Budynki UW zeszpecą Mariensztat?

Michał Wojtczuk

Z budynku przy ul. Bednarskiejo zniknie słynne społeczne liceum, a tuż obok powstaną nowe obiekty. Ich wygląd ustalony będzie jednak nie na podstawie projektu najciekawszego, tylko najtańszego... Wszystko po to, aby znaleźć miejsce dla studentów dziennikarstwa.

Nowe budynki Uniwersytetu Warszawskiego
Nowe budynki Uniwersytetu Warszawskiego
fot. materiały inwestora

 

 

Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego zajmą budynek przy Bednarskiej tylko czasowo. Tuż obok mają stanąć dwa nowe gmachy. Jeden na miejscu dzisiejszego boiska liceum, przy ul. Nowy Zjazd w pobliżu skrzyżowania z Wybrzeżem Kościuszkowskim, drugi - wzdłuż Wybrzeża Kościuszkowskiego, bliżej skrzyżowania z Bednarską. Projekt tego pierwszego ma powstać na podstawie koncepcji Pracowni Architektonicznej BNS sprzed siedmiu lat. Ma mieć trzy kondygnacje, skośny dach i nawiązywać do klasycystycznej architektury sąsiada. Drugi budynek trzeba zaprojektować od zera. Wiadomo tylko, że oprócz sal wykładowych mają się w nim znaleźć dwa studia radiowe, jedno telewizyjne i cztery pomieszczenia redakcyjne na potrzeby Akademickiego Radia Kampus.

 

 

Architektów do zaprojektowania tego pierwszego gmachu i opracowania koncepcji drugiego UW chce wybrać w przetargu. Oferty zostaną otworzone w piątek, 19 czerwca. Jedynym kryterium jest cena - wygra najtańszy. - Inwestycja powinna rozpocząć się jak najszybciej. A konkurs bardzo wydłużyłby cały proces inwestycyjny - tłumaczy Anna Korzekwa.

 

 

Oburzony takim podejściem jest Jakub Wacławek, prezes warszawskiego oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich. - Inwestycja ulokowana jest w szczególnym miejscu: u podnóża Skarpy Warszawskiej, w pobliżu historycznego założenia Uniwersytetu Warszawskiego oraz Traktu Królewskiego. Takie miejsce zobowiązuje do szczególnej pieczy, zarówno ze strony inwestora, jak i przyszłego projektanta. Jesteśmy przekonani o celowości przeprowadzenia konkursu architektonicznego, który w przeciwieństwie do przetargu pomoże wybrać projekt nie tylko najtańszy, ale przede wszystkim najlepszy - napisał w liście do władz Uniwersytetu.

 

Zwraca uwagę, że właśnie na podstawie konkursów wyłoniono projekty obiektów położonych nieopodal, przy Wybrzeżu Kościuszkowskim: działającej już Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego, budowanego Centrum Nauki "Kopernik" oraz planowanej rozbudowy Akademii Sztuk Pięknych.

 

 

Jerzy S. Majewski tak pisze o Mariensztacie:

Można odnieść wrażenie, że Mariensztat wytyczono w średniowieczu. Nic bardziej mylącego. Plac ukształtował się dopiero w 1865 r., zaś w obecnym kształcie powstał po wojnie. Jego zabudowa to stylizacja małego XVII- czy XVIII-wiecznego miasteczka z rynkiem otoczonym z trzech stron kamieniczkami. Dlaczego z trzech, a nie z czterech? Chodziło o otwarcie widoku na wiadukt Trasy W-Z.

 

Mariensztat

 

Rynek Mariensztacki w latach 40. i 50. był miejscem zabaw ludowych i potańcówek, a także plenerem filmów propagandowych i fabularnych z najsłynniejszą komedią "Przygoda na Mariensztacie" Leonarda Buczkowskiego z 1954 r. - pierwszym polskim filmem nakręconym w kolorze.

 

Czytaj więcej

 

Michał Wojtczuk

źródło: Gazeta Wyborcza Warszawa

 

 

 

Zobacz także:

 

Ultranowoczesny kampus uniwersytecki 

 

Międzynarodowe lotnisko w Kielcach

 

Lotnisko w Świdniku chlubą Lublina

 

 

Skomentuj:

Budynki UW zeszpecą Mariensztat?