Wieżowiec Zahy Hadid ofiarą kryzysu

Michał Wojtczuk

Kryzys najmocniej dotyka rynek nieruchomości. Nie uchronił się przed nim także najsłynniejszy planowany warszawski wieżowiec - projektowanie ćwierćkilometrowego budynku przez pracownię Zahy Hadid jest zawieszone do czasu, aż poprawi się sytuacja na rynku.

Zaha Hadid
Zaha Hadid

 

 

O zaprojektowanie budynku inwestor poprosił Zahę Hadid - laureatkę nagrody Pritkera nazywanej architektonicznym Noblem. W ubiegłym roku przedstawiła koncepcję obłego gmachu z podwójną szklaną elewacją. Stanie na wielopoziomowym placu przypominającym skrzydła motyla. Budynek budzi kontrowersje. Niektórzy urbaniści mają żal do projektantki, że zlekceważyła sąsiedztwo prostokątnego Marriotta uważanego za jeden z bardziej udanych warszawskich wieżowców.

 

260-metrowy wieżowiec ma stanąć u zbiegu Al. Jerozolimskich i Chałubińskiego, obok hotelu Marriott. Wraz z działką, na której stoi, dwa lata temu za 430 mln zł kupiła go spółka Lilium. Założył ją izraelski koncern deweloperski BSR z dwoma partnerami - zarejestrowaną w Luksemburgu firmą Tarlux oraz spółką Lux Chemical Invest, która jest własnością francuskiego banku Société Générale.

 

Już wiadomo, że wieżowiec nie powstanie w najbliższym czasie. Na pytanie o datę rozpoczęcia budowy inwestor odpowiada "nie wiem" i dodaje:

 

- Musi poprawić się sytuacja rynkowa. Po pierwsze, banki znów muszą zacząć udzielać kredytów na inwestycje związane z nieruchomościami - tak gigantycznego budynku jak Lilium Tower nie da się zbudować wyłącznie ze środków własnych. Po drugie, musimy mieć przedsprzedaż apartamentów. Ma ich być ok. 600, więc trzeba zebrać rezerwacje na jakieś 150.

 

Czytaj cały wywiad z Kalmanem Sufrinem, prezesem koncernu deweloperskiego BSRTUTAJ 

 

 

Michał Wojtczuk

źródło: Gazeta.pl Warszawa

 

 

Zobacz także:

 

Wieżowiec od Santiago Calatravy

 

Nowy wieżowiec w sąsiedztwie Empire State Building

 

Centrum Warszawy bez reklam! 

 

Skomentuj:

Wieżowiec Zahy Hadid ofiarą kryzysu