Architektoniczne podróże Wojtka Guraka [ZDJĘCIA]

Ponad 3 lata fotografował architekturę w blisko 50 miastach świata. Wojtek Gurak, młody fotograf architektury i współpracownik BRYŁY, otworzył właśnie wystawę swoich prac w Manchesterze. Gratulujemy!

Wojtek Gurak, fotograf architekturyBRYŁA: Ile krajów zwiedziłeś ze swoim aparatem?

Wojtek Gurak: Statystycznie rzecz biorąc, przez ponad 3 lata fotografowałem architekturę na 3 kontynentach, w 15 krajach i blisko 50 miastach. Sporo jeździłem po Wielkiej Brytanii, bo tu do niedawna mieszkałem i studiowałem, ale z aparatem dość sporo czasu spędziłem też w Hiszpanii, Danii, Chinach i Australii. Wszędzie spotykałem na swojej drodze wiele ciekawych projektów. Szczególnie wspominam wyprawę do Chin, gdzie udało mi się uwiecznić kilkadziesiąt narodowych pawilonów na Expo 2010.

Skąd wzięła się Twoja pasja do fotografowania architektury?

Zaczęło się niewinnie, od podróży po miastach Wielkiej Brytanii, z których przywoziłem głównie zdjęcia nowoczesnej architektury. Po prostu to mnie najbardziej w tych miejscach fascynowało. Tym sposobem kolejne wyprawy od Europy po dalsze zakątki świata, w których miałem szczęście się znaleźć, skupiły się właśnie na tym temacie. Uwielbiam architekturę różnych niecodziennych kształtów, kolorów i przeznaczenia

Kiedy pojawił się pomysł na wystawę?

Pomysł na wystawę kiełkował od dawna. Chciałem podzielić się fotograficznymi "zdobyczami" z moich podróży. Pomyślałem, że mogą zainteresować nawet ludzi, którzy na co dzień nie śledzą architektonicznych serwisów, a sami nie są architektami. Wtedy stwierdziłem, że fajnie byłoby pokazać je "na mieście", gdzieś, gdzie można wejść prosto z ulicy i chwilę poświęcić dobrej architekturze.

Jak znalazłeś miejsce na zaprezentowanie swoich zdjęć?

Zaskakująco, lub nie, pewnego dnia po prostu wszedłem z ulicy do jednej galerii, pokazałem co robię i zapytałem co oni na to... Moje zdjęcia najwyraźniej spełniły ich oczekiwania i tak rozpoczął się proces organizacji wystawy.

ZOBACZ ZDJĘCIA WOJTKA>>

Gdzie to było?

RIBA Hub w Manchesterze. To jedyne w swoim rodzaju miejsce w Anglii. Należy do prestiżowej instytucji - brytyjskiego odpowiednika SARP. Daje możliwość dotarcia do osób zainteresowanych tematem takich jak sami architekci z regionu. Moja wystawa powstała w ramach Festiwalu RIBA LoveArchitecture, który właśnie się skończył, jednak moje zdjęcia można oglądać jeszcze do 13 lipca.

Ile zdjęć prezentujesz?

Całkiem sporo, 50-60 zdjęć w formacie A3. Do ostatniego momentu dokonywałem selekcji, aby "nie przegadać" tematu, organizatorzy z kolei chcieli jak najwięcej pokazać i prosili o więcej... Ostatecznie wyszło bardzo fajnie i mam nadzieję, że moje fotograficzne zapisy podróży będą dla innych inspirujące.

Gratulujemy Wojtkowi sukcesów i pięknych zdjęć, a jeśli chcecie zobaczyć więcej zajrzyjcie na: www.bywojtek.net

fot. Wojtek Gurak fot. Wojtek Gurak fot. Wojtek Gurak

 

ZOBACZ TAKŻE:

La Rioja: wyborne wino i mocna dawka architektury


Więcej o:
Komentarze (25)
Architektoniczne podróże Wojtka Guraka [ZDJĘCIA]
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • zlotabeczka

    Oceniono 6 razy 6

    Zdjecia sa piekne a temat architektury wspolczesnej nigdy nie bedzie oklepany- caly czas w koncu powstaja nowe 'perelki'.
    A przy okazji 'gc': tak to sie sklada, ze jezeli ktos pracuje w Anglii, to zarobi i na studia, i na dobry aparat, i na zagraniczne wojaze. A dobra fotografia sama sie obroni - w koncu nikogo nie zmuszal do wystawiania jego zdjec:) Tak to juz jest.....na Zachodzie.

  • leoleo

    Oceniono 10 razy 4

    fotka dobrej architektury zawsze się broni, zakładajac minimum kompetencji pstrykacza i jaką taką klase sprzętu; tutaj jakośc gazetowo-pocztówkowa, ok

  • facelift

    Oceniono 13 razy 3

    Pan Redaktor zapomniał zapytać Fotografa z czego żył przez te 3 lata. Też bym tak chciał, ale niestety....

  • pogromca_gamonia

    Oceniono 5 razy 3

    Expo w Szanghaju bylo w 2010 a nie w 2012.

    Poza tym brakuje mi w tej galerii prominentnego miejsca dla wloszczowskiego peronu, budowli charyzmatyczno -= wizjonerskiej, i to w skali globalnej.

  • bigos_na_winie

    Oceniono 9 razy 3

    o, polactwo się dorwało do oceniania...

  • 10robo10

    Oceniono 6 razy 2

    Ładne zdjęcia turystyczno-krajoznawcze ale trudno je nazwać fotografia choć trochę artystyczną

  • efedra

    Oceniono 4 razy 2

    Federation Square w Melbourne to nie jest Skwer, tylko Plac Federacji.
    Polski "skwer" to jest niewielki kawałek miejskiej zieleni, a nie duży plac, jak ten w Melbourne.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX