Zamiast pasów, tunel za miliony. Białystok zepchnął pieszych do podziemia

Inwestycję drogową ukończono pod koniec grudnia. Zamiast ułatwić poruszanie się po mieście, utrudniono ruch pieszym wydając przy tym miliony. Nowe podziemne przejście znalazło się w fiale plebiscytu Makabryła Roku 2013!

Podczas gdy za naszą zachodnią granicą panuje trend zasypywania przejść podziemnych i kierowania pieszego ruchu na poziomie ulicy, w Polsce ciągle pojawiają się kolejne inwestycje tworzące architektoniczne bariery dla niezmotoryzowanych mieszkańców miast. Niedawno pisaliśmy o wyjątkowo niefunkcjonalnym rozwiązaniu nowej organizacji ruchu przy poznańskim dworcu kolejowym (czytaj tutaj).

Z kolejnymi schodami przyszło zmierzyć się mieszkańcom Białegostoku. Drogowcy wyremontowali jedno z bardziej zatłoczonych skrzyżowań miasta przy al. Piłsudskiego i ul. Sienkiewicza. W ramach inwestycji powstało podziemne przejście z efektownymi wejściami z poziomu ulicy.

Pomijając fakt, że mieszkańcy zostali niejako zepchnięci do podziemia, okazało się, że inwestycja nie ustrzegła się dodatkowych wpadek. Zamontowane poręcze przy schodach uniemożliwiają rowerzystom korzystanie ze specjalnych ramp, a windy będące jedyną szansą dla osób starszych bądź niepełnosprawnych albo choćby matek z dziećmi w wózku, szwankowały już w dniu otwarcia. Dziennikarze z białostockiej Gazety Wyborczej porównali sytuację do scenariusza filmu "Miś" - na windach pojawiły się napisy informujące, że osoby chcące przejść z wózkiem muszą nadrobić kilkaset metrów i cofnąć się do Rynku Kościuszki, by tam przejść na drugą stronę ulicy.

Projekt podziemnego przejścia powstał w pracowni AIM Ireneusz Maksymiuk z Białegostoku. Futurystyczne zadaszenia, które prowadzą do podziemi wykonane zostały z płyt poliwęglanowych, ściany przejścia wykończono kamiennymi okładzinami natomiast nad bezpieczeństwem użytkowników czuwa monitoring.

Koszt przebudowy całego skrzyżowania to ok 54,5 mln zł.

 

czytaj więcej: bialystok.gazeta.pl

Jeśli po przeczytaniu tego artykułu nadal nie uważasz białostockiego przejścia podziemnego za inwestycyjnego bubla, koniecznie obejrzyj ten FILMIK, zdziwisz się jak łatwo można zmienić ulice z autostrad w tętniące życiem miejsca!

Wyniki plebiscytu MAKABRYŁA ROKU 2013!>>

Plebiscyt Makabryła Roku  2013

Więcej o:
Komentarze (65)
Zamiast pasów, tunel za miliony. Białystok zepchnął pieszych do podziemia
Zaloguj się
  • tym_gaw

    Oceniono 73 razy 29

    Widać po komentarzach (o ile nie są pisane z magistratu), że mieszkańcy mają myślenie nadal w epoce PRL i im przejście podziemne nie przeszkadza, ba - bardzo się podoba. W końcu najważniejsze są auta (wyznacznik prestiżu!) a nie jacyś piesi.
    Skoro im się podoba to cóż zrobić.

  • Gość: Łukasz

    Oceniono 30 razy 20

    W końcu bezdomni zaznają luksusu hotelowego spa... ;-)

  • Gość: aśka

    Oceniono 15 razy 11

    Lol - właśnie przed świętami widziałam, jak jakaś babuleńka nie chcąc tarabanić się schodami (przypuszczam, że windy miały awarię), przechodziła górą. Ten sam schemat, co w Poznaniu... Szkoda gadać.

  • Gość: Z Trójmiasta

    Oceniono 13 razy 9

    Dla mnie największym fenomenem są wszechobecne windy zamiast ramp - pochylni. Nie wszędzie jest to możliwe, ale... widziałem korek (!) wózków dziecięcych do windy z peronu w Trójmieście, gdzie istniała (moim amatorskim okiem) przestrzeń do zbudowania rampy - pochylni. A jak do tego doliczyć osoby starsze, niepełnosprawne i po prostu wygodne (leniwe?) to winda w ogóle nie jest wydajnym środkiem transportu

  • mirafas

    Oceniono 6 razy 4

    No chyba ze alternatywą jest strefa piesza i centrum miasta bez samochodów.

  • Gość: anastazja

    Oceniono 6 razy 4

    Nie minął tydzień od otwarcia, a już trzeba poprawiać. Rampa dla rowerów była w odległości od ściany i poręczy uniemożliwiającej skorzystanie z niej.
    Abstrahując od idei gonienia ludzi pod ziemię: https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-prn1/1528610_10200293665503843_1336967875_n.jpg

  • Gość: pipon

    Oceniono 24 razy 4

    ...a jeszcze potem trzeba będzie gruby szmal płacić za utylizację tych "ultranowoczesnych" rozwiązań... ale to za kilkanaście lat... stać nas... (polaków) ...a co... ;-)

  • Oceniono 19 razy 3

    lepsze to niż codzienny bieg przez pasy na alejach w Krakowie, jak się nie biegnie to trzeba przeczekać cały długi dla samochodów cykl świateł na wyspie. biegają wszyscy nawet staruszki, to jest dopiero poniżające i niebezpiecznie a kierowcy na zielonej strzałce cisną jak z procy . .

  • Gość: kol

    Oceniono 2 razy 2

    zwróćmy uwagę jak bardzo negatywny nagłówek artykułu nastawia negatywnie ludzi na nieprzychylne komentarze

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX