Poetycki dom od architekta-poety

wolf

Moliner House w Saragossie w Hiszpanii to dzieło jednego z najwybitniejszych architektów iberyjskich - Alberto Campo Baezy. Jest tu wszystko, do czego zdążył przyzwyczaić - minimalizm, czystość formy, perfekcyjny detal i jak zawsze - poezja murów

alberto campo baeza, minimalizm, hiszpania, dom jednorodzinny
Moliner House w hiszpańskiej Saragossie, dom projektu Alberto Campo Baezy. Poetycki budynek dla poety od architekta-poety
www.campobaeza.com

Jak to się dzieje, że w rękach jednych architektów pudełkowata, modernistyczna architektura jest zimna i nieludzka, a w dłoniach Campo Baezy te same prostopadłościenne formy i białe ściany są pełne życia i poezji? To chyba zasługa niezwykłego talentu, ale i osobowości architekta, który mówi, że na półkach jego pracowni można znaleźć więcej tomów poezji, niż teoretycznych rozpraw o architekturze.

Autor słynnej siedziby banku Caja Granada i Muzeum Andaluzji w Granadzie stworzył także zjawiskowy dom w Saragossie. Moliner House jest domem dla poety zaprojektowanym przez architekta poetę i będącym samym w sobie hołdem poezji.

Dom otacza wysoki mur. Jak mówi sam Baeza:

Zbudować dom dla poety to stworzyć dom dla marzeń, życia i konania. Dom, w którym się czyta, pisze i myśli. Wznieśliśmy wysokie ściany, by stworzyć pudełko otwarte na niebo, jak nagi, metafizyczny ogród z betonowymi ścianami i podłogą. By wykreować własny, wewnętrzny świat.

W środku ogrodu stoi wąski prostopadłościan domu, jego parter jest całkowicie przeszklony, a w nim jedna, pozbawiona ścian przestrzeń dzienna - to strefa życia, jak nazwał ją sam architekt. Składa się na nią kuchnia, jadalnia i pokój dzienny. Kręconymi, ażurowym schodami znajdującymi się w centrum tej przestrzeni można iść do góry lub na dół.

W kondygnacji podziemnej umieszczono strefę nocną, tutaj znalazły się sypialnie, dwie łazienki i garderoby. Sypialnie mają sporo światła, bo każda ma jedną całkowicie przeszkloną ścianę wychodzącą na własne, niewielkie, zagłębione w gruncie patio.

Ostatnią i najwyżej położoną strefą budynku jest znajdująca się nad pokojem dziennym biblioteka. To strefa marzeń, jak mówi Campo Baeza. Kontemplacji i koncentracji nad słowem sprzyjać ma wysoka przestrzeń, prawie jak w nawie kościelnej, w której jest idealni rozproszone światło. Jedna dłuższa ściana jest całkowicie przeszklona, wychodzi na północną stroną, więc pomieszczeniu nie grozi ani przegrzanie ani ostre promienie słoneczne. Światło zmiękcza matowe szkło. Przeciwną stronę biblioteki zajmuje ściana z regałami, wśród których znalazło się wąskie okno, by jednak mieć pewien kontakt z otoczeniem. Bo świat zewnętrzny może poetę inspirować do pracy.

Trójpodział budynku odpowiada poetyckiemu podziałowi życia jego mieszkańca na życie, marzenie i sen. Moliner House to kolejne dzieło Baezy, które śpiewa czystym głosem.

Skomentuj:

Poetycki dom od architekta-poety