Zapomniany modernizm - architektura nowoczesna w Afryce

Żelbetowe piramidy, nowoczesne drapacze chmur i betonowe struktury o odważnych formach - tak prezentuje się modernistyczna architektura w Afryce. Niestety, budowle z lat 60. i 70. pozostają praktycznie nieznane miłośnikom architektury w Europie. Przypominamy o ich istnieniu.

Rok 1960, zwany też "Rokiem Afryki", był przełomowy dla losów tego kontynentu. To właśnie wtedy niepodległość ogłosiło 17 państw, rozpoczynając tym samym drugi etap dekolonizacji. Młode organizmy państwowe, które zaistniały na mapie świata w latach 60. i 70. dążyły do podkreślenia swej narodowej odrębności - także za pomocą architektury. Okres ten na kontynencie afrykańskim sprzyjał awangardowym projektom i śmiałym realizacjom utrzymanym w nurcie późnego modernizmu i brutalizmu.

Modernizm w AfryceUniwersytet w Kumasi, Ghana (fot. ParkBooks)

Zarówno demokratyczne władze, jak i krwawi dyktatorzy traktowali nowoczesną architekturę jako jeden ze środków budowy prestiżu własnego i całego państwa. Realizacje, którym patronowali, wyróżniały się eksperymentalnym podejściem do formy i konstrukcji, którego próżno szukać w racjonalnie myślącej Europie. Jednocześnie twórcami projektów byli architekci i konstruktorzy europejskiego pochodzenia, którzy doświadczenie zawodowe zdobywali na Starym Kontynencie.

Szwajcarski projektant Manuel Herz, który poświęcił lata na zbadanie architektonicznego dziedzictwa "Roku Afryki", pragnie uświadomić wszystkim, że powstawały tam obiekty wybitne pod wieloma względami. "Kiedy ludzie myślą o Afryce, widzą biedę i przemoc, a architekci koncentrują się na działaniach nieformalnych [...] chcemy pokazać to wyjątkowe, kulturowe bogactwo, które tam istnieje" - mówi.

Modernizm w AfryceŁuk Niepodległości, Accra, Ghana (fot. ParkBooks)

Oglądając kolejne realizacje, nie sposób oprzeć się wrażeniu, iż twórcom działającym w Afryce bliski był tok myślenia o architekturze, jaki prezentowali ich południowoamerykańscy koledzy. Nad wieloma obiektami dosłownie unosi się duch Oscara Niemeyera!

Budynki Międzynarodowych Targów w Dakarze (FIDAK) zostały wzniesione w stolicy Senegalu w 1975 roku według projektu francuskich architektów Jean-Francois Lamoureux'a i Jean-Louis Marina. Żelbetowe piramidy o częściowo transparentnych ścianach oryginalnie były dekorowane barwnymi mozaikami nawiązującymi do senegalskiego krajobrazu. "Kiedy zobaczysz FIDAK, możesz zapomnieć o Niemeyerze" - twierdzi urzeczony całym założeniem Herz.

W centrum Nairobi wznosi się monumentalna bryła Międzynarodowego Centrum Kongresowego Kenyatta, nazwanego tak na cześć pierwszego prezydenta Kenii i zarazem inicjatora budowy. Składa się ona z 32-piętrowego wieżowca oraz audytorium o niebanalnej formie dwóch połączonych ze sobą stożków. Całość wzniesiono w latach 1967-1973, a projektantem był Norweg, Karl Henrik Nostvik, który przybył do Nairobi wraz z pomocą, jaką nigeryjskiemu państwu udzielił rząd Norwegii. Wśród pozostałych architektów wyróżniał się Julian Elliott, który w 1965 roku zaprojektował kampus uniwersytecki w Lusace. Pochodził on z RPA i był jednym z nielicznych twórców pochodzących z tego kontynentu. Sama realizacja była jednak zgodna z najnowszymi światowymi tendencjami obowiązującymi w projektowaniu. Poszczególne pawilony zostały potraktowane jako moduły większej struktury o wyraźnie wyodrębnionej partii usługowej i obsługującej, która miała, według wstępnych założeń, gwarantować możliwość dalszego rozwoju.

Modernizm w AfryceCentrum wystawiennicze FIDAK, Dakar, Senegal (fot. ParkBooks)

Uniwersytet w Lusace nie tylko nie został rozbudowany, ale także nigdy nie ukończono pierwotnych zamierzeń projektowych. Tym niemniej podkreślić należy fakt, iż do dziś jest użytkowany zgodnie z przeznaczeniem. Takiego szczęścia nie miał chociażby wyburzony w ubiegłym roku nocny klub w Nairobi czy Piramida w Abidjanie. Zaprojektowana przez Rinaldo Olivieriego w 1968 roku konstrukcja miała pełnić rolę centrum handlowego. Ogromne koszty całej inwestycji sprawiły jednak, że żelbetowy zikkurat jest jedynie opuszczonym pomnikiem niespełnionych marzeń o wielkości.

Więcej o:
Komentarze (7)
Zapomniany modernizm - architektura nowoczesna w Afryce
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Ayman

    Oceniono 12 razy 12

    Ładnie to tak kopiować artykuł z Archdaily.com ?

  • mirafas

    Oceniono 1 raz 1

    A Maroko? Jest tam trochę fajnej architektury z początku 20 wieku - specyficzna secesja, ale także modernizm i brutalizm...

  • Gość: Korybut

    Oceniono 1 raz 1

    Łuk Niepodległości w Akrze, pomimo że jest pięknie położony nad oceanem robi dość przygnębiające wrażenia jako część ogromnego pustego placu otoczonego z trzech stron trybunami i stojącym na przeciwko pomnikiem Nkrumaha. Sam kształt przypomina łuk w St.Luis Służy podobnym celom jak kiedyś pl. Defilad w Warszawie. Architektura w służbie władzy.
    Natomiast kampus uniwersytecki w Kumasi jest rzeczywiście żyjącym i bardzo dobrze zorganizowanym urbanistycznie miejscem. Architektura w służbie nauki

  • Gość: Bart

    0

    Tradycyjne wzornictwo afrykańskie to geometria. Nie było by kubizmu bez Afryki. Geometria w modernizmie i postmodernizmie ma swoje korzenie w kubizmie. Zatem wszystko jest częścią Afryki. :)

  • mirafas

    0

    A gdzie Casablanca i Rabat? A brutalistyczna poczta w Agadirze?

  • Gość: klaps

    0

    Widać, że trójkąty były u nich modne dużo wcześniej :-)

  • mirek1995

    Oceniono 2 razy -2

    Z przykrością stwierdzam, że mi się to wszystko nie podoba.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX