Marzenie i rzeczywistość. Gmach Muzeum Narodowego w Warszawie

Gmach Muzeum Narodowego w Warszawie to jeden z najbardziej rozpoznawalnych budynków stolicy. Ale wcale nie musiał wyglądać tak jak wygląda. Na konkurs na nowy gmach muzeum wpłynęło mnóstwo prac, w tym także klasycyzujących. Ostatecznie zatriumfował modernizm, ale mogło być zupełnie inaczej.

Gmach Muzeum Narodowego w Warszawie to jeden bardziej rozpoznawalnych budynków w stolicy. Prosta, modernistyczna bryła to jeden z jej symboli, ale na początku wcale nie było przesądzone, że budynek będzie wyglądał w ten właśnie sposób.

Trudne losy naszego państwa spowodowały, że historia Muzeum Narodowego toczyła się innym torem niż losy analogicznych instytucji w krajach Europy zachodniej. Rozbiory, brak własnych struktur rządowych i zniszczenia wojenne - wszystko to spowodowało, że nie mamy okazałych, historycznych budowli, w których przez wieki gromadzono najcenniejsze zbiory.

Historia naszego Muzeum Narodowego zaczyna się dopiero w 1862, kiedy to powołano do życia Muzeum Sztuk Pięknych. Celem nowej instytucji miało być kształcenie polskich artystów, ale także udostępnianie zbiorów szerszej publiczności. Nowa instytucja swoje siedziby miała w licznych budynkach, czasami mogąc z nich korzystać jedynie przez krótki okres. Zbiory prezentowane były m.in. w budynkach Szkoły Głównej, czy w Pałacu Paca. Brak własnej siedziby oczywiście jednak doskwierał i muzealne władze od początku czyniły starania o wybudowanie własnego gmachu.

Nadzieja na nowy budynek pojawiła się wraz z odzyskaniem niepodległości - zmieniły się wówczas możliwości i nastroje społeczne, a Muzeum Sztuk Pięknych zostało wówczas przekształcone w Muzeum Narodowe. Już w 1919 roku zorganizowano konkurs na projekt dzielnicy rządowo-muzealnej na terenie Ujazdowa. Idea wbudowania Muzeum Narodowego w kompleks gmachów rządowych świadczy o wybitnie państwowotwórczej roli, jaką przypisywano wówczas sztuce. Po rezygnacji z tego projektu, w 1924 roku, rozpisano kolejny konkurs na gmach Muzeum Narodowego w Alei 3 Maja, a rok później konkurs zamknięty.

Bronisław Gembarzewski, dyrektor MNW w latach 1916–1936, we wstępie do programu i warunków konkursu na projekt Muzeum w roku 1924 pisał:

Jaki powinien być ten gmach muzealny jako dzieło architektoniczne? [ ] powinien przedewszystkiem służyć swojemu przeznaczeniu, t.j. być odpowiedniem i godnem pomieszczeniem przedmiotów, dla których ma być zbudowany, mianowicie zabytków, obrazujących tysiącletnią kulturę Polski, oraz obcą, jako materiał porównawczy. Punktem wyjścia do rozwiązania zagadnienia architektonicznego są zatem owe przedmioty, one tam powinny panować, z nimi powinno się przedewszystkiem liczyć, dla nich ten gmach budować.

Sąd Konkursowy widział przyszły gmach:

[ ] klasycznym, zgodnym z architekturą najlepszej epoki rozwoju miasta (Teatr Wielki, Bank Polski, Ministerjum Skarbu itd., jednak bez suchości i nudy ich stylu, lecz w połączeniu z wdziękiem Łazienek).

Stąd wszystkie projekty konkursowe odwoływały się do wzorców klasycznych
i akademickich, chętnie wykorzystywanych w ówczesnej architekturze gmachów publicznych. Zwycięski projekt Tadeusza Tołwińskiego również sięga po klasyczne wzorce, jednak opowiada je już zupełnie nowym językiem rodzącego się właśnie modernizmu. Projekt zakładał budowę związanych ze sobą pawilonów: czterech prostopadłych do ulicy i trzech łączących je równoległe w głębi, pozostawiających przednie dziedzińce pomiędzy pawilonami. Inne projekty zazwyczaj w dosłowny sposób czerpały z historii i proponowały bogato ornamentowane budynki przypominające pałace dla sztuki. Niewiele brakowało, aby gmach naszego Muzeum Narodowego zamiast w duchu modernizmu powstał jako kolejny historyzujący gmach publiczny.

Budowa rozpoczęła się  w 1927 roku, w 1931 gotowe były dwa pawilony, a w 1938 roku nastąpiło otwarcie budynku dla zwiedzających. Już wtedy planowano jego rozbudowę, ale wybuch II Wojny Światowej przerwał ambitne plany. Rozpoczął się okres walki o zachowanie kulturalnego dziedzictwa. Budynek, choć uszkodzony, szczęśliwie przetrwał. Później wielokrotnie powracano do planów rozbudowy, co zaowocowało dobudowaniem do gmachu głównego tzw. ryzalitu w 1972 roku, ale budynek w dalszym ciągu jest o wiele za mały na potrzeby Muzeum i pozwala udostępnić jedynie niewielką część posiadanej kolekcji.

ZOBACZ ZDJĘCIA >>>

Więcej o:
Komentarze (6)
Marzenie i rzeczywistość. Gmach Muzeum Narodowego w Warszawie
Zaloguj się
  • Gość: LOL

    Oceniono 7 razy 1

    Ten projekt z kolumnami ze zdjęcia nr 4 - wspaniały...
    Szkoda, że nie można przerobić obecnego gmachu...

  • Gość: edzia

    Oceniono 8 razy 0

    Okropne jest to muzeum. Faktycznie taka nazistowska architektura, ciężka, monumentalna, ciemna, prosta. Bardziej wyglądana mauzoleum a nie muzeum. P{ewnie zaraz sie odezwa "znawcy", ktorzy beda wychwalać niesamowitą prostotę formy, zamykającą wewnątrz dzieła i skupiająca jedynie na niczh uwagę. Fakt jest, że w tym muzeum nawet śmierdzi takim "sadyzmem nazistowskim" tam od tych dzieł się ucieka, a nie w przyjaznej atmosferze je podziwia. To jest sarkofag sztuki, o czym świadczą te ściano-mury, które ani nie zapraszają anie nie zachęcają do obcowania z dziełami polskich i zagranicznych mistrzów.

  • Gość: klaps

    0

    No wlasnie nie ukrywajmy zwiazku tego stylu z modernizmem wloskim czy niemieckim okresu politycznego faszyzmu. To bardzo elegancki budynek ale wlasnie w takim stylu architekt Hitlera projektowal nowy Berlin, a architekci Mussoliniego dzielnce EUR w Rzymie. Inne pokazane tu projekty historyzujace wydaja sie z kolei identyczne z socrealistycznymi planami odbudowy Warszawy po II wojnie.

  • Gość: Tom

    Oceniono 7 razy -1

    Przesadzacie, to piękny gmach, ma klasę

  • Gość: tomaszek82

    Oceniono 12 razy -2

    Najbrzydsze muzeum świata. Wygląda jak gmach partii NSDAP

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX