Paryż to nie tylko Luwr i urokliwe kamienice. Postmodernistyczne osiedla stolicy Francji

Piotr Nef

Na co dzień Paryż kojarzy nam się z urokliwymi kamieniczkami, między którymi na ulicach sprzedaje się pieczone kasztany. Jeśli myślimy o bardziej współczesnej architekturze - pojawia się wieża Eiffa. Ale Paryż, jak na ogromne miasto, które od stuleci wyznaczało trendy w licznych dziedzinach sztuki ma także wiele innych, mniej znanych twarzy.

Po II wojnie światowej do Paryża napływała duża ilość ludności. Aby sprostać zapotrzebowaniu na lokale mieszkaniowe w samym Paryżu oraz w jego najbliższej okolicy powstawały gigantyczne osiedla o postmodernistycznej architekturze. Wiele z nich to dzieła pochodzącego z Katalonii Ricardo Bofillego, uważanego za jednego z czołowych przedstawicieli postmodernizmu.

W okresie kiedy powstawały - były uważana za awangardę i osiedla przyszłości. Dziś, dla wielu to przerażające molochy. Ciągle mają jednak wielu zwolenników, którzy zachwycają się jej niecodziennym pięknem. Jednym z nich jest Laurent Kronental, który od kilku lat realizuje fotograficzny projekt pokazujący mieszkańców z architekturą wielkich osiedli Paryża.

Chiałem pokazać relacje pomiędzy wspaniałością tej architektury, a starszymi mieszkańcami, którzy tam żyją i w moich oczach reprezentują pamięć o tych miejscach. Chciałem zapytać siebie o warunki ich egzystencji i rzucić trochę światła na pokolenie o którym czasami zapominamy - mówi fotograf o swoim projekcie.

ZOBACZ ZDJĘCIA>>>

W jego pracach pojawia się wiele osiedli znajdujących się w Paryżu i jego najbliższych okolicach: Tours Aillaud, PavéNeuf, Espaces d'Abraxas i wiele innych znakomitych przykładów architektury, która zdaje się być rozpięta gdzieś między przeszłością, przyszłością i sennymi marzeniami.

Skomentuj:

Paryż to nie tylko Luwr i urokliwe kamienice. Postmodernistyczne osiedla stolicy Francji