Europejskie Centrum Solidarności w Gdańsku [ZDJĘCIA]

Europejskie Centrum Solidarności w Gdańsku, proj. FORT. Zdjęcie z lipca 2014 r.

Europejskie Centrum Solidarności w Gdańsku, proj. FORT. Zdjęcie z lipca 2014 r. (fot. archiwum Europejskiego Centrum Solidarności)

W Stoczni Gdańskiej zainaugurowało swą działalność Europejskie Centrum Solidarności. Rdzawy gmach zaprojektowany przez pracownię FORT inspirowany jest historią i charakterem tego miejsca. Niektórym przypomina kadłub statku, dla innych jest metaforą trudnej drogi do wolności.

ECS mieści się w Gdańsku przy plac Solidarności 1 - opodal Pomnika Poległych Stoczniowców, historycznej Bramy nr 2 Stoczni Gdańskiej, po drodze do historycznej Sali BHP, gdzie podpisano Porozumienia Sierpniowe.

Sercem nowej siedziby ECS będzie wystawa stała - opowieść o narodzinach Solidarności, fenomenie polskiej drogi do demokracji i wpływie narodzonych w Gdańsku idei na przemiany w całej Europie w latach 1989-1991.

Na ponad 3 tys. m kw. zostanie zaprezentowanych ok. 1800 obiektów jak np. oryginalna kabina suwnicy, w której pracowała Anna Walentynowicz, biurko Jacka Kuronia, zza którego przekazano w świat wiadomość o wybuchu strajków w gdańskiej stoczni, czy opracowany po raz pierwszy w Polsce zestaw plakatów kandydatów Solidarności w wyborach 1989 roku.

Projekt tego rdzawego budynku został wybrany w międzynarodowym konkursie architektonicznym w 2007 roku. Stanęło do niego 58 zespołów z całego świata, wygrała gdańska pracownia FORT. Kamień węgielny pod budowę siedziby ECS wmurowano w maju 2011 roku. Dziś budynek jest już prawie gotowy.

W oczy od razu rzuca się kolor i faktura elewacji. To Corten, stal, która przypomina zardzewiałą blachę, a w istocie jest bardzo trwała i szlachetna. Można powiedzieć, że pod względem użycia tego materiału, ECS to pierwsza taka realizacja w Polsce. Materiał zmienia się pod wpływem czynników atmosferycznych.

- Corten to stal bez żadnego dodatku, bez fałszu. Nie jest materiałem nowym czy odkrywczym. Bywa stosowany w architekturze, choć częściej za granicą niż w Polsce - mówi architekt projektu, Wojciech Targowski - Teraz jego kolor dochodzi do swojej ostatecznej formy. Taka jego natura, że zmieniać się już będzie nieznacznie. Nie chciałbym, żeby zyskał całkowicie jednolitą barwę, im mniej będzie jednolity, tym bardziej będę szczęśliwy.

 

Architekt Wojciech Targowski, jeden z głównych projektantów ECSArchitekt Wojciech Targowski (fot. Grzegorz Mehring / Archiwum ECS)

Architekt dodaje, że źródłem pomysłu na projekt była wizyta w starej stoczni, kiedy jeszcze budowano tu statki, pracowało wielu ludzi. To doświadczenie wywarło duży wpływ na ostateczny kształt projektu.

Zrobiłem tam kilka zdjęć blach kadłubowych czekających na użycie w produkcji. Stały oparte na stojakach. To był niezwykle surowy, dynamiczny przekaz. Wciąż pamiętam światłocień i rytm, tworzące formę prawie rzeźbiarską - wspomina architekt.

ECS będzie kontynuować przedsięwzięcia adresowane do różnych środowisk z Polski, Europy i świata: konferencje, debaty, projekty dla dzieci i młodzieży, spektakle teatralne, pokazy filmowe i wystawy czasowe. Kilkanaście pomieszczeń w budynku zajmą organizacje pozarządowe, które działają na rzecz dobra wspólnego, wolności i praw człowieka. Przez cały rok będzie czynny ogród zimowy, stworzony do aktywności artystycznych, spotkań i wypoczynku. A od wiosny do jesieni taras widokowy na dachu, skąd roztacza się piękna panorama terenów postoczniowych, a także Starego i Głównego Miasta.

ZDJĘCIA>>

kolaż

 

Marzy mi się centrum, które nie zamknie się w przeszłości, będzie pociągało bogactwem ważnych wydarzeń kulturalnych, centrum dynamiczne i nowoczesne, szeroko otwarte dla wszystkich, którzy w doświadczeniach historii znajdą punkt wyjścia dla odważnej kreatywności - mówi architekt projektu, Wojciech Targowski.

Więcej na stronie: www.ecs.gda.pl

Cytaty pochodzą z wywiady z architektem Wojciechem Targowskim, przeprowadzonym przez Europejskie Centrum Solidarności, cały wywiad dostępny będzie w magazynie ECS, którego premiera już w dniu otwarcia!

ZOBACZ TEŻ WIDEO

Zobacz także
  • Centrum Sportowo-Rehabilitacyjne Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego Centrum Sportowo-Rehabilitacyjne WUM. Olimpijski rudzielec z Warszawy
Komentarze (16)
Europejskie Centrum Solidarności w Gdańsku [ZDJĘCIA]
Zaloguj się
  • Oceniono 45 razy 31

    Mało jest Gdańszczan, którym ten budynek się podoba, zwłaszcza elewacja. W każdym tramwaju mijającym Plac Solidarności zawsze usłyszy się jakąś opinię o tym budynku. Mnie osobiście wykończenie i elewacja, która za 5, 10, 15 lat będzie wyglądać inaczej podoba się bardzo. Idealnie oddaje charakter industrialny stoczni i budowy statku. Co do bryły... z każdej stron jest coś innego i coś innego widzimy, przyznam jest to nawet ciekawe, a i nie wszystkim się to spodoba.
    Teraz wszyscy patrzą na budynek sam w sobie, ale za parę, może i naście cały ten teren będzie zupełnie innym miejscem, nową dzielnicą Gdańska "Młode miasto" i wtedy ten monumentalny i toporny budynek, trochę zniknie i stanie się wspaniałą wizytówką nowej dzielnicy.

  • Gość: Aleksander

    Oceniono 9 razy 9

    Nie żyjemy już w czasach rozdzielczości VGA w domowych monitorach. Można by zdjęcia większe wstawiać. Mała pixeloza gdzieś na środku ekranu się pojawia, trochę wioszka.

  • Gość: kolo

    Oceniono 10 razy 8

    Nie, moi drodzy, to nie jest miedz! Nie zmieni koloru na seledynowy! Jezeli juz, to na bardziej rdzawy!

  • Gość: Vars

    Oceniono 17 razy 7

    Ja w tym budynku dostrzegam równo stojące obok siebie portowe kontenery albo kadłub statku w trakcie budowy, gdy gotowa jest konstrukcja i trwa proces spawania kolejnych elementów [zwłaszcza charakterystyczne widoczne na zdjęciu fragmenty elewacji i jej widoczne podziały]. Elewacja, choć w kolorze miedzi, dobrze się komponuje się z portowym krajobrazem, gdzie na szalejący żywioł wody są wystawione nie tylko stoczniowe urządzenia , ale dosłownie wszystko: hangary, podnośniki, statki. I ten szalejący żywioł nie raz zostawia na wielu elementach rdzę. Ile to razy będąc w portach widziałem nagryzione rdzą kadłuby, maszty, latarnie morskie czy inne fragmenty, które przyroda i czas wystawiły na tą samą przypadłość niezależnie od szerokości i strefy geograficznej. Moim zdaniem daje to szansę na to, że i za lat -dziesiąt budynek nic nie straci z architektonicznego kontekstu. Obok Filharmonii Szczecińskiej i Muzeum Historii Żydów Polskich jeden z najciekawszych powstających obecnie budynków.

  • Gość: marcell

    Oceniono 19 razy 7

    Mnie ten obiekt nie przekonuje.
    Nie chodzi mi tu broń boźe o materiał elewacyjny, wręcz przeciwnie uwaźam że to akurat dobry pomysł i pasuje do industrialnej przestrzenia jak otacza to miejsce.
    Nie podoba mi się sama bryła, jest bardzo nawydziwia, dzieje się tutaj za duźo i budynek wygląda jakby był juź z przed kilku ładnych paru lat,, koniec lat 90,,
    tak jakby przerwanao budowę, a teraz ktoś by ją dokończył z użyciem modnego współczesnego materiału.
    Uwaźam że przy zastosowaniu tak mocnego w wymowie, tak cięźkiego tworzywa, bryła powinna być o wiele bardziej prosta, tutaj za duźo jest skosów, udziwnień.
    Bardzo dobrym przykładem obrazującym to co mowie jest Biblioteke Katowicka, prosty budynek który obłoźony jest czerwonym piaskowcem, gdyby tam wprowadzic skosy, i jakieś dziwne inne formy stało by się to efekciarskie, a tak jest efektowne.
    Patrząc na te centrum mam wraźenie jakbym oglądał Gwiezdne Wojny o Mad Maxie juź nie wspomnę.
    Nie widziałem obiektu na żywo i nie wiem jak będzie wyglądac to z perspektywy 180cm, moźe wtedy uda mi się pogodzić z tą wizją.
    Obiekt nie jest najgorszy, nie po prostu moim zdaniem szybko się zestarzeje w swojej formie.

  • Gość: Gość

    Oceniono 14 razy 4

    Coś mi nie pasuje w tym budynku. Zapowiadał się lepiej niż wygląda po wybudowaniu. Może tylko mi się wydaje

  • Gość: plex

    Oceniono 9 razy 3

    Fajnie wygląda - jak baza na Marsie. Może filmowcy od S-F się nim zainteresują

  • Gość: b___________p

    Oceniono 1 raz 1

    @Grzegorz Marek Piotrowski - Teraz wszyscy patrzą na budynek sam w sobie, ale za parę, może i naście cały ten teren będzie zupełnie innym miejscem, nową dzielnicą Gdańska "Młode miasto" i wtedy ten monumentalny i toporny budynek, trochę zniknie i stanie się wspaniałą wizytówką nowej dzielnicy.

    Szkoda tylko, że jego zniknięcie będzie spowodowane przez takie "perełki":
    http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Centrum-Stocznia-powstanie-ale-mniejsze-n33541.html
    bo ważny, znaczący może trochę teraz kontrowersyjny budynek ECS będzie miał za sąsiada wielkiego koszmara.
    Jak w załącznikach do konkursu na drogę do wolności załączyli model to oczom nie wierzyłem, że to dostało pozwolenie na budowę...oby dalej szło to wszystko w lepszym kierunku.

  • Oceniono 5 razy 1

    Byłem na otwarciu, zobaczyłem, wpadłem po pas do fontanny i mogę się wypowiedzieć, więc tak: Wejście od strony hali BHP w środku wnętrze strasznie przynosiło na myśl halę dworca, lotniska. Mijane szafki na rzeczy, różne drzwi do różnych sal... Ale później następuję hol główny. Ogromna przestrzeń z wspaniałym ogrodem zimowym, który ociepla wręcz tą monumentalną przestrzeń. Dwa piętra powyżej mieszczą sale wystawowe, które nie są jak typowe muzeum napakowane eksponatami. Wszystko z głową i z ogromną ilością metafor. Wszystko nowocześnie i ze smakiem. Po drugiej stronie sale konferencyjne. teren wokół ECS również przemyślane aczkolwiek... miejsce fontanny przed głównym wejściem... no cóż trzeba uważać, zwłaszcza wieczorem... wpadłem z chodnika pół metra w dół do wody akurat na odcinku gdzie woda nie była podświetlona. Mam nadzieję, że ktoś zwróci na to uwagę i będą pilnować, by jednak podświetlenia działały bez zarzutu. Robi wrażenie. Wielu sceptyków wśród Gdańszczan na pewno zmieniło choć trochę swoje zdanie o tym budynku na lepsze.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze artykuły