Robert Konieczny buduje dom

Tym razem dla siebie i swojej rodziny. Arka Koniecznego stanęła na stromym stoku w Brennej. Ma być gotowa jeszcze w tym roku.

Szef jednej z najbardziej cenionych polskich pracowni KWK PROMES, od lat mieszka z rodziną na jednym z katowickich blokowisk. Na pytanie, kiedy zaprojektuje dom dla siebie, tłumaczył się brakiem czasu. W końcu czas znalazł. Dom powstaje na stoku góry w Brennej (powiat cieszyński).

Początkowo dom miał nazywać się i wyglądać zupełnie inaczej. Pierwotny projekt powstawał dwa lata, a budowa zgodnie z jego założeniami zaczęła się w maju tego roku. - Przyjechałem tam w jakąś sobotę, koparka zaczynała właśnie drążyć dół pod fundamenty, a ja nie potrafiłem odpędzić myśli, że się pomyliłem. Akurat w tym momencie zjawił się operator koparki zmartwiony, że chyba tego dołu sam nie wykopie, bo teren jest trudny - opowiada Konieczny.

Po powrocie wprawił w szok rodzinę oświadczeniem, że projekt prawdopodobnie trzeba zmienić. A właściwie wymyślić od nowa. - Najbardziej ujmujący w tej działce jest widok z niej. Dom powinien być dla niego ramą - mówi. Doszedł do wniosku, że najwłaściwsza byłaby całkiem otwarta na górski pejzaż budowla parterowa, ale w takiej z kolei na odludziu można się nie czuć do końca bezpiecznie. Wyjściem okazało się "odkręcenie" budynku tak, by z ziemią stykał się tylko jednym narożnikiem, a reszta zawisła nad zboczem wzgórza. W ten sposób parter został wywindowany na poziom pierwszego piętra. - Dach od początku miał być skośny. Taki jest zapis planu, a zresztą w górach to najwłaściwsze rozwiązanie - mówi architekt.

Konieczny na budowie swojego domu w Brennej

Po niecałych dwóch dniach pracy zaniósł zarys nowego projektu do biura. Do rozwiązania była jeszcze między innymi sprawa fundamentów. Ustawienie zawieszonego nad ziemią domu na palach byłoby trudne i kosztowne. - Ktoś dla żartu rzucił, żeby w takim razie postawić go na drugim skośnym dachu - opowiada architekt. Okazało się, że to najlepsze rozwiązanie. Potężne ukośne ściany tworzą solidną podstawę i dodatkowe pomieszczenie, które może pełnić funkcję piwnicy. Dość specyficznej, bo zawieszonej nad ziemią. Ukośne ściany nie dochodzą bowiem do gruntu. Dzięki temu pod domem może przepływać woda, której po obfitych opadach jest tu mnóstwo. - To dom powstały na wodzie kształtem przypominający statek. Nazwa Arka nasunęła się sama - mówi.

Arka Koniecznego w Brennej

Konstrukcja domu przypomina most podparty na trzech ścianach. Dzięki niej budynek stabilnie osiadł na stromym zboczu

Dom jest gotowy w stanie surowym, z zewnątrz zmieni się już niewiele. Ocieplenie i drewniane wykończenia będą w środku. Z zewnątrz betonowe ściany nie zostaną niczym przysłonięte. Dach przykryto specjalną szarą membraną także przypominającą wyglądem beton. Arka ma być gotowa w przyszłym roku.

 

Iwona Sobczyk

źródło: Katowice.gazeta.pl


Zobacz także:

Domy jednorodzinne architektów


Domy w starych murach


Szklany dom w Bremie - nowy projekt Koniecznego

 


Więcej o:
Komentarze (74)
Robert Konieczny buduje dom
Zaloguj się
  • Gość: IDEA DOMU

    Oceniono 5 razy 5

    GENEZA
    Po dwóch latach projekt domu został wreszcie ukończony i rozpoczęła się budowa. Jednak po dwóch dniach mało efektywnych zmagań koparkoładowarki z twardym gruntem inwestor doszedł do wniosku, że inwestycja na pewno przekroczy zakładany budżet a realizowany na zboczu dom nie respektuje sił górskiej przyrody tylko próbuje się im przeciwstawić współczesną technologią (potężne ściany oporowe, głębokie drenaże). Postanowił zmienić projekt, na nowo definiując priorytety, z których miał wynikać.

    IDEA
    Największą wartością działki jest wspaniały widok, który się z niej roztacza, stąd myśl by dom stał się dla niego ramą ,która go kadruje. Najwłaściwszą okazała się całkiem otwarta na górski pejzaż budowla parterowa, dająca wszystkim pomieszczeniom ten sam widok.
    Pojawił się jednak problem poczucia bezpieczeństwa, gdyż działka znajduje się na absolutnym odludziu. Wyjściem okazało się „odkręcenie” budynku tak, by z ziemią stykał się tylko jednym narożnikiem, a reszta zawisła nad zboczem wzgórza. W ten sposób część parteru, w której zlokalizowano sypialnie została wywindowana na poziom pierwszego piętra.

    Problem poczucia bezpieczeństwa dotyczy także lokalizacji domu na stromym zboczu, gdyż pojawiło się realne zagrożenie osuwiskiem, coraz częściej występującym w polskich górach. By jak najmniej naruszać rodzimy grunt zrodził się pomysł by dom potraktować jak most , pod którym swobodnie przepływa woda opadowa, dlatego podłoga parteru to wisząca nad ziemią płyta podparta tylko na trzech niezależnych ścianach.

    FORMA I STRUKTURA
    Górskie realia i zapis w planie wymusiły dach dwuspadowy. Dom przybrał formę typowej stodoły stojącej na 3 cienkich ścianach. By nadać budynkowi sztywność , ściany zostały stężone płaszczyznami ''odwróconego” dachu a ich konsekwentne pochylenie zwiększyło poczucie bezpieczeństwa i nadało lekkość konstrukcji. Dom ze względu na bryłę i przepływającą pod nią wodę zaczął przypominać arkę.

    Strukturalnie dom nawiązuje do zasady budowania górskich chat i schronisk, w których podwalina konstrukcyjna była wykonana z kamienia a część mieszkalna z drewna.
    Tu podobnie, cała konstrukcja to jednorodny monolit wykonany ze współczesnego kamienia- betonu , część mieszkalna to drewniana kapsułka włożona do środka.
    Wybór betonu jako materiału konstrukcyjnego i wykończeniowego był czysto pragmatyczny, to najtańsze i najtrwalsze z możliwych rozwiązań, wykończone już na etapie powstania konstrukcji.

    FIZYKA BUDOWLI
    Pomiędzy ścianą zewnętrzną a ociepleniem znajduje się wentylowana pustka o szer. ok 3 cm z dodatkowymi otworami w podłodze w razie większego skraplania(ten dom to przecież most pod którym przepływa woda) Styropian mocowany jest do ściany wewnętrznej o gr. ok 19 cm. W zasadzie jest to układ tradycyjny z drobnymi modyfikacjami. W tej chwili trwają prace z fizykiem budowli z Politechniki Sląskiej nad wypracowaniem rozwiązania uniwersalnego, które stanie się patentem naszej firmy na beton zewnętrzny.

    p.s. zapraszamy do lektury następnego artykułu na Bryle-- KWK promes jedynym polskim biurem wśród najbardziej znaczących europejskich pracowni w najnowszym albumie autorstwa Hansa Ibelingsa - holenderskiego krytyka architektury . Pozdrawiamy

  • Gość: obserwator

    Oceniono 4 razy 4

    Chyba najlepszy dom w wydaniu kwk promes, do bryly trzeba sie przyzwyczaic ale po kilku spojrzeniach extra.naprawdę świeza rzecz.

  • Gość: Potencjalny inwestor

    Oceniono 3 razy 3

    Dobra ... jakie niby znacie lepsze pracownie zajmujące się w Polsce projektowaniem domów? Wracałem dziś z nad morza do Krakowa i pejzaż architektoniczny, jaki mi towarzyszył za oknem sugerował, że na kataklizm nie ma co czekać...on się już dokonuje.

    W skali dokonań KWK - projekt jest raczej średni - w skali Polski plasuje się już w czołówce.

  • Gość: JustynaSka

    Oceniono 4 razy 2

    Pojawiła sie prośba poniżej do architekta z GD by dał link do swoich projektów. Ja też się do niej dołączam, bo to może być interesujące niezmiernie. Może to niezły pomysł, żeby architekci którzy komentują od razu mieli wjazd w swe projekty. Moglibyśmy przeżyć niejeden szok. Ja jeszcze skromna studencina na praktykach po nocy siedzę i jeszcze nie mam co pokazać:-(

  • Gość: fuzz

    Oceniono 2 razy 2

    ocieplenie w środku - a znany mi oraz panu Robertowi pewien pan dr z wydziału zwykł mawiać, że sweterka się nie połyka a zakłada na wierzch... :)

  • Gość: erzet

    Oceniono 6 razy 2

    widać kryzys na forum w branży architektonicznej. Narzekajcie sobie bidule, narzekajcie. Czekamy na zdjęcia Waszych domów, publikacje w pismach. Bidule polskie archi_bida_tekci!

  • Gość: Paweł

    Oceniono 1 raz 1

    Czekam na efekt końcowy Panie Robercie, powstrzymam się od oceny stanu przejściowego. Jako kolega po fachu też postawiłem niedaleko Pana coś "odrobinę odmiennego" i znam uczucie krytyki...czasami lepiej jak człowiek nie wie co mówi ktoś wskazujący palcem w moją stronę, ale czasami fachowa krytyka buduje lub skłania do myślenia. Na co dzień walczę z takimi terenami i stereotypami posadowienia na bardzo drogim podpiwniczeniu. Pomysł ma Pan dobry, na efekt końcowy realizacji poczekam.
    p.s. te rusztowania na jednym ze zdjęć tchną lokalnym klimatem:) ...ale atestu BHP to pewnie nie miały;)
    Pozdrawiam

  • Gość: Małgorzata

    Oceniono 1 raz 1

    @architekt GD
    Warstwy konstrukcyjnej jednak bym nie ścieniała, zostawiłabym 20 cm, zwłaszcza przy większych rozpiętościach dachu z betonu, styropian jest łatwiejszy wykonawczo, zaś zewnętrzną warstwę betonu można pogrubić do 15 cm lub/i znaleźć wibratory o małej średnicy.Przy 12cm wibrator musiałby mieć ok. 3cm średnicy, a takie istnieją.. Przy płytach prefabrykowanych byłyby widoczne styki płyt, można je zaszpachlować, ale zawsze z czasem ujawnią się spękania wzdłuż spoin. Czyli idealny minimalizm szlag by trafił, i nie trzeba szczeliny powietrznej, bo nie ma kotew.

  • Gość: Małgorzata

    Oceniono 1 raz 1

    @jeden z KWK
    3. Jedynym uniwersalnym i wartym opatentowania rozwiązaniem będzie beton z obecnymi (lub lepszymi) parametrami wytrzymałościowymi, i z taką opornością na przewodzenie ciepła, jaką mają obecne materiały izolacyjne.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX