"Nie ma kilku tematów jest jeden wielki - miasto przyszłości" Archiblok na ŁDF [Relacja z dyskusji]

Anna Ostrowska

"Architektura to dyrygowanie kosmosem, a nie rozstawianie dupereli w krajobrazie" - słowa Jacka Damięckiego przytoczone podczas tegorocznego Archibloku na Łódź Design Festival wybrzmiały wyraźnie. Architekci, zamiast zatrzymywać się przy konkretnych realizacjach, mówili o problemach współczesnego świata, na które trzeba znaleźć odpowiedź. Dyskusję moderował Filip Springer.

Łódź Design Festival 2017
Łódź Design Festival 2017
mat. prasowe

Archiblok odbył się na Łódź Design Festival po raz drugi. W zeszłym roku organizatorzy zaprosili do dyskusji architektów z utytułowanych pracowni, by wspólnie podsumować ostatnich 10 lat architektury w Polsce. Spotkanie składało się z dwóch części - na początku prelegenci prezentowali swoje projekty, później dyskutowano o kierunku rozwoju architektury, jej bolączkach i wyzwaniach. Między zdaniami głoszono kres ikony, a Zbigniew Maćków podkreślał konieczność zadbania o architekturę tła. Jednak poszczególne prezentacje i dyskusje bardziej skupiały się na konkretnych realizacjach. Mówiono przeważnie o architekturze w tradycyjnym ujęciu obiektu, kubatury.  

Nie zaglądając nikomu w metryczkę, w tym roku zaproszono architektów z pracowni działających na rynku trochę krócej, uznanych, lecz niewielkich. W dyskusji wzięli udział przedstawiciele z: Grupy Centrala, HS99, Architecture Snob, Ugo Architecture, Ultra Architects, WWAA. Czy dziś, podobnie jak w przełomowych momentach, potrzebna jest ogólnopolska narada architektów? - prowadzący Filip Springer zapowiadał spotkanie pytając o nowe otwarcie w polskiej przestrzeni. 

Przemyśleć miasto OD.NOWA

Dyskusja toczyła się wokół problemów, a nie konkretnych projektów. Architekci niespecjalnie chwalili się swoimi realizacjami. Marcin Kościuch z pracowni Ultra Architects pokazując Siedzibę Wiadomości Wrzesińskich czy biurowiec Za bramką mówił skromnie, że ich realizacje to nic nadzwyczajnego, zwykły design -  tak po prostu projektuje się dziś na świecie. Jeszcze bardziej radykalnie do sprawy podeszła Grupa Centrala. Małgorzata Kuciewicz podkreślała, że ważniejsze jest operowanie na istniejącej tkance miejskiej niż dokładanie kolejnych budynków. Podkreślała, że:

architektura nie jest ani sztuką, ani rzemiosłem, tylko dziedziną wiedzy.

W myśl przytoczonej definicji Grupa Centrala prowadzi działalność badawczą. Jak sami podkreślają, grzebią w przeszłości inwentaryzując to, co mamy. Analizują osiedla i istniejące budynki, założenia urbanistyczne dochodząc do nieoczywistych danych. Gdy zajmują się kompleksem Warszawianka, mniej interesuje ich modernistyczna estetyka, a bardziej skupiają się na retencji wody w mieście i eksplorują możliwości zastosowanych przy tej realizacji rozwiązań. 

Współdzielenie miasta - potrzebujemy nowych umów społecznych, szeregu małych umów

Z kolei Natalia Paszkowska z pracowni WWAA opowiadała o konieczności dogęszczania miasta i zmianie naszych dotychczasowych przyzwyczajeń. Obecnie w miastach mieszka 50 proc. ludności, a prognozy wskazują, że w 2050 roku odsetek ten wzrośnie aż do 75 proc. Tę sytuację jeszcze lepiej obrazuje inna statystka. Trzy chińskie miasta zamieszkuje tyle samo osób, co całe współczesne Niemcy. Już same liczby uzmysławiają skalę problemu, z którym powoli zaczynamy się mierzyć. Przestrzeń życiowa i zasoby są ograniczone. Może więc czas się nimi lepiej dzielić - sugerowała Natalia Paszkowska. Wskazywała, że coraz większe powodzenie zdobywają aplikacje takie jak np. Blablacar (wspólne przejazdy), Airbnb (udostępnianie pokoju). Mieszkania stały się towarem luksusowym i coraz trudniej mieć cztery kąty na własny użytek bez zapożyczania się w banku na długie lata. Dlatego rosnącą popularnością cieszy się w Europie Zachodniej idea cohousingu (polegająca na uwspólnianiu mieszkania, np. dzielenia salonu z innymi mieszkańcami bloku). Zdaje się, że upłynie trochę wody w Wiśle, zanim ta idea zyska w Polsce popularność. Obecnie mamy problem z organizacją wspólnej pralni w budynkach wielorodzinnych, co również podkreślali prelegenci w dyskusji.

Mapowanie problemów

Co wynika z dzisiejszej dyskusji? Udało się zdiagnozować najważniejsze problemy, z którymi dziś boryka się architektura, a szerzej szybko rozwijające się miasta. Od nich żaden architekt nie może uciec. Pomniejszych tematów jest wiele - zaczynając od sposobu radzenia sobie z odpadami (w spotkaniu brali udział Hugon Kowalski i Marcin Szczelina prezentując wystawę Let's talk about garbage) aż po organizację systemu komunikacji i zapewnienie mieszkańcom miast godnych warunków do życia. Cytując Małgorzatę Kuciewicz z Grupy Centrala - Nie ma kilku tematów, jest jeden wielki - miasto przyszłości. Co teraz? Wszystkie ręce na pokład. 

Skomentuj:

"Nie ma kilku tematów jest jeden wielki - miasto przyszłości" Archiblok na ŁDF [Relacja z dyskusji]