Dom od medusa group jak uwspółcześniony familok

wolf

Jedno z najsłynniejszych śląskich biur architektonicznych, które na polski grunt wprowadziło lofty, od lat wierne jest neomodernistycznej estetyce i skrajnej szczerości materiałowej. Taki jest również jeden z ich ostatnich domów jednorodzinnych, który powstał w Pyskowicach. Ma w sobie coś z ducha dawnych domów robotniczych

śląsk, drewno, polska, dom jednorodzinny, medusa group
Dom jednorodzinny w Pyskowicach pod Gliwicami projektu medusa group
www.medusagroup.pl

 

 

Medusa group zasłynęła adaptacją dawnej lampiarni w kopalni Orzeł Biały w Bytomiu na Bolko Loft, pierwszy dom w poprzemysłowym obiekcie w Polsce. W zeszłym roku w dawnym spichlerzu w Gliwicach stworzyli udany kompleks 30 loftów. Równie głośno jest o ich domach jednorodzinnych, bo ich estetyka to całkowite przeciwieństwo polskiej architektonicznej średniej z dominującymi pseudodworkami, blachodachówką i pastelowymi tynkami.

 

 

Medusa stawia na mocne i wyraziste kompozycje, bryły z płaskimi dachami w zgodzie z modernistycznym kanonem, jednak od białych pudełek epoki Le Corbusiera dzieli je niepokorny śląski duch. Projektanci lubują się bowiem w przemysłowych materiałach - surowym betonie, zgrzebnych dechach, zardzewiałej blasze czy stosowanych zazwyczaj w budynkach fabrycznych kształtkach szklanych Vitrolit. W 2004 roku ich dom w Żernicy był nominowany do nagrody Miesa van der Rohe, którego wąska bardzo długa bryła stanowiła konglomerat surowych materiałów kontrastujących z sielskim pejzażem pól wokoło.

 

 

Dom w Pyskowicach to jedno z ostatnich dzieł medusa group, które już zyskało uznanie środowiska architektonicznego, budynek otrzymał wyróżnienie w prestiżowym konkursie Architektura Roku 2008 Województwa Śląskiego. Jak w domu w Żernicy na pierwszy rzut oka wyróżnia się z otoczenia drewnianym deskowaniem elewacji.

 

 

Zadanie projektowe utrudniała trójkątna działka z poważnym mankamentem - dojazdem od strony południowego-zachodu, który jest optymalny dla umiejscowienia ogrodu i pokoju dziennego. Aby nie tracić tej najlepiej nasłonecznionej strefy na dojazd czy garaż architekci zrezygnowali z tego ostatniego. Wejście do budynku postawili na opak, znajduje się w najdalej położonym od ulicy punkcie domu. Drzwi znajdują się we wnęce, która stanowi zarazem rozległy podcień i wiatę garażową. Takie umiejscowienie wejścia wymusiło wydłużenie drogi dojazdowej, ale pozwoliło od południa zlokalizować pokój dzienny i ogród.

 

 

Budynek to prostopadłościan, który ścięty jest od północy, ponieważ jego bryłę dostosowano do nieregularnej działki. Parter to jedna wielka przestrzeń - wejście od wspomnianego podcienia prowadzi wprost przez otwartą kuchnię z jadalnią aż do znajdującego się po przeciwnej stronie budynku pokoju dziennego.

 

 

Salon jest zagłębiony trzy schodki poniżej głównego poziomu parteru, co pozwoliło na zwiększenie jego wysokości, którą potęguje jeszcze wycięcie fragmentu stropu piętra. Wielkie poziome przeszklenia otwierają dzienną przestrzeń na ogród.

 

 

Nad publicznym parterem umieszczono strefę nocną z trzema sypialniami i dwoma łazienkami. Choć dom ma aż 250-metrów kw. jest jednak zaprojektowany oszczędnie, z myślą o inwestorach - młodym małżeństwie z dzieckiem.

 

 

Charakter domu zawarty jest jednak nie tyle w dyspozycji funkcjonalno-przestrzennej, a zastosowanych materiałach wykończeniowych. Drewno licuje wszystkie elewacje, są one pozbawione jakichkolwiek ozdób, a wszelkie detale sprowadzono do minimum. Jednym urozmaiceniem powierzchni fasad są kompozycje wysmukłych okien i balkonów od strony północno-zachodniej. W podcieniu zaś królują betonowe słupy oraz ściana z szklanych kształtek Vitrolitu, która doświetla kuchnię.

 

 

Skrajna prostota układu funkcjonalnego połączona z szczerością materiałową, powodują że dom w Pyskowicach ma w sobie coś z familoka, czyli typowego śląskiego domu robotniczego. I tu i tam żaden element niczego nie udaje, każdy materiał jest w stanie surowym. Dzieło medusy podobnie jak familok jest racjonalną maszyną do mieszkania, pewnie trudną do przyjęcia dla amatorów domków z katalogu.

 

 

 

Autorzy domy w Pyskowicach - medusa group

architekci:

Przemo Łukasik, Łukasz Zagała

współpraca autorska:

Dawid Beil, Tomasz Majewski, Kuba Pudo, Maria Jaksik, Rafał Dziedzic, Dominik Jaksik

konstrukcja:

Roman Biernot

 

wolf

 

 

Zobacz też:

 


Lofty w starym spichlerzu już gotowe


Willa jak pączek z dziurką


Townhouse, czyli jak wyjść przed szereg


Skomentuj:

Dom od medusa group jak uwspółcześniony familok