26.08.2015 10:15
Komentarze (110)
Zaloguj się
  • civilis212

    Oceniono 264 razy 126

    Dla leniwych i w skrócie:
    - GW jara się osiedlami wyłącznie w Warszawie, Poznaniu i Katowicach.
    Reszta Polski mieszka w lepiankach.

  • buzhidao

    Oceniono 49 razy 41

    Chwila, oglądałem mieszkanie w Wille Parkowa i osiedle jest jak najbardziej ogrodzone. Enklawę modernistyczną na bażantowie również często mijam i nie sposób nie zauważyć płotu. Owszem, w obu przypadkach nie są to jakieś zasieki, ale zawsze.

  • iberia.pl

    Oceniono 64 razy 40

    Poza loftami z Gliwic i 19 dzielnicą z Wawy cała reszta to jakaś architektoniczna porażka.

  • Panzer V Panther

    Oceniono 66 razy 32

    Corte Verona...
    Współczuję mieszkańcom-znam ludzi,którzy pracowali na budowie tego "osiedla",tandeta,najtańsze materiały a ekipa wykończeniowa zalepiała dziury pomiędzy mieszkaniami pianką montażową.

  • zosima

    Oceniono 32 razy 30

    Soho na pewno nie jest ogrodzone. Ten mur i siatka wokół to atrapa.

  • 4zybert

    Oceniono 22 razy 16

    "Komunalne" i "socjalne" to NIE TO SAMO. Polecam redaktorowi się doedukować.

  • kretek_bladzi

    Oceniono 20 razy 14

    Co do Corte Verona we Wrocławiu, to "Wybudowane z żółtej cegły" one nie są.
    Ta ceglana faktura to plastikowa okładzina przykręcana do ściany na wkręty. Z daleka wygląda ładnie - zawsze ładniej niż dwumilimetrowy akryl na plastikowej siateczce na styropianie.

    Poza tym - mieszkania katastrofalnie nieustawne, z ciemnymi kuchniami i z oknami na jedną stronę. Z miesiąca na miesiąc coraz więcej pustych lokali usługowych w parterze, więc lokalizacja nie jest taka wymarzona.
    Dużym plusem tego osiedla jest ładne wpięcie w istniejąca niskoblokową zabudowę, bez płotów i z dobrą komunikacją. Zamknięty jest tylko wewnętrzny dziedziniec, ale w niczym to nie przeszkadza. Niestety (bo wroguję grodzeniu przestrzeni miejskich) brak płotingu powoduje graffiti na ścianach oraz zasikane i zarzygane zakamarki po łykendach.

  • p406_737u

    Oceniono 9 razy 9

    Jeśli chodzi o Gliwice, to nigdy nie był spichlerz, tylko magazyn żywności przy szpitalu wojskowym, wybudowanym przed albo w trakcie pierwszej wojny. W szczenięcych latach haratałem w gałę na boisku, które jest tuż obok (kiedyś zespół szkół elektronicznych).

    Przy okazji polecam tam zlokalizowaną restaurację ;-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX