Zajrzeliśmy do ECS w Gdańsku. Rdzawy okręt robi wrażenie!

ace

Europejskie Centrum Solidarności już działa. Potężna, ekspresyjna, pokryta stalą Corten bryła, niczym okręt zacumowała obok legendarnej bramy, prowadzącej na teren Stoczni Gdańskiej. Każdy może zobaczyć, czy budynek rzeczywiście przypomina kadłub statku, może też obejrzeć interaktywną ekspozycję, prezentowaną w jego wnętrzu.

Europejskie Centrum Solidarności, Gdańsk, fot. ace
Europejskie Centrum Solidarności, Gdańsk, fot. ace
Europejskie Centrum Solidarności, Gdańsk, fot. ace

Od 1 września 2014 można już zwiedzać Europejskie Centrum Solidarności, gmach, powstały dzięki współpracy władz Gdańska, Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, władz województwa pomorskiego, Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego "Solidarność" i oraz specjalnie w tym celu powołanej Fundacji Centrum Solidarności.

Europejskie Centrum Solidarności, Gdańsk, fot. aceEuropejskie Centrum Solidarności, Gdańsk, fot. ace

Budynek mieści stałą ekspozycję, w nowoczesny, interaktywny sposób opowiadającą historią działającego w Stoczni Gdańskiej związku zawodowego, ruchu, który odegrał kluczową rolę w obaleniu komunizmu w Polsce, a później w innych krajach Europy Wschodniej.

 

Multimedia i pamiątki "Solidarności"

 

Treść ekspozycji opracowali specjaliści, związani z ECS, zaś aranżacja wystawy powstała według wizji pracowni Studio 1:1 - jej pomysł wygrał w konkursie. Jak podkreślają twórcy wystawy, jej celem jest nie tylko szerzenie wiedzy o historii, ale i promowanie wśród młodych pokoleń idei solidarności.

"Chcemy w ten sposób przelać nasze ówczesne idee na karty teraźniejszości z myślą o przyszłych pokoleniach" - mówi o ekspozycji w ECS sam Lech Wałęsa.

Wystawa za pomocą oryginalnych eksponatów, filmów, dokumentów, wycinków prasowych, archiwalnych nagrań, a także projekcji i prezentacji na ekranach dotykowych opowiada historię „Solidarności” od początku jej istnienia, przez strajki, stan wojenny, obrady „Okrągłego Stołu”, wybory w 1989 roku, aż po "triumf wolności" - jak nazwali organizatorzy salę, zamykającą ekspozycję.

Wystawa stała zajmuje w Europejskim Centrum Solidarności blisko 3000m2 powierzchni, jednak nie tylko ona przyciągać ma do budynku użytkowników. Jak podkreślają twórcy placówki, nie mniej istotne będą organizowane tu wydarzenia: konferencje, wykłady, spotkania, pokazy i wystawy czasowe. ECS - to także archiwum z czytelnią i biblioteką, zbierające materiały, dokumenty, pamiątki, związane z ruchem "Solidarności".

Europejskie Centrum Solidarności, Gdańsk, fot. aceEuropejskie Centrum Solidarności, Gdańsk, fot. ace

 

Nowy okręt w Stoczni Gdańskiej

 

Choć funkcje budynku są rozbudowane i oferują zwiedzającym wiele atrakcji oraz wiedzy, nie mniej interesujący jest sam gmach, mieszczący Europejskie Centrum Solidarności. Jego projekt wyłoniony został w drodze międzynarodowego konkursu - spośród 58 nadesłanych propozycji najlepsza okazała się ta z Gdańska, zgłoszona przez pracownię Fort.

Architekci stworzyli bryłę, która miała nasuwać skojarzenia z kadłubem statku - czyli w oczywisty sposób nawiązywać do historii miejsca, do stoczniowych tradycji. Sylwetka gmachu jest dynamiczna: to jakby ustawione obok siebie nieco poprzesuwane ogromne płyty w rdzawej blachy. Ich układ sprawia wrażenie, jakby się poruszały, niczym prujący fale statek. Sylwetkę budynku uzupełniają ekspresyjne, wąskie szczeliny okien czy ukryte za ukośnymi żaluzjami przeszklenia pomiędzy płaszczyznami stali.

 

Mówią o nim "Rdzawiak"

 

Corten (Cor-Ten), który pokrywa elewacje ESC, użyty na tak duża skalę po raz pierwszy w Polsce, ma nieco zmieniać swój kolor wraz z upływem czasu. Już teraz rdzawa blacha jest w jednych miejscach ciemna, w innych jaśniejsza, szarawa - jej faktura i zróżnicowanie kolorystyczne są bardzo ważnym środkiem wyrazu tej architektury. Rdzawe płaszczyzny pojawiają się też we wnętrzu. I ono kojarzyć się może ze statkiem: ukośne ściany, stal Corten i beton, metalowe pomosty i łączniki, przesuwane stalowe drzwi - wiele pojawiających się w budynku elementów tworzy jego industrialny, "stoczniowy" charakter. Elementem przełamującym chłód wnętrza jest ogród zimowy: w holu, z którego przechodzi się do galerii, sal konferencyjnych czy biblioteki rosną drzewa i trawa, są ławki, na których można odpocząć, a pochyłe ściany porasta tu zielony bluszcz.

 

 

Mieszkańcy Gdańska nazywają go czasem "Rdzawiakiem". Niektórym ekspresyjny budynek Europejskiego Centrum Solidarności się nie podoba - wydaje się za bardzo wyrazisty, dominuje nad okolicą. Jednak powodem tego może być nie tyle sama bryła, a fakt, że wszystkie okoliczne zabudowania Stoczni Gdańskiej zostały już wyburzone; poza legendarną bramą w sąsiedztwie siedziby Europejskiego Centrum Solidarności obecnie nie zachował się ani jeden budynek czy obiekt stoczniowy.

Skomentuj:

Zajrzeliśmy do ECS w Gdańsku. Rdzawy okręt robi wrażenie!