Wystawa kultowych projektów Karola Śliwki startuje w tym tygodniu w Centrum Warszawy. Te 5 znaków zna prawie każdy z nas
Symbol WSiP z okładek szkolnych podręczników, charakterystyczna skarbonka kojarzona z PKO, logo Instytutu Matki i Dziecka obecny od pierwszych dni życia – te znaki zna każdy w Polsce. Za każdym z nich stoi jedna osoba: Karol Śliwka, człowiek, który przez ponad 60 lat projektował wizualnie Polskę, jaką znamy. Stworzył ponad 400 znaków dla największych polskich firm i instytucji, a robił to wszystko ręcznie, ołówkiem, linijką i cyrklem, bez komputera. Od 21 do 24 maja w Rotundzie PKO w Warszawie będą prezentowane jego prace. Wystawa powstała przy okazji premiery dokumentu „Znaki Pana Śliwki" i po Warszawie trafi do innych miast, w tym na Gdynia Design Days 2026, która jest partnerem wydarzenia.
Niewielu projektantów graficznych, a nawet artystów, zostawiło po sobie tak wiele znaków, które mimo upływu dekad nadal funkcjonują w codziennym otoczeniu. Część projektów Karola Śliwki jest obecna w przestrzeni tak długo, że przestała być postrzegana jako „zaprojektowana”, stając się naturalnym elementem codzienności i trwałym fragmentem zbiorowej pamięci kilku pokoleń.
Jego realizacje pojawiały się wszędzie: na dworcach, szyldach, książkach, opakowaniach, czy w reklamach, współtworząc wizualny język polskich miast drugiej połowy XX wieku. Śliwka należał do grona twórców, którzy nadali polskiej grafice nowoczesny, prosty i natychmiast rozpoznawalny charakter. Projektował dla największych instytucji i marek, robiąc to całkowicie ręcznie, bez komputera, za to z precyzją i wyczuciem formy, dzięki którym wiele jego znaków do dziś wygląda zaskakująco współcześnie.
Najlepiej przekonać się o tym osobiście podczas wystawy, która w dniach 21–24 maja zostanie otwarta w samym centrum Warszawy, w miejscu nieprzypadkowym, bo w przestrzeni opatrzonej logo zaprojektowanym przez samego Karola Śliwkę, czyli w rotundzie PKO. Ekspozycja prezentuje wybrane prace twórcy i powstała przy okazji premiery filmu „Znaki Pana Śliwki”. Jej kuratorem jest Patryk Hardziej – ilustrator, grafik i wykładowca ASP w Gdańsku, współtwórca Fundacji Karola Śliwki – który z bogatego dorobku artysty wybrał około dwustu realizacji, pokazujących szeroki przekrój jego pracy i skalę wpływu, jaki wywarł na polską kulturę wizualną.
„Na wystawie zostanie zaprezentowanych blisko 200 realizacji, które Karol Śliwka tworzył praktycznie od lat 50. XX wieku aż do 2000 roku. Są to logotypy, plakaty, etykiety, opakowania, reklamy czy owijki czekolady. Chcemy, aby odwiedzający mieli takie poczucie, że każdego dnia spotykają przynajmniej jedno z dzieł Karola Śliwki, jadąc do pracy czy będąc na spacerze. Tych projektów był ogrom i wiele pokoleń się na nich wychowało.” – komentuje założenie wystawy Patryk Hardziej.
Poniżej znajduje się pięć wybranych znaków autorstwa Karola Śliwki, które będą prezentowane na wystawie – tych najbardziej rozpoznawalnych, a także tych najciekawszych.. To projekty, które na różne sposoby ukształtowały polską kultur
PKO: najbardziej ikoniczna skarbonka w Polsce
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych projektów Karola Śliwki jest znak PKO zaprojektowany pod koniec lat 60. Początkowo logotyp nie wszystkim się spodobał i trafił na kilka lat do szuflady. Złożyło się jednak na tyle szczęśliwie, że znajomi artysty w porozumieniu z przedstawicielami PKO, zgłosili plakat z logotypem banku i hasłem „Październik miesiącem oszczędzania" na IV Międzynarodowe Biennale Plakatu w Katowicach, gdzie otrzymał złoty medal. Od tamtej pory skarbonka pojawiała się już wszędzie.
„Niesamowite jest to, że od końca lat sześćdziesiątych trzon tego znaku się nie zmienił i opracowana przez Karola Śliwkę skarbonka liternicza funkcjonuje do dziś.” – zwraca uwagę Patryk Hardziej – „Znak od czasu do czasu jest odświeżany, dopasowywany do nowych technologii, ale wciąż możemy oglądać go w zbliżonej postaci, do tej którą stworzył artysta.”
W Rotundzie PKO będzie można zobaczyć oryginalne plakaty „Październik miesiącem oszczędności" – te same, które w 1969 roku zdobyły Grand Prix Biennale i sprawiły, że ten projekt w ogóle ujrzał światło dzienne.
Fabryka Kosmetyków „Uroda”: ulubiony znak artysty
Jeśli logo PKO to najbardziej rozpoznawalne dzieło Śliwki, to znak Fabryki Kosmetyków „Uroda” był jego osobistym faworytem. Sam artysta przyznawał wprost: „Najbardziej dumny byłem i jestem ze znaku graficznego dla Fabryki Kosmetyków URODA. Szkoda wielka, że już umarła…" – i w tym jednym zdaniu zamknął i zawodową dumę, i trochę nostalgii za przeszłością.
Znak dla Fabryki Kosmetyków Pollena-Uroda powstał w 1967 roku – dwa lata przed słynną skarbonką PKO – i był jednym z pierwszych dużych projektów, który ugruntował jego pozycję zawodową.
„Każdy w tym znaku dostrzega coś innego, bo jest dosyć abstrakcyjny” – opisuje Patryk Hardziej. – „Ale wszystkie skojarzenia oscylują wokół delikatności oraz urody, czyli tego z czym kosmetyki powinny być związane. Siła tego tego oraz innych logotypów tworzonych przez Karola Śliwkę tkwi w tej abstrakcji, ale zawsze bardzo trafnej.”
Dziś ta dawna Uroda już nie istnieje, ale jej logo wciąż pojawia się w zestawieniach najlepszych polskich projektów graficznych XX wieku.
Światowe Zgromadzenie Budowniczych Pokoju: gołąb wymyślony na nowo
Gołąb pokoju to jeden z najbardziej powtarzalnych symboli w historii grafiki – i właśnie dlatego stanowi niezwykłe wyzwanie dla twórców, ale Śliwka znalazł na niego sposób. Plakat na Światowe Zgromadzenie Budowniczych Pokoju w Warszawie w 1977 roku zdobył II nagrodę w konkursie Ogólnopolskiego Komitetu Pokoju, a następnie nagrodę na VII Biennale Plakatu Polskiego w Katowicach.
„Może nie jest najbardziej popularnym znakiem stworzonym przez Karola Śliwkę, ale za to bardzo ciekawym. Jest to połączenie dwóch różnych porządków symbolicznych w jednym spójnym znaku. I tutaj jest to gołąb, czyli symbol pokoju i cegły oznaczające budowę. W jednym elemencie coś lekkiego i bardzo ciężkiego zarazem" – komentuje Hardziej.
Gołąb został „zbudowany” z prostokątnych, cegłopodobnych kształtów ułożonych w strukturę krzyżową. To bezpośrednie nawiązanie do słowa „budowniczowie" w nazwie zgromadzenia: pokój nie jest dany, trzeba go konstruować, cegła po cegle. Forma jest prosta, konceptualnie błyskotliwa i działa natychmiast. Dokładnie tak, jak lubił Śliwka.
WSiP: zapisany w pamięci pokoleń
„Wiele pokoleń wychowało się na podręcznikach opatrzonych tym znakiem, dlatego nie sposób o nim nie wspomnieć” – zaznacza kurator wystawy.
Mowa oczywiście o logo WSiP, który wielu pokoleniom towarzyszył przez całe dzieciństwo. Zaprojektowane w 1974 roku logo przedstawiało stylizowaną głowę orła wpisaną w graficzny znak książki – symbolizując połączenie edukacji z kulturą narodową. Prosta forma, ale niezwykle pojemna: ptak i książka w jednym znaku to skrót całej misji wydawnictwa. W 1992 roku dodano koronę nad głową orła, ale trzon projektu Śliwki przetrwał dekady niemal nienaruszony – przez pół wieku patrzyli na niego uczniowie kolejnych pokoleń, zdzierając okładki podręczników.
Dopiero niedawno logo przeszło transformację – orła zastąpił ekran, symbolizujący nowe narzędzia edukacyjne. Znak Śliwki przepracował równo pięćdziesiąt lat. Niewielu projektantów może się pochwalić czymś podobnym.
Biblioteka Narodowa: korona i książka
Kolejnym długowiecznym symbolem Śliwki jest znak Biblioteki Narodowej – i trudno o bardziej prestiżowe zlecenie. W 1990 roku Biblioteka Narodowa, przenosząca się do nowej siedziby na Polu Mokotowskim w Warszawie, zleciła opracowanie nowej identyfikacji. Śliwka wygrał konkurs, a charakterystyczna korona nad otwartą książką do dziś jest logotypem BN. Forma znowu prosta do bólu, a jednocześnie pojemna znaczeniowo: książka jako fundament wiedzy, korona jako symbol narodowego dziedzictwa i powagi instytucji. To projekt, który powstał już po transformacji ustrojowej – Śliwka miał wtedy blisko 60 lat i wciąż był w pełni twórczej formy. Znak widnieje na budynku przy Alejach Niepodległości od ponad trzech dekad i nic nie wskazuje na to, żeby miał stamtąd zniknąć.
Najpierw w Warszawie, potem Gdynia Design Days
Te i dziesiątki innych znaków oraz prac Karola Śliwki będzie można zobaczyć na żywo już od czwartku w centrum Warszawy na wystawie promującej film dokumentalny „Znaki Pana Śliwki”, który przybliża sylwetkę i dorobek projektanta.
„Cieszymy się, że udało się zorganizować tę wystawę w tak centralnym miejscu, jakim jest rotunda PKO, ponieważ jest to miejsce historycznie wyjątkowe dla artysty.” – podkreśla kurator, Patryk Hardziej.
Wstęp na wystawę jest otwarty dla wszystkich. Prace artysty można oglądać w godzinach 12.00–18.00. Natomiast wieczorami odbywają się pokazy filmu „Znaki Pana Śliwki” – aby w nich uczestniczyć, należy pobrać bezpłatną wejściówkę ze strony https://www.znakipanasliwki.pl/
Po prezentacji w Warszawie, wystawa ruszy w trasę po Polsce. Kolejnym przystankiem będzie tegoroczna edycja festiwalu Gdynia Design Days 2026, jedno z ważniejszych wydarzeń poświęconych designowi w Polsce, które w tym roku odbędzie się w dniach 20-28 czerwca w Pomorskim Parku Naukowo-Technologicznym w Gdyni. Dziewiętnasta już odsłona festiwalu
Skomentuj:
Wystawa kultowych projektów Karola Śliwki startuje w tym tygodniu w Centrum Warszawy. Te 5 znaków zna prawie każdy z nas