Futurystyczna metamorfoza kamienicy

10 Hills Place patrzy na nas wielkimi oczami, które zamknięte w aluminiowej zbroi zdają się bacznie obserwować londyńskich przechodniów. Oto zaskakująca adaptacja jednej z londyńskich kamienic autorstwa Amanda Levete Architects.

 

Między architekturą i sztuką przebiega cienka granica. Obie dziedziny się przenikają, uzupełniają i inspirują. Tak jest również w przypadku najnowszej realizacji biura Amanda Levete Architects. Adaptacja jednej z londyńskich kamienic zainspirowana została sztuką Lucio Fontany - włoskiego malarza i rzeźbiarza. Seria obrazów przestrzennych powstałych poprzez nacinanie i dziurawienie płótna, wpłynęła na ostateczny kształt projektu. 10 Hills Place wygląda niczym ogromna rzeźba, która intryguje swym futurystycznym kształtem.


Jeden z przestrzennych obrazów Lucio Fonatny, który zainspirował architektów

 

Budynek, który powstał w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku, znajduje się w jednej z bocznych uliczek odchodzących od Oxford Street. Schowany pośród innych kamienic burzy monotonię miejsca. Jego stalowa obudowa wprowadza dozę niepokoju i odrealnienia. Takich uliczek w Londynie jest wiele. Podobnych do siebie, z rzędami bliźniaczych budynków. Jednak wydają się idealne, by poeksperymentować z architekturą i wprowadzić w życie futurystyczne formy. 10 Hills Place to przykład odważnej adaptacji, która nudną okolicę zamieniła w scenerię filmu science fiction.

 


 

Fasadę przecinają trzy przeszklenia wzniesione ku górze. Zabieg pozwolił doprowadzić do wnętrza budynku położonego w ciasnej uliczce jak najwięcej naturalnego światła. Dynamiczny kształt fasady uzyskano dzięki aluminiowym panelom używanym m.in. do budowy kadłubów statków. Każdy z nich ma grubość 140 mm i jest lekko zakrzywiony. Całość pokryto metaliczną farbą, odporną na działanie wilgoci, wykorzystywaną w przemyśle jachtowym.  Przeszklenia wykonano z samomyjącego szkła - to częste rozwiązanie w szczególności w budowie fasad, ogrodów zimowych lub wykuszy ze szkleniem stałym, zwłaszcza jeśli dostęp do części przeszklonej jest utrudniony. Fasada parteru została całkowicie wykonana ze szkła laminowanego, by rozjaśnić wnętrza najgorzej oświetlonej części budynku.


10 Hills Place przykuwa uwagę. Budynek schowany za rzeźbiarską fasadą przypomina najlepsze dokonania pracowni Future Systems, którą przez lata wraz z byłym mężem Janem Kaplickim tworzyła Amanda Levete. My również życzymy sobie takich metamorfoz - chowajmy brzydkie budynki za ciekawymi fasadami, a nie zaśmiecającymi miejski krajobraz reklamami.


buma

 

Zobacz także:

 



Hotel Alsopa nad Tamizą


Hoxton Square Gallery - niechciany projekt Zahy Hadid


Nowe szaty stadionu Highbury


Więcej o: