Kiosk - kup onlineKiosk - Ladnydom.pl

Proste Kąty. Najnowszy projekt krakowskiej pracowni Kubatura

Mat. architektów

Proste Katy wymykają się prostemu podziałowi na dom i mieszkanie. Krakowska pracowania Kubatura pokazuje, że współczesna zabudowa mieszkaniowa może być jednocześnie miejska i bliska skali domu jednorodzinnego.

Proste Kąty w Krakowie. Proj. Kubatura
Proste Kąty w Krakowie. Proj. Kubatura
Fot. Paweł Ulatowski

Projekt zrealizowano przy ul. Wodzinowskiego na krakowskich Azorach, w zacisznej części dzielnicy, która zachowała jeszcze podmiejski charakter. To fragment miasta ukryty między większymi arteriami i intensywną zabudową wielorodzinną, ale w najbliższym otoczeniu nadal zdominowany przez niskie domy, przydomowe ogródki, lokalne usługi i małą skalę ulic. 

Można się tu poczuć jak w niewielkim miasteczku, gdzie wszędzie jest blisko. Po drugiej stronie ulicy znajduje się żłobek, a za rogiem przychodnia zdrowia. Niedaleko stąd do szkół, stadionu oraz rozległych terenów rekreacyjnych z dużym Parkiem im. Stanisława Wyspiańskiego i Parkiem Krowoderskim. To wymarzona lokalizacja dla rodzin z dziećmi. Kontekst ten stał się dla architektów punktem wyjścia do pracy nad koncepcją Prostych Kątów.

Pomiędzy domem a mieszkaniem

Zamiast typowego budynku wielorodzinnego pracownia zaproponowała układ sześciu dwulokalowych domów jednorodzinnych w zabudowie szeregowej. W sumie powstało tu dwanaście niezależnych mieszkań, z których większość ma układ dwupoziomowy. Cały zespół stanął na niewielkiej, prostokątnej działce, w sąsiedztwie zachowanego skweru.

Projekt zrodził się z naszej wewnętrznej potrzeby znalezienia równowagi między prywatnością a wspólnotą, której sami na co dzień szukamy. Pomyśleliśmy o miejscu do życia dla osób podobnych do nas, ceniących funkcjonalność i wspólnotowość wielorodzinnej zabudowy, a jednocześnie potrzebujących więcej oddechu i własnej przestrzeni z widokiem na zieleń, jakie daje życie we własnym domu – mówi współautor projektu arch. Jakub Kaczmaryczyk. 

Inspiracje rodem z Chicago

Inspiracji dla architektury szukano też daleko poza granicami kraju, bo aż za oceanem. Punktem odniesienia stała się rewitalizacja w północno-zachodnich rejonach Chicago, gdzie na jednej ulicy dawna zabudowa poprzemysłowa i ceglane kamienice przeplatają się z nowymi domami o wysokim standardzie. 

Nie chodziło nam o dosłowne cytowanie amerykańskiej architektury, ale o to w jaki sposób nowe budynki uzupełniają starą tkankę miasta. Widać tam współczesne domy wpisane pomiędzy starsze kamienice, zachowujące ich skalę, rytm parceli i bliską relację z ulicą, ale wyróżniające się estetyką, dużymi przeszkleniami, prostą formą i zastosowaniem wysokiej jakości materiałów – opowiada arch. Radosław Głodek, współwłaściciel Kubatury. – Ta obserwacja była dla nas ważną inspiracją podczas pracy nad ostateczną koncepcją.

Rozwiązania te przeniesiono na krakowski grunt. Willowy odbiór domów przy ul. Wodzinowskiego podkreślają duże przeszklenia, przestronne tarasy, naturalne materiały wykończeniowe, podcienia oraz zmienny rytm elewacji, który wyznacza kolejne segmenty. Każdy z budynków ma nieco odmienny wyraz, choć całość założenia pozostaje spójna.

Architekci rozróżnili poszczególne budynki za pomocą materiałów i kolorów: jasnej oraz grafitowej cegły, drewna, szkła i antracytowej stali. Dobór tych elementów podporządkowano otoczeniu, tak aby nowa zabudowa nie konkurowała z sąsiedztwem. 

Odcienie bieli, szarości, grafitu i beżu korespondują z kolorystyką zabudowy osiedla, a klinkierowa cegła i drewniane akcenty przybliżają projekt do estetyki domów jednorodzinnych. Naturalne drewno, które obecne jest nie tylko na elewacjach, ale także na ogrodzeniach i pod zadaszeniami, nadaje budynkom ciepłego, przyjaznego charakteru.

Własne kąty, ale bez płotów

Wyraźnie podzielono też przestrzeń na strefy prywatne, półprywatne i wspólne. Lokale na parterze otrzymały niewielkie ogródki, natomiast mieszkania na wyższych kondygnacjach kameralne tarasy, osłonięte od sąsiadów. Do mieszkań na piętrze prowadzą zewnętrzne schody, tak aby każdy miał prywatne wejście bezpośrednio do swojego domu. Rozwiązanie to zapewniło mieszkańcom poczucie intymności, a zarazem pozwoliło zrezygnować ze wspólnych klatek schodowych. Przed wejściami zaprojektowano zadaszone miejsca postojowe, natomiast już w podcieniach ukryto w zabudowie praktyczne komórki lokatorskie.

Jednym z kluczowych założeń projektu była otwartość zespołu od strony ulicy. Proste Kąty nie odgradzają się od otoczenia płotem. Zamiast zamkniętej enklawy powstała uporządkowana, półpubliczna strefa wejściowa z wiatami, stojakami rowerowymi, ławkami i zielenią. To rozwiązanie wzmacnia sąsiedzki charakter zespołu, ale jednocześnie nie odbiera mieszkańcom poczucia prywatności.

Wygoda każdego dnia

Zespół nie ma rozbudowanych części wspólnych wymagających stałej obsługi, co pozwala ograniczyć koszty utrzymania. Z kolei wnętrza mieszkań zaprojektowano z myślą o codziennych czynnościach.

Ważna była dla nas ergonomia, rozumiana jako oszczędność czasu i energii mieszkańców oraz wygoda codziennego życia– podkreśla arch. Jakub Kaczmaryczyk, współwłaściciel pracowni. – Myśleliśmy o tym, gdzie odkłada się rzeczy po wejściu do domu, gdzie trzyma odkurzacz, gdzie robi pranie, prasuje, gotuje albo przechowuje narzędzia potrzebne przy samochodzie. Chcieliśmy, żeby każdy metr powierzchni był racjonalnie wykorzystany, tak  żeby mieszkańcy nie płacili za przestrzenie, z których rzadko korzystają, a które trzeba później utrzymywać.

Z myślą o codziennym komforcie użytkowania i ograniczeniu zużycia energii, budynki wyposażono w pompy ciepła oraz wentylację z rekuperacją.

_________

Autorzy: arch. Jakub Kaczmarczyk, arch. Radosław Głodek
Współpraca autorska: arch. Aleksandra Gąsecka, arch. Anna Białkowska, inż. Przemysław Wałęga
Inwestor: Element sp. z o.o.
Powierzchnia użytkowa: 800 m²

    Więcej o:

Skomentuj:

Proste Kąty. Najnowszy projekt krakowskiej pracowni Kubatura