Postmodernistyczny Solpol zniknie z krajobrazu Wrocławia

red

Wrocławski Solpol to sztandarowy przykład architektury polskiego postmodernizmu. Dolnośląski konserwator odmówił jednak objęcia budynku ochroną. Właściciel budynku planuje jego wyburzenie po uprawomocnieniu się decyzji. Miejscy aktywiści zapowiadają odwołanie od decyzji konserwatora.

21.07.2015 Wroclaw . Solpol . fot . Tomasz Pietrzyk / Agencja Gazeta SLOWA KLUCZOWE: solpol swidnicka sw dorota
Solpol
TOMASZ PIETRZYK

Solpol można kochać, albo nienawidzić. Na pewno nie jest obojętny. Nieco krzykliwy, kolorowy, jest bezsprzecznie znakiem czasów, w których powstał. Różnimy się tylko w ocenie tego, czy należy go chronić czy jak najszybciej wyburzyć.

Miejscy aktywiści postulowali objęcie budynku ochroną konserwatorską.

Solpol to godny zachowania przykład architektury postmodernistycznej. Rozumiemy, że nie każdego ujmuje jego estetyka, ale tu chodzi o dziedzictwo kulturowe. Myślę, że nasze dzieci byłyby zawiedzione, gdybyśmy pozwolili na jego wyburzenie - mówi Marek Karabon

Dolnośląski konserwator nie podzielił jednak argumentów społeczników i odmówił wpisania Solpolu na listę obiektów zabytkowych, nie znajdując w nim wartości artystycznych, historycznych czy naukowych. Tym samym stworzył możliwość wyburzenia obiektu o co od jakiegoś czasu zabiega jego właściciel planujący postawienie w tym miejscu nowego, większego obiektu.

Aktywiści zapowiadają odwołanie od decyzji konserwatora, zaś Józef Birka - przedstawiciel właściciela zapowiada rozebranie budynku po uprawomocnieniu się decyzji.

Będziemy burzyć i stawiać nowy budynek. Będzie większy, bo zajmie dwie działki, czyli tę, na której obecnie stoi Solpol, oraz sąsiednią, położoną tuż za nim. Chcemy w nim połączyć funkcje hotelową, handlową i być może mieszkalną. Obecny dom towarowy przy ul. Świdnickiej nie ma szans na przebicie się.

Z krajobrazu polskich miast coraz intensywniej znikają modernistyczne budynki, które wpisały się w świadomość mieszkańców, a przez środowisko architektów często były nazywane cennymi i wartymi zachowania. O zjawisku pisaliśmy np. w artykule o zgodzie na wyburzenie warszawskiej Emilii. Czy taki sam los czeka  budynki postmodernistyczne? Czy nowe zastąpi nam dotychczasowe ikony i czy nie za łatwo godzimy się z utratą tożsamości?

Widok na Solpol w pierzei ulicy Świdnickiej

Więcej o decyzji konserwatora czytaj na: wroclaw.gazeta.pl

Skomentuj:

Postmodernistyczny Solpol zniknie z krajobrazu Wrocławia