Kiosk - kup onlineKiosk - Ladnydom.pl

Spór o NCS S 2050-Y30R

nobo

Pod tą techniczną nazwą kryje się odcień ugru, koloru pomarańczowo-jasnobrązowego, na który pomalowane zostaną elewacje Dworca Głównego we Wrocławiu. Będzie ciemniejszy i bardziej kontrastowy niż zakładano dotychczas. Czy to dobry wybór?

Od kilku tygodni trwają głośne dyskusje na temat ostatecznej kolorystyki elewacji Dworca Głównego we Wrocławiu, nie tylko w gronie ekspertów ale również wśród samych mieszkańców Wrocławia. W końcu przebudowa dworca to dla miasta jedna z istotniejszych inwestycji ostatnich lat.

Początkowo zakładano, że odnowiony Dworzec przypominać będzie gmach z 1905 roku, kiedy rozbudował go Bernard Klusche. Wtedy kolor był stonowany, w jasno-zielono szarym odcieniu. Ostateczną decyzję o zmianie kolorystyki poprzedziły wnikliwe badania oraz konsultacje projektantów i inwestora z konserwatorami i badaczami. Budynek będzie mieć bardzo intensywną barwę NCS S 2050-Y30R, zwieńczenia murów w nieco ciemniejszym kolorze NCS S 3040 Y30R, a detale będą w kolorze naturalnego piaskowca NCS S 2010-Y30R.

-Wybieramy rozwiązanie historyczne - mówi Katarzyna Hawrylak-Brzezowska, miejski konserwator zabytków. - Może będzie ono dyskusyjne, przypominam jednak, że naszą rolą jest przywrócenie dworcowi pierwotnego kształtu, bo przecież remont finansowany jest z funduszu ochrony zabytków.

-To wynik świadomej rekonstrukcji. Nie mogliśmy kierować się chęcią spełnienia powszechnych życzeń, tylko kryteriami naukowymi. I choć może to bulwersować, ale ma szansę stać się rozwiązaniem modelowym. Tak wyglądały te budowle przed wiekami” - potwierdza prof. Agnieszka Zabłocka-Kos, architekt i historyk sztuki.

- Musimy pogodzić się z tym, że tak jak błędnie interpretowaliśmy wygląd antycznych rzeźb, które były wręcz pstrokate, a nie białe, tak nieprawdziwe są nasze wyobrażenia o XIX wieku. Wtedy miasta były kolorowe i taki właśnie będzie nasz dworzec - mówi prof. Janusz Dobesz.

Decyzja podjęta przez władze miasta budzi wiele kontrowersji, wśród mieszkańców Wrocławia ale również wśród architektów. Do dyskusji włączył się Zbigniew Maćków, znany wrocławski architekt, obecnie przewodniczący Dolnośląskiej Okręgowej Izby Architektów:

- Nie wyobrażam sobie trzymania się kurczowo rozwiązań z przeszłości. Oczywiście powinniśmy mieć wiedzę i świadomość tego, jak dany obiekt wyglądał, by we współczesnym kontekście jak najlepiej go ukształtować na nowo. Bo to, że coś jest historyczną prawdą, nie oznacza jedynego słusznego i poprawnego rozwiązania estetycznego. Twórca, który żył 150 lat temu, wcale nie musiał być nieomylny. Nie jest też pewne, że dziś zastosowałby taki właśnie wariant kolorystyczny, kiedy zmieniła się przestrzeń wokół.

wrocław, dworzec, polska architektura, grupa 5 architekci

- W przypadku dworca nie podam konkretnego rozwiązania barwnego, bo nie jestem autorem projektu i nie analizowałem wszystkich uwarunkowań kolorystycznych. Jednak zdecydowanie wolę rozwiązanie, które pamiętamy, czyli dworzec w kolorystyce gołębio-beżowo-szarej, niż zaproponowany wariant żółtawy bądź pomarańczowy. Oczywiście wiem, że dawny kolor, ten, który pamiętam, gdy dworzec był dla mnie bramą do Wrocławia, był spłowiały, brudny. Ale pamięć nasza, mieszkańców, też powinna się liczyć przy podejmowaniu decyzji na kolejne lata. Jest w niej emocja, przywiązanie, równie istotne jak to, że niegdyś obowiązywały inne zasady kolorystyczne.

Już niedługo kolejnym przedmiotem badań stanie się ustalenie kolorystyki wnętrz zabytkowego obiektu.

    Więcej o:

Skomentuj:

Spór o NCS S 2050-Y30R