Plac Teatralny dla mieszkańców czy dla samochodów?[WARSZAWA]

red
27.09.2016 13:58
A A A
Tymczasowy ogród na pl. Teatralnym z okazji Szalonych Dni Muzyki

Tymczasowy ogród na pl. Teatralnym z okazji Szalonych Dni Muzyki (ADAM STÄ PIEA')

 Na czas szalonych Dni Muzyki w dniach 23-25 września Plac Teatralny zmienił się w miejski ogród. Zamiast samochodów na szarej kostce przed wejściem do Teatru Wielkiego pojawiły się: rośliny, ławki, drewniane donice z drzewami, krzewy i byliny. Nowa aranżacja przyciągnęła w to miejsce mnóstwo mieszkańców.

Wczoraj tuż po zakończeniu festiwalu Szalone Dni Muzyki zielony ogród przed teatrem rozmontowano. Rośliny zostały przesadzone na tereny innych warszawskich parków i skwerów. 

Ta krótka akcja, w zasadzie zielony happening powiązany z tematem przewodnim festiwalu muzycznego, czyli naturą właśnie, wywołała dyskusję wśród mieszkańców i aktywistów. W sporze pojawia się odwieczny dylemat, komu przyznać pierwszeństwo w projektowaniu miast? Czy ważniejsza jest sprawna komunikacja samochodowa czy stworzenie przestrzeni przyjaznej dla pieszych? Mieszkańcy zagłosowali nogami, tłumnie odwiedzali plac i korzystali z nowych udogodnień. Jan Mencwel ze stowarzyszenia Miasto Jest Nasze zaproponował pozostawienie tymczasowej instalacji na dłużej:

Są takie miejsca w Warszawie, które miały być tutaj tylko przez chwilę, ale jakoś się zasiedziały. A po jakimś czasie okazywało się, że tymczasowe rozwiązanie wpisuje się w krajobraz miasta na tyle mocno, że trudno byłoby pogodzić się z jego zniknięciem. Tak było z domkami fińskimi na Jazdowie, które na szczęście udało się ocalić przed wyburzeniem (....). Nadarza się właśnie świetna okazja, żeby dołożyć kolejny rozdział do historii warszawskiej permanentnej tymczasowości.

Tymczasowa, ale nie permanentna była też praca Joanny Rajkowskiej, która pojawiła się na Placu Grzybowskim w 2007 roku. Dotleniacz, projekt zielonego skweru wraz z oczkiem wodnym, był kolejną interwencją artystyczną dokonaną na tkance miejskiej Warszawy. To miejsce również zaskarbiło sobie sympatię mieszkańców. Po trzech miesiącach, mimo protestów użytkowników, Dotleniacz zniknął z placu miejskiego. Na Placu Grzybowskim pojawiło się jednak więcej zieleni.

Warto się zastanowić, co pokazują takie krótkotrwałe zmiany w organizacji i aranżacji miast? Jeśli faktycznie życie kwitnie między budynkami - parafrazując tytuł jednej z książek Jana Gehla  - to sposób zagospodarowania przestrzeni powinien uwzględniać potrzeby pieszych. Jednym z rozwiązań może okazać się dyskutowany wcześniej pomysł utworzenia parkingu podziemnego pod Placem Teatralnym. Wówczas udałoby się odpowiedzieć na zapotrzebowanie kierowców i pieszych. Może warto przemyśleć na nowo założenia zagospodarowania terenu wokół jednego z najważniejszych placów Warszawy? 

Więcej o instalacji przeczytasz na: warszawa.wyborcza.pl

ZOBACZ ZDJĘCIA >>>

PYTANIE Co myślisz o tymczasowej aranżacji na Placu Teatralnym?

  • HIT! W końcu fajny kawałek miasta.
  • KIT! I tak są problemy z parkowaniem.

Zobacz więcej na temat:

Zobacz także

ZOBACZ TEŻ WIDEO

Komentarze (5)
Zaloguj się
  • Gość: klaps

    Oceniono 7 razy 7

    parking podziemny mogl by pomoc. choc ten na pl. powstancow warszawy nie sprawil zeby plac jakos szczegolnie ozyl... poza placem musi byc wkolo infrastruktura uslugowa, kulturalna, gastronomiczna ktora zatrzyma na nim ludzi. na pl teatralnym powinno zadzialac.

  • Gość: Jacek

    Oceniono 5 razy 5

    Zdecydowanie dla mieszkańców !Nie wiem czy byłoby możliwe z pkt technicznego i uwarunkowań prawnych, ale wydaje mi się że ciekawym rozwiązaniem byłoby stworzenie podziemnego parkingu z wjazdami od Wierzbowej i Moliera i miejsca dla mieszkańców na powierzchni.. Koszty takiego przedsięwzięcia były by ogromne... a pomarzyć można :D

  • Gość: Jacek

    Oceniono 2 razy 2

    Zgadza się, potrzebna jest infrastruktura,tylko czy pl powstańców jest miejscem przyjaznym dla ludzi ? Prawie cały plac jest wybrukowany, zieleń prawie tylko w donicach..poza tym plac dookoła ograniczony jest przez jezdnie. Przy pl Teatralnym teren zielony mógłby być zlokalizowany bezpośrednio przy Teatrze, oczywiście powinien być miejscem pełnym zieleni i nie mam na myśli zieleni w donicach.

  • Gość: Michu

    Oceniono 2 razy 0

    "dla samochodów czy mieszkańców" - a samochodami to kto jeździ? Marsjanie? Ech, te modernistyczne frazesy...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze artykuły