Rozmowy z założycielem forum skyscrapercity.com

Wieżowce mogą mieć po 200-250 metrów. To ważne tylko dla statystyk. Dla mieszkańców naprawdę ważne jest pierwsze pięć kondygnacji - mówi Jan Klerks, założyciel forum miłośników wieżowców www.skyscrapercity.com

 

Jan Klerks właśnie przyjechał do Warszawy. Jego forum www.skyscrapercity.com, skupia internetową społeczność ludzi fascynujących się rozwojem miasta, wieżowcami i architekturą . Dziennie zagląda tam dwa miliony ludzi z całego świata. Ma swoje oddziały w wielkich miastach, także w Warszawie.

 

 

Michał Wojtczuk: Co sądzisz o architekturze Warszawy?

 

Jan Klerks: Pierwsze wrażenie: macie w centrum mnóstwo infrastruktury drogowej. Idąc koło Pałacu Kultury, ciągle trzeba schodzić pod ziemię. Po to, żeby przez centrum dało się szybko przejechać. To złe podejście. Centrum nie jest po to, by przez nie przejeżdżać, tu powinno się przyjeżdżać, by posiedzieć, pospacerować. Z okna samolotu Warszawa wygląda jak metropolia, widać dużo wysokich budynków. Z bliska zobaczyłem, że one równie dobrze mogłyby stać w jakimkolwiek mieście, nie mają lokalnego charakteru.

 

 

W centrum Warszawy ma powstać ćwierćkilometrowy wieżowiec Zahy Hadid , o którym krytycy mówią, że równie dobrze mógłby stać w Dubaju . Architektka twierdzi, że dostosowywanie się do sąsiedztwa to przeżytek.

 

 

- Nie zgadzam się. Proszę mnie źle nie zrozumieć: to dobrze, że w Warszawie powstają budynki światowych sław. Szkoda tylko, że nie ma wieżowców projektowanych przez waszych architektów, z wyczuciem specyfiki miasta. Jedyny budynek, który się wyróżnia, to Pałac Kultury .

 

 

Tymczasem nasz minister spraw zagranicznych publicznie powtarza, że "Pałac Kultury powinien zostać zburzony". Widzi w nim pamiątkę po czasach zależności od Związku Radzieckiego.

 

 

- Ta interpretacja z czasem wygaśnie. To wyjątkowy budynek, symbol miasta. Jestem w Warszawie pierwszy raz, ale sylwetkę Pałacu Kultury znam. Przykuł moją uwagę już gdy byłem dzieckiem. Ludzie pisujący na warszawskim wątku mojego forum pokazali mi projekt planu zagospodarowania terenu wokół Pałacu przewidujący schowanie go za koroną wieżowców. To bez sensu.

 

 

 Fot. MACIEK SKAWINSKI/AGENCJA GAZETA Plan Andrzeja Skopińskiego i Bartłomieja Białyszewa

Fot. MACIEK SKAWINSKI/AGENCJA GAZETA Plan Andrzeja Skopińskiego i Bartłomieja Białyszewa - plan zagospodarowania terenu wokół Pałacu przewidujący schowanie go za koroną wieżowców

 

 

A czy widziałeś propozycję zagospodarowania stworzoną przez młodych urbanistów z Forum Rozwoju Warszawy powiązanych z twoim forum?

 

- Tak, jest świetna. I spójna, choć proponuje podział terenu na cztery części - wieżowce wzdłuż Emilii Plater, park wzdłuż Świętokrzyskiej, budynki użyteczności publicznej i kulturalne od Marszałkowskiej oraz kwartały wielofunkcyjnej zabudowy wzdłuż Al. Jerozolimskich. Tę wizję bardzo poważnie powinny potraktować władze miasta. Ale wiem, że problem z zagospodarowaniem tego miejsca to ciągle zmieniająca się koncepcja. To niedopuszczalne. Deweloperom można narzucić bardzo surowe warunki, ale nie można ich co chwila zmieniać.

 

Plac Defliad -  Wizja Forum Rozwoju Warszawy

Plac Defliad - Wizja Forum Rozwoju Warszawy

 

 

Jaka jest rola wieżowców w mieście?

 

- Nie wystarczy, że przyciągają uwagę. Bo co z tego, że tworzą panoramę miasta, jeżeli nie tworzą miasta? Mogą mieć po 200 czy 250 metrów. Ale dla przechodniów liczy się pierwsze pięć kondygnacji. Spacerowałem kameralnymi ulicami prostopadłymi do Emilii Plater. Myślałem, że to świetne miejsce na kawałek żywego miasta. Ale tam były martwe tyły biurowców, żadnych kawiarenek, sklepów, pubów. To problem, który powtarza się w kolejnych budynkach - pierwszych kilka pięter apartamentowca Libeskinda zajmą parkingi. Co za nuda! Zdumiewa mnie, że ten wieżowiec uchodzi za tak luksusowy. Przypomina biurowiec, na wyższych piętrach nie będzie można otwierać okien, jedynie uchylić. W Holandii nikt nie kupiłby mieszkania, które nie ma balkonu ani otwieranych okien.

 

Daniel Libeskind - Złota 44

Daniel Libeskind - Złota 44

 

 

Michał Wojtczuk

 

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna

 

 

Tymczasem w czwartek odbyła się w Gdańsku międzynarodowa konferencja na temat budynków wysokościowych. Konferencja w Dworze Artusa miała odpowiedzieć na popularne pytanie: czy wieżowce w ogóle powinno się stawiać w dzisiejszych miastach, a jeśli tak to dlaczego? Uczestnicy zwiedzali Gdańsk i wizytowali m.in. gdyńskie wieże Sea Towers. Wśród gości był także Jan Klerks - dla niektórych być może postać nieznana, ale dla milionów użytkowników forum skyscrapercity.com to prawdziwy guru. Klerks założył forum i do dziś jest jego administratorem. Oprócz tego jest członkiem komitetu sterującego Międzynarodowej Rady Wysokich Budynków oraz wielu innych organizacji zajmujących się rozwojem miejskim. Michał Tusk przeprowadził z nim również krótką rozmowę:

 

Michał Tusk: Pierwszy raz jesteś w Gdańsku?

 

Jan Klerks: Tak, w ogóle pierwszy raz jestem w Polsce.

 

Jak pierwsze wrażenia?

 

- No cóż... Stare Miasto sprawia wrażenie nieco sztucznego... Widać, że zostało odbudowane, choć oczywiście jest przepiękne. Widać wiele miejsc, które wymagają nowej, intensywnej zabudowy.

 

 

Poznałeś już wstępnie projekty wysokiej zabudowy w Gdańsku.

 

- Tak. Z jednej strony wizja nowej dzielnicy wysokościowców, czyli Młode Miasto na terenach postoczniowych, wydaje się bardzo atrakcyjna. Z drugiej strony obawiam się, że ten teren będzie zbytnio oddalony od obecnego Śródmieścia. Problemem jest obszar pomiędzy strefą zabytkową, a nową dzielnicą, czyli to, co - jak wiem - historycznie jest nazywane Starym Miastem, choć jakichkolwiek zabytków czy nawet odbudowanych w starym stylu budynków tam nie ma. Tam też stoją trzy gdańskie wieżowce. Naprawdę obecny widok aż boli - tam przydałyby się kolejne wieże.

 

 Daniel Libeskind wieżowce w Gdańsku

Daniel Libeskind - wieżowce w Gdańsku

 

 

Wieżowce są też planowane w innych miejscach Gdańska, np. w pasie nadmorskim.

 

- Wiem, chciałem tam pojechać, ale nie mogą mi w hotelu skombinować roweru... [śmiech]. Oczywiście odwiedzę to miejsce. Zastanawiające jest, że Gdańsk i cała aglomeracja jest dosyć rozczłonkowana. Można odnieść wrażenie, że centrów jest tu kilka. To nic złego, ale jedno miejsce powinno się wyraźnie wyróżniać. Powinny tam powstawać sklepy zarówno małe jak i duże, biura, itd. Tego wyraźnie brakuje.

 

Sprawdziłeś wcześniej w gdańskiej części "skyscrapersów" co się dzieje w aglomeracji?

 

- Powiem szczerze - forum rozrosło się do tak niebotycznych rozmiarów, że nie mam czasu na przeglądnięcie choćby ułamka wiadomości. Tysiące postów pojawiają się każdego dnia, więc nie ma na to najmniejszych szans.

 

Michał Tusk

 

Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto

 

 

 

 

Więcej o:
Komentarze (1)
Rozmowy z założycielem forum skyscrapercity.com
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Adam Darasz

    0

    Witam,

    proszę ten list skierować na możliwie znany wam adres kontaktowy

    waszemu klientowi Panu
    Warząchowskiemu Edwardowi Prezes MCI Development
    MCI Development Sp. z o.o.
    ul. Rakowiecka 5 / 5 02-517 Warszawa

    Od miesięcy nie odpowiada na ważne komunikaty.

    " List otwarty

    do Pana Warząchowskiego Prezesa MCI Development
    MCI Development Sp. z o.o.
    ul. Rakowiecka 5 / 5 02-517 Warszawa

    Szanowny Panie Prezesie

    proszę o niezwłoczny kontakt w sprawie

    kamienicy w Poznaniu ul. Matejki 61/ Grottgera 1

    najpóźniej do dnia 29.10.2018r.

    Z poważaniem

    Adam Darasz

    TA KAMIENICA JEST W OFERCIE SPRZEDAŻY NA WASZEJ STRONIE INTERNETOWEJ

    STĄD TEN LIST OTWARTY DO WASZEGO KLIENTA. INNEGO KONTAKTU Z NIM NIE MAM.

    A SPRAWA JEST BARDZIEJ JAK PILNA !

    Z POWAŻANIEM
    ADAM DARASZ

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX