'Kiedy katedry były białe...' [fragment książki Le Corbusiera]

20.11.2013 14:00
Ulica między Szóstą a Siódmą Aleją, 8 września 1938 r.

Ulica między Szóstą a Siódmą Aleją, 8 września 1938 r. (Fot. Berenice Abbott / New York City Public Library)

Na rynku właśnie ukazała się polska wersją ważnej w twórczości Le Corbusiera książki. ?Kiedy katedry były białe? to efekt pierwszej podróży legendarnego architekta do Ameryki. W dzisiejszej odsłonie publikujemy rozdział zatytułowany "Nowojorskie drapacze chmur są za niskie!", w którym Corbusier opisuje swoją pierwszą wizytę na Manhattanie

ZOBACZ TEŻ WIDEO

Komentarze (6)
'Kiedy katedry były białe...' [fragment książki Le Corbusiera]
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    Gość: [[do wglądu dla zarejestrowanych]]

    Oceniono 18 razy 6

    Dzieła literackie tego pana są dla architektury tym czym Manifest Komunistyczny albo Mein Kampf dla polityki. Powinny być opatrywane stosownym komentarzem wyjaśniającym naiwnym i łatwowiernym studentom architektury, że Korbuzje pod płaszczykiem funkcjonalizmu i wygody przemycał niebezpieczne idee które doprowadziły z czasem do sprowadzenia architektury do roli zwykłego przemysłowego budownictwa, zapełniania całego, dosłownie CAŁEGO świata "kartezjańskimi" prostopadłościanami nie różniącymi się od siebie choćby kolorem, że o formie nawet nie wspomnę (analogie do wyglądu zabudowy obozów koncentracyjnych oczywiście zupełnie przypadkowe). Wszystko co architektura ma do zaoferowania człowiekowi, a co nie jest związane ze zwiększeniem efektywności wytwarzania i przetwarzania, dla tego człowieka nie istniało. W kółko tylko światło, czyste powietrze i dużo zielonki: wspaniale, każdy to lubi! Tylko że to jest to co do życia wystarczy hodowlanym zwierzętom w ich stajniach, chlewach i oborach.

  • avatar

    tepe02

    Oceniono 6 razy 4

    Kilka słów w obronie Le Corbu..
    Wizje nowoczesnych rozwiązań przedstawiał, w czasach kiedy wciąż jeszcze powstawały budynki z planowymi urządzeniami sanitarnymi na półpiętrze lub podwórzu, ocieplało się je nosząc kilka wiader węgla każdego dnia na wysokość kilkunastu metrów, po stromych i mało wygodnych schodach. A "ładność" budynku można było wybrać z albumu gotowych rozwiązań sztukateryjnych...
    Niebezpieczne idee??..
    ..- Z punktu widzenia współczesnego człowieka, który zapomniał, lub nie wie jak się wtedy mieszkało..

  • avatar

    Gość: !!!

    Oceniono 9 razy 1

    maszyny do mieszkania dla wyrobników narodu wybranego ;)

  • avatar

    Gość: WTF?!

    Oceniono 10 razy -6

    Le Corbusier tocw.... Widać to nie tylko po fotce ale i dzięki tej jego żałosnej książce :D

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX