Centrum Dialogu Przełomy. Podziemne muzeum w Szczecinie! [ZDJĘCIA]

Agnieszka Rumińska
02.02.2016 10:09
A A A
Centrum Dialogu Przełomy w Szczecinie wg projektu Roberta Koniecznego

Centrum Dialogu Przełomy w Szczecinie wg projektu Roberta Koniecznego (Fot. Maciej Jeżyk)

Muzeum Dialogu Przełomy w Szczecinie to czołówka wśród gmachów muzealnych nie tylko w Polsce. Oryginalny koncept połączenia architektury z placem miejskim sprawia, że do tego budynku aż chce się zajrzeć. 26 stycznia 2016 roku otwarto go dla zwiedzających

Nietypowy szary gmach, którego większa część została ukryta pod ziemią, stanął w Szczecinie przy pl. Solidarności, nieopodal słynnej Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza. Sąsiedztwo tak utytułowanego gmachu (najlepszy budynek Unii Europejskiej - czytaj TUTAJ) zobowiązuje i stanowiło wyzwanie dla projektanta. Realizacja nie konkuruje jednak z "górą lodową", a umiejętnie uzupełnia przestrzeń obok niej, stanowiąc architekturę drugiego planu, a także część miejskiego placu.

Budynek zaprojektował Robert Konieczny, śląski architekt znany do tej pory przede wszystkim z awangardowych realizacji domów jednorodzinnych. Centrum Przełomy to także nowy rozdział w karierze Koniecznego, dla którego  jest to pierwsza publiczna inwestycja.

Architekt powiedział na otwarciu, że nie zamierzał konkurować bryłą z gmachem Filharmonii, dlatego pozostawił przedpole tworząc urbanistyczną hybrydę. Bryła uporządkowała zaniedbaną część miasta, zachowując jednocześnie walory otwartej przestrzeni. Dach muzeum, który de facto jest wybrzuszoną powierzchnią placu Solidarności został tak uformowany, by zachować przebiegający tam ciąg pieszy. Przez budynek można zatem iść "na skróty", albo... zjeżdżać na sankach:

Zarówno na elewacji, jak i w części holu z niewielką kawiarnią, szatnią oraz kasą, zastosowano ten sam materiał, szare płyty betonowo-celulozowe. Dzięki spójności materiału i oszczędnej formie, całość wygląda niezwykle skromnie i minimalistycznie. Część ekspozycyjna kontrastuje z jasną przestrzenią naziemną i utrzymana została w czerni. Eksponaty oświetlone zostały punktowym światłem, część z nich to ekrany i kioski multimedialne, którym towarzyszą dzieła sztuki współczesnych twórców.

Ekspozycja w Centrum Dialogu Przełomy w Szczeciniefot. Agnieszka Rumińska

Uwagę zwraca ruchoma elewacja. Ściany są otwarte za dnia, a szczelnie zamknięte w nocy. System takiej żyjącej fasady, architekt zastosował już wcześniej w jednym ze swoich projektów, Domu Bezpiecznym pod Warszawą, który zdobył dzięki temu rozwiązaniu światowy rozgłos.

Centrum Dialogu Przełomy ma przypominać najważniejsze momenty w historii Szczecina i Pomorza Zachodniego w latach 1939-1989. Nazistowski Szczecin, czas wielkich wędrówek ludów po II wojnie światowej, polonizacja Pomorza Zachodniego, stalinizm, okres wyczekiwania na zamiany, wreszcie przełomy 1970/71, 1980/81, 1988/89 - to główne wątki ekspozycji, którą zainicjowała Agnieszka Kuchcińska-Kurcz.

Po raz pierwszy przy wystawie historycznej, do udziału zaproszono także artystów współczesnych. Oprócz narracji historycznej, równolegle można w nim obejrzeć dzieła współczesnych artystów przygotowane specjalnie na potrzeby ekspozycji.

Zobacz więcej na temat:

Zobacz także

ZOBACZ TEŻ WIDEO

Komentarze (56)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    Gość: Proch200

    Oceniono 23 razy 7

    Jestem ze Szczecina. Był ładny zielony skwer z ławkami, miejsce żyło. Teraz jest betonowa pustynia, gdzie wieje pustką. Przychodzili degskorolkarze pojeździć po tym betonowym dachu, ale zakazano im, jako że nie pasuje to do "powagi miejsca", straż miejska zaczęła ich ganiać i wlepiać mandaty. Teraz miejsce jest zupełnie martwe! Czy taka ma być "dobra" architektura?

  • avatar

    Gość: jkb

    Oceniono 13 razy 5

    Świetny projekt, podkreśla Operę, nie dominuje, dynamiczny na pewno budzi emocje. Architektura totalnie ponadczasowa. Brawo

  • avatar

    Gość: jozue

    Oceniono 13 razy 5

    No kontrowersyjny projekt.Będzie miał wielu wrogów.A mnie się nawet podoba.Tylko ten placyk na dachu trochę łysawy ale to się da łatwo wyleczyć.Zgodnie z tradycją brawo architekt,brawo Szczecin

  • avatar

    Gość: ale ho ho

    Oceniono 7 razy 1

    Dobra mina do złej gry Panie K. ;)

  • avatar

    Gość: Ea

    Oceniono 8 razy -2

    Szczerze. To nawet znajomi "fani" willi Koniecznego kręcą głowami. Ten architekt jest za słaby na większe projekty, jak widać. Jeszcze wnętrza, jako tako. Nie mówiąc, że wywinięcie placu to motyw już na świecie zjedzony na wszystkie strony.

  • avatar

    Gość: klaps

    Oceniono 11 razy -3

    Bardzo nudny w odbiorze budynek. Po prostu nudny betonowy plac.

  • avatar

    Gość: Artel67

    Oceniono 14 razy -4

    Cóż. Może chociaż jest funkcjonalne, bo wygląda paskudnie:) plac wyłożony jakimiś płytkami, siatkowe balustrady, tempa betonowa elewacja (bajeranckie żylety są spoko, ale nie "pomagają" w odbiorze). Może to wina pogody;)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX