Pierwszy kielich dworca w Katowicach sprzedany!

Grupa Napraw Sobie Miasto chce sprzedać kielichy katowickiego dworca architektom z różnych stron świata. Jej członkowie liczą na to, że w ten sposób uwaga międzynarodowego środowiska skupi się na placu Szewczyka.  Nie zdążyli jeszcze rozesłać ofert kupna kielichów, a pierwszy chętny już zgłosił się sam. Szczęśliwym posiadaczem kielicha został Tomasz Konior.

19.08.2010 KATOWICE , CZLONKOWIE STOWARZYSZENIA MOJE MIASTO PAKUJA I ADRESUJA DO TOMASZA KONIORA KIELICH DWORCA PKP W PROTESCIE PRZECIWKO JEGO WYBURZENIU FOT. PRZEMYSLAW JENDROSKA / AGENCJA GAZETA
Grupa Napraw Sobie Miasto pakuje kielich dla Tomasza Koniora
Fot. Przemysław Jendroska / Agencja Gazeta

 

 

Transakcja jest tylko symboliczna. Grupa nie ma najmniejszego zamiaru wnieść do pracowni architekta kilkudziesięciu ton żelbetu. Konior dostanie tylko zdjęcie pięknie opakowanego kielicha. W czwartek rano grupa przystąpiła do przygotowywania przesyłki. Jej członkowie zjawili się na dworcu wyposażeni w arkusze szarego papieru, taśmę klejącą i wielkie znaczki pocztowe.

 

Wybrali kielich na rogu hali, od strony ul. Młyńskiej. Opakować go można z tarasu. - Nie chcemy wchodzić w konflikt z ochroną dworca. Tu jesteśmy na zewnątrz budynku, co dość mocno ogranicza możliwość wyrzucenia nas z niego - mówi Krajewski. Po 40 minutach pracy kielich został zapakowany i opatrzony znaczkami. Ochrona dworca zjawiła się, kiedy Krajewski kończył przesyłkę adresować. - Bez pozwolenia nie wolno - skrzywiła się pani z ochrony i wezwała posiłki w postaci dwóch dobrze zbudowanych panów w mundurach. Odpuścili interwencję po solennej obietnicy, że po wykonaniu fotografii opakowanie zostanie zdjęte.

 

Zdjęcia z pakowania kielichazostaną dołączone do listów, które grupa roześle do architektów na całym świecie. Pomoc w dotarciu do największych gwiazd światowej architektury zaoferowała pomysłodawcom akcji firma Neinver. Nie skorzystali z tej pomocy. - Nie chcemy w ten sposób urazić tych, którzy opowiadają się za zachowaniem dworca w oryginalnym kształcie. Nasza akcja ma przede wszystkim promować dobrą architekturę i dać wyraźny sygnał, że społeczeństwo ma prawo decydować, co się dzieje w przestrzeni publicznej. Ten budynek należy do nas wszystkich - mówi Krajewski.

 

Iwona Sobczyk

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice

 

 

Zobacz także:

 

Brutal z Katowic czeka na wyrok

 

Dworzec w Katowicach niknie w oczach

 

Centralny w remoncie

 

Skomentuj:

Pierwszy kielich dworca w Katowicach sprzedany!