzącego z odpadów.
Z dokonanych szacunków wynika, że odpady nierecyklingowalne w Polsce, mogłyby zostać przekształcone w około 800 MWt mocy cieplnej, co jest w stanie pokryć zapotrzebowanie na podgrzewanie ciepłej wody użytkowej systemów ciepłowniczych miast zamieszkałych łącznie przez ponad 6 mln osób. Biorąc pod uwagę fakt, że miasta na prawach powiatu w Polsce zamieszkuje ponad 12 mln ludzi, stanowi to ponad 50 proc. potrzeb takich miast. Przetwarzanie odpadów może także w znaczącym stopniu przyczynić się do realizacji zrównoważonych celów Unii Europejskiej. Aby jednak maksymalnie wykorzystać ten potencjał, należy doprecyzować przepisy, określające kiedy energia powstająca ze spalania odpadów może być uznawana za tzw. „ciepło odpadowe”, będące ciepłem o priorytetowym statusie z punktu widzenia efektywności systemu ciepłowniczego.
– W Polsce odpady, których nie da się poddać recyklingowi, mają duży potencjał energetyczny. A co więcej, z punktu widzenia hierarchii metod zagospodarowania odpadów, spalanie części odpadów jest w zasadzie nieuniknione. Połączenie ich spalania z wykorzystaniem powstającego przy tym ciepła jest jednym z najskuteczniejszych sposobów na ograniczenie składowania i poprawę działania systemów grzewczych. Takie rozwiązanie może przynosić realne korzyści dla całej gospodarki. Skorzystać na tym mogą mieszkańcy, którzy mogliby płacić mniej za energię oraz natura, ponieważ odzysk energii z nierecyklingowalnych odpadów jest zdecydowanie lepszym wyborem niż składowanie – mówi Michał Kłosiński, Senior Consultant w Arup.
Potencjał Polski do generowania ciepła z odpadów
Eksperci Arup oszacowali, że w Polsce z odpadów, których nie da się poddać recyklingowi, można uzyskać ok. 44 milionów gigadżuli energii rocznie. Po uwzględnieniu średniej sprawności instalacji do spalania odpadów, można zauważyć, że stanowi to ogromny potencjał cieplny dla kraju, stwarzając możliwości generowania około 800 MWt mocy cieplnej. Tego rodzaju ciepło może stanowić alternatywę lub uzupełnienie dla odnawialnych źródeł energii (OZE). Jednocześnie, w porównaniu do innych źródeł OZE, jest w stanie zapewnić stałą dostępność energii przez cały rok. Eksperci Arup zwracają jednak uwagę na to, że obecnie wykorzystanie tego potencjału jest ograniczane z powodu braku jasnych przepisów.
– Aby lepiej wykorzystywać ciepło powstające z odpadów, celowe jest doprecyzowanie przepisów. Trzeba jasno określić, czy i pod jakimi warunkami ciepło z procesu spalania odpadów może być uznane za tzw. „ciepło odpadowe”. Obecnie, mimo że są logiczne argumenty za takim podejściem, brak jednoznacznych przepisów prawnych oraz względnie wiążącej ich interpretacji powoduje niepewność wśród inwestorów zainteresowanych rozwojem tego rozwiązania – mówi Joanna Malanowska, Associate w Arup.
Eksperci Arup podkreślają, że przygotowanie i realizacja dużych inwestycji, takich jak nowe systemowe źródła ciepła, może trwać nawet ponad 5 lat. W związku z tym, aby zapewnić przyszłą efektywność systemów ciepłowniczych, tego rodzaju inwestycje należy planować już teraz. Obecnie w wielu krajach Europy Zachodniej, takich jak Austria, Niemcy czy Francja, przepisy zachęcają do wykorzystywania ciepła z termicznego przekształcania odpadów w miejskich systemach ciepłowniczych. Zważywszy, że polskie miejskie systemy ciepłownicze wciąż w dużej mierze opierają się na paliwach kopalnych – wspieranie wykorzystania ciepła z odpadów może być istotnym bodźcem dla przyspieszenia koniecznej transformacji energetycznej.
Ciepło odpadowe może pomóc w realizacji zrównoważonych celów
Precyzyjne określenie statusu energii z przetwarzania odpadów jest także ważne ze względu na unijne regulacje, m.in. dyrektywę RED II, w związku z którą „ciepło odpadowe” będzie w przyszłości istotnym elementem oceny efektywności systemów ciepłowniczych. Jednocześnie dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady UE EED w wyznaczonych kamieniach milowych zakłada, że w dłuższej perspektywie systemy ciepłownicze będą musiały opierać się głównie na odnawialnych źródłach energii i „cieple odpadowym”. Z drugiej strony Pakiet Gospodarki o Obiegu Zamkniętym UE nakłada obowiązki dotyczące konieczności zredukowania składowania odpadów komunalnych do poziomu nie wyższego niż 10 proc. w 2035 r. Eksperci Arup zauważają więc, że instalacje termicznego przekształcania odpadów nierecyklingowalnych mogą być jednym z kluczowych elementów pozwalających zintegrować oba cele – dla ciepłownictwa i dla gospodarki odpadami.
– Przy obecnym stanie rozwoju techniki i technologii oraz możliwej do przewidzenia przyszłości, prawdopodobnie jedyną efektywną, bezpieczną i możliwą do zastosowania na szeroką skalę metodą redukcji masy i oddziaływania na środowisko kalorycznych materiałów, które nie mogą ulec recyklingowi jest i będzie ich spalanie z odzyskiem energii. Pomimo zysków z wygenerowanego ciepła, jakie może to przynieść, warto zauważyć, że głównym powodem spalania odpadów jest konieczność ich bezpiecznej neutralizacji. Z kolei energia jest tu, skądinąd pożytecznym, ale jednak pewnym produktem dodatkowym, który można rozważać w kategorii „produktu ubocznego”. Taka logika prowadzi do wniosku, że ciepło uzyskiwane w procesie spalania odpadów należałoby uznawać jako tzw. „ciepło odpadowe” – celowe jest jednak potwierdzenie tego wniosku w stosownych jednoznacznych przepisach, które powinny regulować tę kwestię – zaznacza Michał Kłosiński, Senior Consultant w Arup.
W obliczu unijnych wymogów i ograniczonego potencjału recyklingu, termiczne przekształcanie odpadów może stać się istotnym elementem nowoczesnej gospodarki odpadami. Wytwarzana w tym procesie energia to nie tylko szansa na zwiększenie efektywności systemów ciepłowniczych, ale także realna odpowiedź na wyzwania związane z transformacją energetyczną. Warunkiem jej pełnego wykorzystania są jednak jasne, jednoznaczne przepisy określające status tzw. ciepła odpadowego. Szczegóły przeprowadzonej analizy oraz artykuł naukowy ekspertów można znaleźć w wydaniu czerwiec 2026 ogólnopolskiego czasopisma naukowego AURA, Naczelnej Organizacji Technicznej.
Skomentuj:
Spalanie odpadów może znacząco zwiększyć efektywność systemów ciepłowniczych polskich miast. Jaki jest potencjał tego źródła?