[GDAŃSK] Hotel zamiast muzeum i kawiarnia w miejscu 180-letniej palmy?

Piotr Nef

Władze Gdańska chcę zmodernizować Park Oliwski. To jedno z bardziej urokliwych miejsc Trójmiasta, które upodobali sobie zarówno mieszkańcy, jak i turyści. W zabytkowym pałacu mieści się oddział Sztuki Nowoczesnej Muzeum Narodowego, a w budynkach palmiarni położonej na terenie parku, można podziwiać egzotyczne rośliny. Dumą palmiarni jest 180-letni daktylowiec, który według miejskich planów miałby być ususzony... Władze dzielnicy nie zostawiają na projekcie suchej nitki i ironizują, że brakuje w nim jedynie biedronki w miejscu pielęgnowanej zieleni.

22.06.2014 Gdansk . Park Oliwski Palmiarnia . Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta
Palmiarnia w Parku Oliwskim
Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta

Renowacja przestrzeni parkowej to zawsze drażliwy i trudny temat. W dyskusjach ścierają się obrońcy przyrody oraz ci, którym zależy na wygodzie korzystania z parku i wprowadzeniu do niego większych otwartych przestrzeni czy odtworzenia historycznych osi w miejscu dzikiej zieleni. Zdaje się, że władzom Gdańska udało się zniechęcić do swoich pomysłów wszystkie skonfliktowane strony, a także dzielnicowe władze, które otwarcie sprzeciwiają się przedstawionym pomysłom.

Co takiego znalazło się w tych planach?

Kilka lat temu prawie dwustuletnia palma przebiła dach rotundy. Niestety, niemodernizowany budynek nie był jej już w stanie pomieścić. Od tamtego czasu musi być regularnie podcinana i niszczeje. Władze miasta po wyjeździe do palmiarni w Wiedniu ustaliły, że w takim wypadku palmę najlepiej... uśmiercić i prezentować zasuszoną. Jest to tym bardziej dziwne stanowisko w kontekście tego, iż władze Gdańska jednocześnie planują przebudowę pawilonu pozostawiając jedynie jego okrągły obrys, więc nie byłoby problemem jego podwyższenie. Ale nowy pawilon nie miałby już być palmiarnią, a mieścić "kawiarnię z elementami palmiarni, a na terenie magazynów i podziemi hotel i np. restaurację" - mówi Andrzej Bojanowski, wiceprezydent Gdańska.

Problemem nie jest stworzenie kawiarni, która może być miłym dodatkiem w palmiarni, ale odwrócenie proporcji i stworzenie z głównej atrakcji jedynie dodatku do funkcji o charakterze komercyjnym. Problemem byłby też dojazd, który do obiektu prowadziłby parkowymi alejkami zaburzając ciszę i spokój.

Władze miasta idą jednak w swoich planach jeszcze dalej i na hotel chcą także przeznaczyć zabytkowy Pałac Opatów, w którym dziś mieści się oddział Sztuki Nowoczesnej Muzeum Narodowego. Ta zmiana, według władz miasta również ma służyć mieszkańcom - "Chodzi o zbudowanie przestrzeni dla mieszkańców i turystów, dzięki której park zyska nowe życie" - mówi wiceprezydent. Pytanie jednak, czy nowy hotel, to na pewno to, czego oczekują mieszkańcy korzystający z parku.

Kolejnym problemem, jest fakt, że cała inwestycja byłaby wykonywana jako partnerstwo publiczno-prywatne. Mieszkańcy obawiają się, że w zamian za wyłożone pieniądze inwestor będzie utrudniał dostęp do parku, chcąc z niego uczynić przestrzeń bardziej przyjazną, ale jedynie dla swoich gości, od których będzie czerpał zyski. Sprzeciwiają się także planom odbudowy drugiej wozowni, w której jeszcze nie umieszczono żadnej funkcji.

- Zanim zbudujemy drugą wozownię, najpierw zadbajmy o obecną. Nie widzę sensu w budowaniu kolejnego obiektu w parku, którego urok polega właśnie na kontakcie z przyrodą. Nowa wozownia może być pretekstem, żeby zbudować centrum konferencyjne przyszłego hotelu. Nie wyobrażam sobie hałasu, jaki będą generować hotel i restauracje. Może zwiększmy użyteczność parku i zbudujmy w nim Biedronkę? To jakiś absurd... - mówi Tomasz Strug, przewodniczący Zarządu Dzielnicy.

Wszystkie te plany zebrane razem dają dość przygnębiający obraz komercjalizacji wspólnej przestrzeni parku, pod pretekstem dbania o zieleń. Planom przeciwni są zarówno mieszkańcy, lokalne władze, jak i zapewne cała masa turystów, dla których dzisiaj Park stanowi przyjemne miejsce do spacerów i obcowania ze sztuką i przyrodą. Pytanie, kiedy władze miasta dostrzegą, że realizacja planów dotyczących Parku Oliwskiego pozbawią go tego, co dziś jest w nim najcenniejsze. Na szczęście zapewniają, że będą przeprowadzać konsultacje z mieszkańcami, których zdanie ma być brane pod uwagę. Choć wydaje się oczywistym, że w miejscu parku mieszkańcy będą chcieli zieleni i palmiarni, a nie niedostępnego, luksusowego hotelu. A jakie jest Wasze zdanie?

ZOBACZ ZDJĘCIA PARKU>>>

Więcej o planach miasta dotyczących Parku Oliwskiego czytaj też na lokalnych stronach: trojmiasto.gazeta.pl.

Skomentuj:

[GDAŃSK] Hotel zamiast muzeum i kawiarnia w miejscu 180-letniej palmy?