polska architektura

Dom autorodzinny

red
11.09.2012 09:34
A A A Drukuj
Dom autorodzinny

Dom autorodzinny (KWK PROMES)

Zamiast chować elegancki samochód w ciemnym garażu, architekci z KWK PROMES postanowili, by stał się on atrakcyjną częścią wystroju wnętrza. Zobacz najnowszą realizację z pracowni Roberta Koniecznego. To nowy typ domu jednorodzinnego

Współczesne domy lokalizowane są pod miastem dlatego zazwyczaj dojeżdżamy do nich autem. W efekcie najczęściej dostajemy się do wnętrza przez garaż, a główne wejście do budynku jest rzadko używane.

W domu autorodzinnym projektu KWK PROMES jest inaczej. Garaż stał się reprezentacyjną częścią domu, a samochód dowozi jego mieszkańców bezpośrednio do jego wnętrza

Ponieważ właścicielem domu jest kolekcjoner sztuki, funkcję wejścia i wjazdu połączono z galerią obrazów, a samochód stał się jej dodatkową ozdobą.

KWK Promes

geneza powstania

Aby mieszkańcy wygodnie dostawali się do domu droga dojazdowa wznosi się nad poziom ogrodu. Jednak by wznosząca się droga nie powodowała rozcięcia ogrodu i naruszenia jego intymności, została przykryta dachem zielonym i ograniczona ścianami. W efekcie powstał tunel, który wyłania się w ogrodzie i staje się domem.

ZOBACZ WSZYSTKIE ZDJĘCIA>>

Dom autorodzinny Dom autorodzinny Dom autorodzinny

 

ZOBACZ TAKŻE:


TOP 7 najmniejszych domów na świecie


Światłoczuły dom na eksport


Najpiękniejsze wille przy plaży


Zobacz więcej na temat:

Komentarze (67)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    Gość: dren

    Oceniono 68 razy 44

    "W domu autorodzinnym projektu KWK PROMES jest inaczej. Garaż stał się reprezentacyjną częścią domu, a samochód dowozi jego mieszkańców bezpośrednio do jego wnętrza"

    To zdanie wystarczy. Dom "na miarę naszych czasów", który jest kwintesencją negatywnych cech dzisiejszego społeczeństwa, czyli indywidualny transport smochodem, celebrytyzm, zycie na pokaz, wygradzanie się, fetyszyzm rzeczy mało istotnych. No bo skoro wydaje sie pieniądze na dom dla samochodu, a strefą reprezentacyjna jest garaż a nie istotne serce do domu, to dokąd zmierzamy. A Pan Konieczny dokłada do tego swoją rękę, mimo że jako architekt powienien swoja archiekturą starać się stwarzać ramy i zachęcać do zupełnie przeciwnego sposobu życia. A tutaj hołduję totalnemu konsumpcjonizmowi... Przykro, liczyłem na coś nowego i świeżego

    oparto na bezsensownej zasadzie, i całośc podporządkowana jest cechom podkreślające negatywne cechy w społeczeństwie, czyli indywidulany transport samochodem, życie na pokaz, egozcentryzm i hedonizm.

  • avatar
  • avatar

    Oceniono 33 razy 23

    Czytam komentarze i się zastanawiam... Czy nikt nie widzi absurdu tego projektu, że dwie trzecie kubatury to podjazd?? Nawet nie garaż, tylko podjazd! Przecież to jest jakaś diaboliczna idea, gdzie chałupa kosztowała najpewniej 1,5 miliona złotych (licząc razem z niesamowitą robotą ziemną, wyrównania pochyłej działki i wbudowania połowy domu w ziemię), podczas gdy sam "podjazd" na miejsce parkingowe kosztował co najmniej 800 tys. zł. Nawet nie ma co się głupio pytać, czy ten "podjazd" jest ogrzewany? To wygląda jak oderwany od rzeczywistości projekt akademicki, gdzie analiza i idea jest mocno naciągnięta i wymyślona po projekcie.

  • avatar

    Gość: q

    Oceniono 25 razy 21

    chyba za duża presja, żeby w każdym projekcie dokonywać innowacyjnych rozwiązań, zawrzeć świeżą idee, architekci coraz bardziej narzucili sobie środowiskową giełdę próżności, grzechem byłoby już zaprojektować dom z dachem, drzwiami, oknami, jedynie skupić się na odpowiednich proporcjach, materiałach, ....cóż ,może to już za blisko do katalogowych domów i klepania rutyny, ale właśnie może jest trzecia droga?

  • avatar

    Gość: małgorzata

    Oceniono 17 razy 13

    1.O ile podjazd do budynku jest planowany jako garaż dla wielu samochodów stojących jeden za drugim na jednym paśmie jezdni, to pomysł ten nie jest bzdurny, jest za to niefunkcjonalny, z oczywistych powodów.

    2 O ile podjazd jest projektowany jako garaż dla jednego samochodu, to z punktu widzenia przeciętnie zamożnego człowieka jest to ekstrawagancja człowieka który śpi na kasie i nie ma co z nią zrobić.

    3.Niestety nie mogę ( nie da się) odczytać z planu czy stojący na szczycie podjazdu samochód jest widoczny z salonu czy nie.Gdyby "nie" to kiepsko.

    4.Do zarzucenia temu, co się wynurza z ziemi mam:

    a)nie wiem jak to nazwać :schematyczność, powtarzalność, brak oryginalności.
    Ten prostopadłościenny biały "wąż" z przeszkloną częścią czołową widziałam już dziesiątki razy w przeróżnych projektach, od Zahy Hadid w Maxxi poczynając ,na pomniejszych architektach kończąc.

    b)brzydotę rozplanowania pojedynczych okien na płaszczyznach ścian ( nie dotyczy to szklanych ścian).
    Któryś z forumowiczów się o to dopraszał w swoim poście: detal , dopieszczone proporcje itp. Te ściany wyglądają jakby małpa ponaklejała czarne prostokąciki na płaszczyźnie ścian.

  • avatar
  • avatar
  • avatar
  • avatar

    Gość: eh

    Oceniono 12 razy 8

    Pan Konieczny jest przedstawicielem hmm TRICKARCHITEKTURY, zawsze z jakimś pomysłem, ideą, zajmuje się głównie funkcją czy też jej wywracaniem do góry nogami, jej podporządkowuje całą resztę, za wszelką cenę. Kompletnie nie rozumiem jak można projektować dom dla kolekcjonera sztuki i nie dbać o wnętrze, nastrój, atmosferę, oświetlenie, proporcje, detal, kompozycję i tym podobne elementarne składowe architektury, poświęcając masę pieniędzy, czasu i pracy dla podjazdu dla samochodu, dla "idei".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX