Bezpieczne schronienie w rafie koralowej

jf

Vincent Callebaut zaprojektował ekologiczną wioskę, która miałaby pomóc mieszkańcom stolicy Haiti, dotkniętych trzęsieniem ziemi. Poruszony ludzką tragedią architekt, chce oddać swój projekt za darmo. Niestety władze Port Au Prince nie mają pieniędzy na jego realizację.

9507823 https bi
projekt koralowca, Vincent Callebaut

12 stycznia zeszłego roku Port Au Prince, stolicę Haiti nawiedziło trzęsienie ziemi, które zniszczyło większą jego część. To była największa katastrofa naturalna w historii tego kraju. Śmierć poniosło 230 tysięcy osób. ONZ oszacowało, że po katastrofie ze stolicy na wieś uciekło około 200 tysięcy ludzi, a w rok po kataklizmie 800 tysięcy nadal żyje w namiotach. Warunki tych co pozostali w mieście nie są zadowalające. Tymczasowo mieszkają oni w namiotach. Część z nich mieści kilkaset osób, część po kilkadziesiąt tysięcy. Ludzie mieszkają w skrajnej nędzy. 2 dolary dziennie to suma za jaką musi przeżyć 70 proc. obywateli Haiti.

Wyzwanie takiej rzeczywistości podjął Francuz Vincent Callebaut. Chce pomóc mieszkańcom projektując ekologiczną wioskę. Nie proponuje jednak sztampowego, nudnego rozwiązania, ale iście bajkowe. Callebaut ma na uwadze, to że Port-au-Prince to nie tylko stolica, ale także główny port Haiti. Planuje właśnie do niego nawiązać, dlatego budowla miałaby stanąć wzdłuż wybrzeża. Sam obiekt ma być bardzo stabilny i odporny na zawirowania pogodowe, opierać się na głębokich fundamentów, które ma wspierać osiem palowych kolumn. Budowla, inspirowana organicznymi formami koralowca ma się składać z dwóch równoległych kondygnacji przecinających całą wioskę. Pomiędzy nimi ma powstać teren zieleni - każda z rodzin miałaby swój ogródek albo nieopodal większą farmę z hodowlą owoców morza i ryb. Nietypowy blok pomieści ponad tysiąc mieszkań!

Autor podkreśla jak ważna jest dla niego ekologia. Planuje, żeby obiekt powstał z prefabrykatów zrobionych z drewna tropikalnego i opierał się na rozwiązaniach przyjaznych środowisku - energii geotermalnej, prądach morskich, turbinach wiatrowych oraz panelach fotowoltaicznych wykorzystujących energię słoneczną. Oczyszczalnie ścieków mają filtrować i wykorzystywać wodę przed zwróceniem jej do morza.

O samym projekcie Callebaut'a jest głośno nie tylko ze względu na niecodzienną wizję, ale także dlatego, że zgodził się go oddać za darmo. Architekt jest tak bardzo poruszany zniszczeniami po trzęsieniu ziemi w Haiti. Projekt jednak nie będzie najprawdopodobniej zrealizowany ze względu na wysokie koszty budowy. - Czekamy na inwestorów gotowych pomóc w realizacji projektu - powiedziała szefowa haitańskiego oddziału UNICEF, Françoise Gruloos-Ackermans.

Zobacz także:

Ekomuzeum pachnące drewnem

MASDAR - uczelnia na środku pustyni

Budują pierwszy budynek, który wyprodukuje energię

Skomentuj:

Bezpieczne schronienie w rafie koralowej