Warszawa 1935. "To była kapitalistyczna metropolia" [WYWIAD]

"Żyjemy mitem - mitem brzydkiej przedwojennej Warszawy i ogólnej niemocy. Kiedy kończyliśmy już film, niektórzy pytali: 'A co, jak nie zdążymy?'. Zdążyliśmy" - mówi nam Tomasz Gomoła, architekt, współtwórca filmowej rekonstrukcji przedwojennej stolicy pt. "Warszawa 1935".

Pańska firma graficzna stworzyła animowany obraz przedwojennej Warszawy. Czym jest produkcja "Warszawa 1935"?

Tomasz Gomoła: Przedwojenna Warszawa istniała głównie w literaturze. Zależało nam na tym, by miasto odzyskało również swoją stronę wizualną. Ale "Warszawa 1935" to również pierwsza na świecie rekonstrukcja przedwojennych planów miasta.

Trudno dzisiaj uwierzyć, że nawet w przedwojennych monografiach architektury nie zachowały się żadne plany. Szukaliśmy więc śladów w Państwowym Archiwum Miasta Warszawy. Na podstawie zdjęć i dokumentów z archiwum, fotografii, pocztówek i informacji od osób prywatnych odtworzyliśmy trójwymiarowy obraz miasta.

Chcieliśmy pokazać, że przedwojenna Warszawa była zróżnicowaną, ale spójną architektonicznie prężną metropolią.

Dlaczego rok 1935?

- Data jest symboliczna, równie dobrze mógłby to być rok 30. czy 34., byle nie rok 39. kojarzący się z wojenną martyrologią.

Przedwojenna Warszawa to pęd ku nowoczesności, kapitał, klasa, potęga i wpływy. Pierwszy silnik rakietowy, autorstwa Jana Oderfelda, powstał w 1932 roku na Politechnice Warszawskiej. W 1933 roku kapitan Skarżyński jako pierwszy na świecie przeleciał samotnie przez Atlantyk, ustanawiając międzynarodowy rekord odległości dla samolotów turystycznych.

Polska miała pierwszą na świecie rafinerię naftową, powstawało tu dwieście filmów rocznie, istniał salon Harleya i międzynarodowa fabryka maszyn Lilpopa.

Polski samolot PZL P11 został w 1935 roku obwołany najnowocześniejszym samolotem świata, a w 1936 roku powstał pierwszy nadajnik telewizyjny w Europie. Mieścił się na gmachu Prudentialu, który z kolei był drugim najwyższym wieżowcem w Europie, itd

Jak pokazać to wszystko w kilkuminutowym filmie?

- Analiza i cała produkcja zajęła aż cztery lata - przecieraliśmy niektóre szlaki po raz pierwszy. Obecne możliwości studia Newborn umożliwiają skończenie kolejnej części nieco szybciej.

Większość czytelników "Bryły" zapewne zdaje sobie sprawę z procesów modelowania i renderingu 3D na potrzeby wizualizacji architektonicznych - modelowanie budynku przebiegało tu podobnie. Najpierw musieliśmy jednak odtworzyć nieistniejące plany i dopiero potem zrekonstruować fasady, detale - na tyle, na ile były widoczne. Następnie przyszedł czas na modelowanie i teksturowanie - kamienica po kamienicy.

Bardzo dużo czasu zajęło nam wykonanie witryn i całej infrastruktury „parterów”. Mieliśmy do dyspozycji wpis do ewidencji gospodarczej z lat trzydziestych- upewniliśmy się, jakie sklepy i usługi były pod danym adresem. Dzięki temu mogliśmy odczytać nawet nie do końca wyraźne szyldy.

Ze względu na skalę i ilość obiektów niemożliwe okazało się renderowanie w tzw. „jednym przejściu”. Sceny było rozłożone jak puzzle, które renderowaliśmy wielokrotnie z różnymi fragmentami i składaliśmy w jeden obrazek. Tak przygotowane sceny przechodziły dalej do postprodukcji.

Kolejne etapy tego projektu to ?

- To będzie niespodzianka, dość nowatorska, mam nadzieję, że zaskakująca. Jak z każdym nowym działaniem, wiąże się ona z wycieczką w nieznane. Niemniej mam w sobie głęboki brak wiary w porażkę, więc nie może się nie udać.

Dziwne, ciekawe miejsce w Warszawie, które jest sprzed wojny i nadal istnieje?

- Praga - ulica Środkowa, Stalowa, wszystkie te miejsca, gdzie wciąż obecny jest duch XIX-ego i XX-ego wieku. Wystarczy wyobrazić sobie całe kwartały takich ulic, chromowane balustrady, biel modernistycznych elewacji

Tomasz Gomoła - architekt, współtwórca i dyrektor artystyczny studia Newborn - studia animacji i Vfx tworzącego na potrzeby kampanii telewizyjnych, filmowych i internetowych. Pomysłodawca filmu "Warszawa 1935" - pierwszej na świecie rekonstrukcji Warszawy przedwojennej.

Więcej o:
Komentarze (10)
Warszawa 1935. "To była kapitalistyczna metropolia" [WYWIAD]
Zaloguj się
  • Gość: klawo

    Oceniono 40 razy 6

    myślę, ze było dużow więcej biedy i brudu w 1935roku. mieliśmy ustrój feudalny, armia służących żyła jak niewolnicy na 1m2, chodzili osobnymi klatkami schodowymi w pocerowanych ubraniach i rozpadających się butach. więcej było też furmanek niż lśniących samochodów...

  • grei

    Oceniono 18 razy 4

    Na pewno w II RP było wspaniale ale tylko dla bogaczy. Trochę żal tamtej architektury i sukcesów ale to było kosztem ogromnego wyzysku. Do którego i teraz ten kraj nieuchronnie zmierza. Jak już ktoś jest przedsiębiorcą to patrzy aby innego obedrzeć ze skóry.

  • 123jna

    Oceniono 9 razy 1

    To jest miasto z opowiesci mojej mamy, warszawianki od pokolen. Zaluje, ze jej w te "bajki" nie wierzylam.

  • Gość: jancsi

    0

    Co za głupia i nachalna reklama upc.

  • Gość: Jonas

    Oceniono 15 razy -7

    Warszawa nigdy nie była metropolią - biedne wschodnie miasto średniej wielkości ... .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX