Brzydko jak w Tatrach

Polska staje się najbrzydszym krajem Unii Europejskiej. Obdrapane billboardy, pstrokate tablice reklamowe, wystawka ogrodowych krasnali, prowizoryczne konstrukcje zalewają nasz kraj. - Ludzie jadą w Tatry, a trafiają na bazar. Chcą patrzeć na Giewont, a widzą reklamę Castoramy. Bałagan, aż oczy bolą - komentuje Marcin Rutkiewicz ze stowarzyszenia "MiastoMojeAwNim" walczący z inwazją nielegalnej reklamy. Zobacz zdjęcia z ostatniego wydania Dużego Formatu.

 

 

Więcej o: