Pomnik Stefana Kuryłowicza stanął w Warszawie

W Warszawie odsłonięto popiersie Stefana Kuryłowicza. Zdobi ono plac i skwer, które zostały nazwane jego imieniem

Tragicznie zmarły architekt Stefan Kuryłowicz doczekał się swojego pomnika. Jego popiersie stanęło przed kompleksem biurowym Wola Center przy ul. Przyokopowej 33. Teren ten jest prywatny jednak odwiedzić może go każdy.

Autorem rzeźby jest artysta Krzysztof M. Bednarski. Popiersie przedstawia Stefana Kuryłowicza w okularach i szaliku o niezwykłym kształcie. Dodatkowo artysta "ukrył" w nim małego, odlanego z brązu ślimaka, który jak tłumaczył ma symbolizować architekta z własnym domem na plecach.

Stefan Kuryłowicz nosił szal, który postanowiłem surrealistycznie przekształcić. W chwiejnej konstrukcji jest napięcie, przypomnienie o pracy architekta. Symboliczny ptak z rozpostartymi skrzydłami z jakby sfalowanej blachy przypomina o pasji latania. A przez wszystkie elementy swobodnie przechodzi wiatr - mówi Krzysztof M. Bednarski, autor rzeźby.

Mimo, że od śmierci architekta minęło już 2,5 roku to do dziś powstają budynki, nad których projektami jeszcze pracował. Wola Center to kompleks czterech biurowców, z których najwyższy ma 11 pięter. Budynki wyróżniają się czarną, elegancką elewacją. W swojej dolnej części biurowce pomieszczą kawiarnie, restauracje i punkty usługowe. Kompleks został ozdobiony ogromnym atrium ze szklanym dachem. Powstały na cześć Stefana Kuryłowicza skwer wraz z jego rzeźbą naprowadza do głównego wejścia.

Gest inwestora jest szczególnie cenny w chwili, gdy obserwujemy erozję poszanowania dla wysiłku wielu inwestorów i architektów budujących nową Warszawę - mówiła podczas uroczystości odsłonięcia rzeźby prof. Ewa Kuryłowicz, wdowa po architekcie.

Stefan Kuryłowicz zginął w katastrofie lotniczej w Asturii w Hiszpanii 6 czerwca 2011 r.

 

czytaj więcej: warszawa.gazeta.pl

 


Więcej o:
Komentarze (7)
Pomnik Stefana Kuryłowicza stanął w Warszawie
Zaloguj się
  • karoom

    Oceniono 38 razy 30

    Wydawało mi się, że pomnikiem architekta jest jego dorobek - przemyślane, wyróżniające się projekty w przestrzeni miasta. Nie wymagają podpisu by je rozpoznać ani opsiu by je zrozumieć. Szkoda, że nie można tego powiedzieć o pomniku / rzeźbie - no ale to kwestia gustu.

  • Gość: archi

    Oceniono 5 razy 5

    Trudno powiedzieć coś dobrego o zrealizowanych w Warszawie projektach tej pracowni. Bardziej psują, niż poprawiają przestrzeń publiczną. I taki też jest ten pomnik.

  • jakub13579

    Oceniono 2 razy 2

    Popiersie jak popiersie. Jest wiele podobnych. Lecz pomnik w całości wyróżnia się użyciem obłamanej płyty azbestowo- cementowej. Budzi to mój sprzeciw. Polacy jeżdżą do USA aby zrywać azbest z budowli, bo jest rakotwórczy. A w Polsce to materiał dla twórców?

  • kawa_marago

    Oceniono 2 razy 2

    jak powykrzywiana deska do prasowania..ale o gustach się nie dyskutuje..

  • Gość: archetyp

    Oceniono 2 razy 2

    Ale płyt falistych azbestowo-cementowych przecież nie wolno już stosować.

  • Gość: n

    0

    Jest to kompletna ego - anomalia by żona zbudowała pomnik. Przecież pomnikiem architekta jest jego dorobek.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX