Europejskie Centrum Solidarności w Gdańsku [ZDJĘCIA]

red

W Stoczni Gdańskiej zainaugurowało swą działalność Europejskie Centrum Solidarności. Rdzawy gmach zaprojektowany przez pracownię FORT inspirowany jest historią i charakterem tego miejsca. Niektórym przypomina kadłub statku, dla innych jest metaforą trudnej drogi do wolności.

Europejskie Centrum Solidarności w Gdańsku, proj. FORT
fot. archiwum Europejskiego Centrum Solidarności

ECS mieści się w Gdańsku przy plac Solidarności 1 - opodal Pomnika Poległych Stoczniowców, historycznej Bramy nr 2 Stoczni Gdańskiej, po drodze do historycznej Sali BHP, gdzie podpisano Porozumienia Sierpniowe.

Sercem nowej siedziby ECS będzie wystawa stała - opowieść o narodzinach Solidarności, fenomenie polskiej drogi do demokracji i wpływie narodzonych w Gdańsku idei na przemiany w całej Europie w latach 1989-1991.

Na ponad 3 tys. m kw. zostanie zaprezentowanych ok. 1800 obiektów jak np. oryginalna kabina suwnicy, w której pracowała Anna Walentynowicz, biurko Jacka Kuronia, zza którego przekazano w świat wiadomość o wybuchu strajków w gdańskiej stoczni, czy opracowany po raz pierwszy w Polsce zestaw plakatów kandydatów Solidarności w wyborach 1989 roku.

Projekt tego rdzawego budynku został wybrany w międzynarodowym konkursie architektonicznym w 2007 roku. Stanęło do niego 58 zespołów z całego świata, wygrała gdańska pracownia FORT. Kamień węgielny pod budowę siedziby ECS wmurowano w maju 2011 roku. Dziś budynek jest już prawie gotowy.

W oczy od razu rzuca się kolor i faktura elewacji. To Corten, stal, która przypomina zardzewiałą blachę, a w istocie jest bardzo trwała i szlachetna. Można powiedzieć, że pod względem użycia tego materiału, ECS to pierwsza taka realizacja w Polsce. Materiał zmienia się pod wpływem czynników atmosferycznych.

- Corten to stal bez żadnego dodatku, bez fałszu. Nie jest materiałem nowym czy odkrywczym. Bywa stosowany w architekturze, choć częściej za granicą niż w Polsce - mówi architekt projektu, Wojciech Targowski - Teraz jego kolor dochodzi do swojej ostatecznej formy. Taka jego natura, że zmieniać się już będzie nieznacznie. Nie chciałbym, żeby zyskał całkowicie jednolitą barwę, im mniej będzie jednolity, tym bardziej będę szczęśliwy.

 

Architekt Wojciech Targowski, jeden z głównych projektantów ECSArchitekt Wojciech Targowski (fot. Grzegorz Mehring / Archiwum ECS)

Architekt dodaje, że źródłem pomysłu na projekt była wizyta w starej stoczni, kiedy jeszcze budowano tu statki, pracowało wielu ludzi. To doświadczenie wywarło duży wpływ na ostateczny kształt projektu.

Zrobiłem tam kilka zdjęć blach kadłubowych czekających na użycie w produkcji. Stały oparte na stojakach. To był niezwykle surowy, dynamiczny przekaz. Wciąż pamiętam światłocień i rytm, tworzące formę prawie rzeźbiarską - wspomina architekt.

ECS będzie kontynuować przedsięwzięcia adresowane do różnych środowisk z Polski, Europy i świata: konferencje, debaty, projekty dla dzieci i młodzieży, spektakle teatralne, pokazy filmowe i wystawy czasowe. Kilkanaście pomieszczeń w budynku zajmą organizacje pozarządowe, które działają na rzecz dobra wspólnego, wolności i praw człowieka. Przez cały rok będzie czynny ogród zimowy, stworzony do aktywności artystycznych, spotkań i wypoczynku. A od wiosny do jesieni taras widokowy na dachu, skąd roztacza się piękna panorama terenów postoczniowych, a także Starego i Głównego Miasta.

ZDJĘCIA>>

kolaż

 

Marzy mi się centrum, które nie zamknie się w przeszłości, będzie pociągało bogactwem ważnych wydarzeń kulturalnych, centrum dynamiczne i nowoczesne, szeroko otwarte dla wszystkich, którzy w doświadczeniach historii znajdą punkt wyjścia dla odważnej kreatywności - mówi architekt projektu, Wojciech Targowski.

Więcej na stronie: www.ecs.gda.pl

Cytaty pochodzą z wywiady z architektem Wojciechem Targowskim, przeprowadzonym przez Europejskie Centrum Solidarności, cały wywiad dostępny będzie w magazynie ECS, którego premiera już w dniu otwarcia!

Skomentuj:

Europejskie Centrum Solidarności w Gdańsku [ZDJĘCIA]