Gont i Beton

We wsi Tarnów nad Wisłą powstaje niewielki, drewniany kościół, który jest nie tylko przykładem dobrej bryły, ale także symbolem i prywatnym votum fundatora. Autorem koncepcji jest warszawskie biuro projektowe Beton.

 

 

 

 

 

Kościół w Tarnowie

 

 

Koncepcja kościoła Votum Aleksa w Tarnowie nad Wisłą powstała, aby przywrócić tej wsi miejsce kultu i kontemplacji.

 

 

 

 

 


Kościół o powierzchni 82m2 znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie Wisły. Wzniesiony na wysokiej skarpie, w otoczeniu zieleni idealnie z nią współgra. Widoczna jest tutaj wrażliwość na dopasowanie architektury do otaczającego krajobrazu. Co ciekawe połacie dachu świątyni schodzą aż do ziemi. Bryła jest więc dachem dwuspadowym.

 

Drewnianą konstrukcję oparto na żelbetowej płycie, a całą formę pokryto gontem. Do wnętrza kościoła prowadzą dwuskrzydłowe drzwi. Niewielka przestrzeń świątyni oświetlona jest dzięki przeszkleniu tylnej ściany szczytowej. Ściana ta stanowi niecodzienne tło dla ołtarza. Zaproponowana przez architektów realizacja ma pomagać w wyciszeniu i uspokojeniu myśli.

 

 

Autorem koncepcji jest pracownia Beton, czyli Marta i Lech Rowińscy. Biuro działa w Warszawie od 2007 roku. Z wykształcenia architekci, z zamiłowania projektanci form wszelakich. Od ubioru, wnętrz, scenografii i grafiki, na muzyce skończywszy. Prywatnie para od ośmiu lat. Pracują wyłącznie ze sobą, zatrudniają najwyżej podwykonawców, nigdy współautorów. Na pomysły wpadają wspólnie, podział pracy dotyczy szczegółów warsztatowych. Tkanina, ubiór należą do Marty, grafika, muzyka - do Lecha; architektura i design to obszar wspólny. Marta ukończyła wydział architektury Politechniki Warszawskiej oraz Kolegium Mody na Łódzkiej ASP, studiowała również architekturę na uniwersytecie w Detroit. Lech jest absolwentem architektury na Politechnice Warszawskiej.





 Ściemniacz, czyli sposób na niewygodne lub nudne krzesło. Miękka powłoka z pianki polietylenowej sprawia, iż nawet najtwardszy fotel "mięknie" i nabiera wdzięku. Projekt: BETON



buma: Votum Aleksa to wasza pierwsza architektoniczna realizacja odbiegająca od dotychczasowych dokonań pracowni. Dlaczego zdecydowaliście się zrealizować ten projekt?

 

 

Beton: Beton składa się wyłącznie z architektów... Wobec tego dziwniejsze są - nawet dla nas samych - inne nasze realizacje ze sfery teatru, tańca, projektowania ubrań czy grafiki użytkowej.

 

 

Architektura nigdy nie zniknęła z naszego horyzontu, ale dzięki temu, że robimy wiele innych rzeczy, nie musimy się nią zajmować. Nie musimy z niej żyć. A to daje komfort podejmowania wyłącznie tych tematów, za którymi stoi otwarty umysł inwestora, odpowiedni czas na przemyślenie sprawy, odpowiedni poziom dyskusji z osobami zaangażowanymi w projekt.

 

 

Dotąd spotkaliśmy tylko jednego takiego inwestora - pisarza, który postanowił ufundować kościół dla małej nadwiślańskiej wsi.

 

 

buma: Jakie wymagania miał inwestor?

 

 

Beton: Inwestor postanowił przywrócić ciągłość istnienia kościoła we wsi Tarnów nad Wisłą - wsi, w której sam mieszka. W XVII wieku wybudowano tam drewniany kościół, który został zniszczony w czasie wojny. Z tego wynikło przykazanie pierwsze: drewno.

 

 

Przykazanie drugie: szlachetność. Skarpa, na której stanął kościół, znajduje się tuż nad Wisłą. Była dotąd zaśmiecana i dewastowana przez rybaków-pijaków i lokalnych dresiarzy w czarnych bmw. Szlachetność formy i krzyż na kalenicy chroni ten kawałek wiślanego brzegu przed współczesną dzikością.

 

Przykazanie trzecie: technologia. A raczej jej brak. Budowa kościoła była pretekstem do zatrudnienia lokalnych wykonawców, którzy dysponują bardzo ograniczonym "warsztatem". Dlatego zastosowaliśmy bardzo proste rozwiązania. Postanowiliśmy sprawdzić, w którym miejscu przebiega granica architektury i technologii. Okazało się, że architekturze nie trzeba zbyt wiele...

 

Poza tym inwestor nie miał żadnych wymagań. Cały proces projektowo-wykonawczy przebiegał w atmosferze dialogu. Rozmowy i spacery po nadwiślańskiej skarpie.

 

 

 

buma:  Co miało wpływ na kształt projektu?

 

 

Beton: Chcieliśmy przekazać mieszkańcom wsi budynek, który mogliby polubić. Uznaliśmy więc, że zbyt daleko posunięte poszukiwania w sferze formy nie mają tu sensu. Ograniczyliśmy się do znajomych skądinąd kształtów i rozwiązań (dach dwuspadowy, prosta bryła) - z tym, że wszystko pociągnęliśmy "dalej" niż gdybyśmy budowali zwykły dom. Kościół jest bardzo smukły, wysoki, ma skomplikowaną drewnianą konstrukcję, w ścianach nie ma okien, a jedynym przeszkleniem pozostaje ściana szczytowa stanowiąca tło dla ołtarza. Przez tę ścianę widać daleki wiślany horyzont. Dzięki temu ktoś, kto znajduje się w środku, może łatwiej znaleźć wyciszenie, może w spokoju oddać się kontemplacji natury, modlitwie...

 

buma: Czy planujecie w przyszłości kolejne realizacje architektoniczne?

 

 

Beton: Tak. Jeśli trafimy na odpowiedni temat i odpowiedniego inwestora. Albo jeśli on do nas trafi.

 

buma: Co jest wam najbliższe - architektura, design, czy też projektowanie ubioru?

 

 

Beton: Wszystko jest nam tak samo bliskie. Identycznie podchodzimy do zaprojektowania kroju pisma i budynku. Nie dzielimy, nie szufladkujemy.

 

 

buma: Jakie były początki waszej pracowni?

 

Beton: My właściwie dopiero zaczynamy. Powoli dochodzimy do opracowania formuły działania, która by nas cieszyła. Na samym początku było jednak małżeństwo.

 

 

buma: Czy macie jakieś rady dla początkujących projektantów?

 

Beton: Nie ośmielilibyśmy się dawać nikomu rad.

 

 

buma: Kiedy projektujemy inspirują nas...

 

Beton:  ...wszystko. Ciągle. Ale inspiracja to słowo podejrzane. Przy projektowaniu stawiamy tezę i poprzez projekt udowadniamy ją. Na bezpośrednie inspiracje nie ma tu miejsca.

 

 

buma: Zawodowe motto:

 

Beton: Płać faktury w terminie.

 

 

buma:  Nasz najlepszy projekt to:

 

Beton: Chciałoby się powiedzieć: następny. Z jednych jesteśmy bardziej zadowoleni, z innych mniej, ale każdy ma dla nas podobną wartość.

 

 

buma: Obecnie pracujemy nad...

 

Beton: ...systemową ścianą modułową, nad własnym krojem pisma, nad plakatem dla Muzeum Sztuki w Łodzi, nad projektem albumu historycznego, nad projektem jarmarcznego straganu na wystawę w Domu Pracy Twórczej w Wigrach, nad nową linią płaskich toreb, nad nową formą tiszertu.

 

 

buma: Projekt marzeń:

 

Beton:  Dobrze płatny, z odległym terminem realizacji.

 

 

www.beton-on.com






 

NB, buma

 

 

 

Zobacz także:

 

 


Bazylika z żelbetu

 

 


Kaplica jak origami

 

 


Plisowana architektura ze Szwajcarii

 

 

Więcej o: