ArKITekczer tygodnia: kaliski destrukcjonizm

red.

Z czym kojarzy Wam się Kalisz? Kostki bulionowe Winiary, napoje Hellena, pokój kaliski, Ryszard Kalisz. Ale nie, to nie ten trop. Kalisz od lat dostarcza bardzo awangardowej architektury, śledzi trendy, stara się, ale wciąż mu nie wychodzi.

Kalisz
fot. Kamil

Falujący dach, dotknięta żółtaczką elewacja i to coś, co przygniata połowę budynku. Złowieszcze ramię wyrasta z ziemi wspierane przez trzy pochylone pale. Tragedii dopełnia detal - tę niewątpliwą dominantę budynku pokryto płytkami w kolorze burobrązowym.  Wyobrażamy to sobie tak: architekt zostawił kilkuletnie dziecko w pracowni. Dziecko pobawiło się makietą i akurat pojawił się inwestor, zachwycił przedstawioną formą i tak już zostało. Możemy oczywiście doszukać się nieudolnej inspiracji dekonstrukcjonizmem, ale po co?

 fot. szymon haładyn

arKITekczer tygodnia to cykl artykułów, w których prezentujemy Wam wpadki budowlane, fatalne rozwiązania architektoniczne i brzydkie budynki znalezione przez fanów naszej strony na Facebooku - POLISZ ARKITEKCZER. Jeśli znalazłeś brzydki budynek lub w Twoim mieście sknocili jakąś inwestycję, zrób zdjęcie, opisz sprawę i prześlij na adres: pisznapolisz@gazeta.pl. Resztą zajmiemy się my!

Skomentuj:

ArKITekczer tygodnia: kaliski destrukcjonizm