Nowa Hala Koszyki - bazar bon ton

07.11.2016 18:20
Hala Koszyki

Hala Koszyki (fot. Anna Ostrowska)

Nowa Hala Koszyki chwilę po otwarciu wywołała lawinę dyskusji. Słowa zachwytu nad koncepcją architektoniczną obiektu (projekt powstał w pracowni JEMS Architekci) przeplatają się z głosami o gentryfikacji warszawskiego śródmieścia.

Do środka przez miejski plac

Spacerując ulicą Koszykową natrafimy na miejskie podwórze. Metalowa konstrukcja wychodzi poza obręb hali, zagarnia miejski plac i kończy się tuż przed chodnikiem. W ten sposób tworzy się urbanistyczne wnętrze - kameralna przestrzeń przed głównym wejściem. Na placu postawiono siedziska, minimalistyczne w formie prostopadłościany o zróżnicowanej wielkości, dość wąskie i pozbawione oparcia. Asymetrycznie rozmieszczone ławki pełnią funkcję małych rzeźb, na których można przysiąść, ale raczej nie służą do dłuższego odpoczynku. Przestrzeń przed halą zaaranżowano tak, by tworzyła przyjazny plac. Ledowe punkty świetlne umieszczone pomiędzy wąskimi płytami nawierzchni prowadzą wzrok ku górze i skupiają uwagę na budynku.

Jeśli chodzi o sposób rekonstrukcji hali, to zdecydowano się na zachowanie secesyjnych budynków bramnych z charakterystycznymi rzeźbami autorstwa Zygmunta Otto. Natomiast fasada hali targowej została uproszczona. Zrezygnowano z odtworzenia "maurateńskiej", łukowo ukształtowanej bramy dziedzińca. Ta decyzja argumentowana jest tym, że forma i rozmieszczenie niektórych detali były raczej dziełem przypadku, a nie spójnej wizji kształtującej dobrą architekturę. Poza tym oryginalny projekt Juliusza Dzierżanowskiego nie został nigdy w pełni zrealizowany. Te detale, które uznano za warte zachowania wyeksponowano, np. przy wejściu przez budynki bramne zobaczymy odrestaurowane, oryginalne napisy i szyldy, które zachowały się przez ponad 100 lat. Płytki ceramiczne w hallu wejściowym położone są z zachowaniem nierówności między spoinami, tak by nawiązać do historycznego wyglądu wejścia. Architekci z pracowni JEMS w ten sposób opowiadają o obranym przez siebie kierunku projektowania:  

Nasze podejście do działań w obszarze budowli zabytkowych nazywamy czasem roboczo procesem NATURALNEJ, KRYTYCZNEJ, KONTYNUACJI. Sądzimy, że nie musimy być zdeterminowani do wyboru pomiędzy "neutralnością" współczesnych interwencji (neutralnością będącą raczej doktrynerskim abstraktem, niż rzeczywistą możliwością), a różnymi formami rekonstrukcji czy pastiszu.

Dlatego oprócz starych elementów konstrukcyjnych hali współistnieją nowo projektowane przestrzenie. Bez wyraźnego zaznaczenia podziału między XXI-wieczną interpretacją, a zabytkowymi elementami. Główną dominantą w aranżacji wnętrza jest metalowa konstrukcja w wyrazistym, zielonym kolorze. Ceglane ściany, ciemne, czarne podcienia, drewniane blaty barów współtworzą modny, postindustrialny klimat.

Spacerując po hali i po przyległych do niej podwórzach natkniemy się na rozmieszczone w różnym miejscach dzieła sztuki. Jedną z nich jest rzeźba kinetyczna autorstwa Davida Bowena podwieszona pod metalową konstrukcją hali.To instalacja poruszana strumieniem danych, które pochodzą z analizy procesu powstawania fal na Oceanie Spokojnym. 

Hala Koszyki przypomina gwarną, zabudowaną ulicę miejską.To miejsce dwa tygodnie po oficjalnym otwarciu tętni życiem. Jedna z par wybrała sobie tę scenerię na ślubne atelier. W środku pełno ludzi, miejsca przy stolikach i barach pozajmowane. Podobnie klimat czuję się w Łodzi przechadzając zakamarkami OFF Piotrkowskiej powstałej w miejscu dawnej fabryki bawełny Franciszka Ramischa.

Krzątanina w środku Nowych Koszyków nie przypomina jednak bazarowego żywiołu, miejsca, w którym robi się codzienne zakupy. To swego rodzaju galeria restauracji i delikatesów ubrana w szaty dawnej hali targowej. Zamiast marchewki sprzedaje się tu wykwintne francuskie sery. To właśnie z tego powodu podniosły się głosy krytyczne. Chodzi o odebranie hali jej dotychczasowym użytkownikom, wypchnięcie poza jej obręb handlarzy, którzy nie mogą pozwolić sobie na opłacanie wysokiego czynszu. W związku z czym ceny na Koszykach do najniższych nie należą. Mieszkańcy okolicznych kamienic stracili śródmiejski targ, w jego miejsce pojawiła się ekskluzywna, dobrze zaprojektowana przestrzeń. Trudno jednak oceniać tę zmianę jednoznacznie krytycznie, ponieważ sam sposób ukształtowania przestrzeni nie wyklucza z niej żadnego użytkownika, wykluczać mogą jedynie ceny. To naprawdę kawałek dobrej architektury w środku miasta. A o aspektach społecznego wykluczenia i braku przestrzeni targowej w warszawskim śródmieściu można  i trzeba dyskutować.

ZOBACZ ZDJĘCIA >>>

ZOBACZ TEŻ WIDEO

Zobacz także
  • Basen na piętrze rekreacyjnym w apartamentowcu Złota 44. Złota 44 przedstawia luksusowe piętro rekreacyjne
  • Blok przy Sprzecznej w Warszawie Wielka płyta powraca. Czy eksperyment się sprawdzi?
  • Willa Kouhsar, projekt Nextoffice Alireza Taghaboni Willa Kouhsar - zmiana projektu w trakcie budowy
Komentarze (2)
Nowa Hala Koszyki - bazar bon ton
Zaloguj się
  • Gość: Gosc 2

    0

    Wow, wyglada inaczej niz w 1988 roku kiedy poszedlem po raz ostatni do Hali Koszyki po zakupy. Nie widac kolejek do miesnego dzialu.

  • Gość: klaps

    Oceniono 4 razy -4

    Mozna so ie dyskutowac, a targi i pawilony handlowe niszczyc i dzialki drogo sprzedawac inwestorom ;)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze artykuły