Boeing 747 zamieniony w dom!

graberski

Wyobraźmy sobie dom zbudowany z części samolotu. Tak, nie jest to błąd. Taki dom już niedługo powstanie. Architect David Hertz zaprojektował go z części zezłomowanego Boeinga 747.

studioea.com
studioea.com

 

Budynek powstaje na 22 ha ziemi w Malibu, w otoczeniu gór, dolin oraz pięknego oceanu. Jest to zdecydowanie najbardziej oryginalny projekt jaki ostatnio widziałem. Klient zażyczył sobie aby jego dom miał kobiece kształty w połączeniu z ostrymi krawędziami. Co ciekawe, zamawiającą jest kobieta, Francie Rehwald (zaznaczam to aby uniknąć późniejszych komentarzy o dziwnym i perwersyjnym guście mężczyzn). Dodam także, że rodzina Rehwald jest właścicielem jednej z największych sieci dilerskich Mercedes-Benz w Kalifornii i z pewnością nie musi liczyć się z kosztami.

 

studioea.com

Architekt uznał, że elementem idealnie pasującym do konstrukcji dachu będzie... skrzydło Boeinga. Stwierdził, że będzie to idealne rozwiązanie płaskiego samonośnego dachu, który nie wymaga prawie żadnych filarów czy podpór. Skrzydło ma się opierać na prostej konstrukcji betonowej, która jest wkopana w ziemię. Dach będzie umocowany przy użyciu stalowych ram, które będą wpięte w najmocniejsze fragmenty skrzydła między innymi w pierwotne miejsce silników.


Sama bryła będzie skonstruowana w sposób prawie surowy Wśród użytych materiałów znajdziemy beton, stal i szkło. Także i wnętrze będzie zimne i mało przytulne, chociaż to już kwestia gustu. Oszklone pomieszczenia będą bardzo widne i sprawiające wrażenie bardzo przestronnych.

studioea.com


Nie tylko dach, ale także i elementy wykończenia będą pochodziły z samolotu. Poza głównym budynkiem w skład posiadłości wejdą jeszcze: miejsce do medytacji, pracownia artystyczna, domek gościnny a nawet szopa. Wszystkie te budynki będą także skonstruowane z części Boeinga. Pierwsze dwa mają powstać z części kokpitu, natomiast goście będą przebywać w zrekonstruowanej pierwszej klasie samolotu. Trzeba oczywiście pamiętać, że różni się ona od tej w polskich maszynach - w amerykańskich liniach lotniczych pierwsza klasa to całe oddzielne piętro przeznaczone dla bogaczy. Wszystkie budynki zostaną rozsypane po całym terenie tak, aby go maksymalnie wykorzystać.


Ciekawy jest fakt, że koszt samego samolotu wyniósł ?zaledwie" 100 tys. dolarów. Został on zakupiony na złomowisku lotniczym. W porównaniu do przewidywanego kosztu całej budowy, który wyniesie kilka milionów dolarów jest to naprawdę minimalny wydatek. Pani Rehwald przed rozpoczęciem budowy musiała uzyskać wiele pozwoleń, w tym także od amerykańskiej komisji do spraw lotnictwa. Warunkiem komisji było oznaczenie części samolotu w taki sposób, aby było widać, że nie jest to rozbita maszyna.

 

studioea.com


Istotne w tym projekcie jest także to, iż powstaje on przy użyciu 4,5 miliona aluminiowych części. Jest to świetny przykład jak można wtórnie wykorzystywać materiały, z których korzystamy na codzień. W Stanach rocznie wyrzucane jest tyle aluminium, że co trzy miesiące można z tego zbudować nową flotę lotniczą.


Śmiało można powiedzieć, że projekt jest idealnym połączeniem dobrej i ekologicznej architektury, z czego to drugie jest zdecydowanie najważniejsze.

 

Skomentuj:

Boeing 747 zamieniony w dom!