Daniel Libeskind o projektowaniu i znaczeniu budynków

Znany architekt opowiada min. o pracy nad projektowaniem w strefie Ground Zero w Nowym Jorku. Architekt wypowiedział się dla stacji CNN Style, prezentujemy część tej wypowiedzi.

"Architektura definiuje nas samych, to na co patrzymy, co jest nad nami, pod nami i za naszymi placami - architektura daje nam orientację. Jest to żywy byt.

Architektura bardzo często jest ograniczana do abstrakcji. Do czegoś, co ma związek z metrami kwadratowymi, wysokością budynków i materiałami, z jakich budynek powstał. Rzadko architektura ma poruszać serca i dusze - wzbudzać emocje. Prawdziwym wyzwaniem jest wydobycie poetyckiego wymiaru ludzkiego życia poprzez zwykłe materiały - stal i beton, oraz stworzenie miejsca, które nie jest tylko powtórką z historii lub wyrazem tęsknoty za przeszłością, ale również otwiera przed ludźmi nowe perspektywy, jest dla nich inspiracją.

Status architektury jest niejednoznaczny. Z jednej strony jest to sztuka, jednak z drugiej strony architektura jest czymś przyziemnym i tak banalnym, że wielu ludzi nie zauważa nawet jej istnienia. Potrafią przejść obojętnie obok wielkiej budowli i nawet nie zwrócić na nią uwagi.

Próbuję powiedzieć, że obiekty są budowane właśnie przez ludzi. Decyzje w tej sprawie już dawno zostały podjęte. Budynki należą do nas wszystkich, więc powinniśmy mieć prawo decydować o ich przeznaczeniu, o tym, co mają nam zapewniać i jak mają być związane z nami samymi - ponieważ architektura to o wiele więcej niż możemy po prostu zobaczyć. Architekturę możemy usłyszeć, możemy jej dotknąć, poczuć. To część naszych najskrytszych marzeń.

Strefa Ground Zero w Nowym Jorku, wrzesień 2001 r.By NOAA [Public domain], via Wikimedia Commons

Praca w strefie Ground Zero to następne zadanie, obiektywne zlecenie mające na celu odbudowę części miasta, która została zniszczona. Zawsze wierzyłem, że coś człowiekowi może się objawić w najmniej spodziewanym momencie i właśnie to mi się przytrafiło podczas tworzenia tego projektu. Uświadomiłem sobie, że jest to nie tylko dobrze znane mi miejsce, ale przede wszystkich, że stanowi ono pewną strefę sacrum. Wyobraziłem sobie strefę zero jako miejsce pamięci ofiar ataku, które jednocześnie przenosi mieszkańców Nowego Jorku w niesamowitą przyszłość, pełną różnorodności, otwartości i piękna. Właśnie taka wizja mi się ukazała.

Memoriał września 11 września 2001 autorstwa Daniela Libeskinda, Nowy JorkWikipedia/Cadiomals (Licencja CC)

Architektura płynąca prosto z serca przynosi zrozumienie. Kiedy jesteśmy coś w stanie zrozumieć, wtedy dowiadujemy się czegoś nowego o nas samych, wiemy co daje nam radość i przyjemność. To właśnie robi architektura. Do pewnego stopnia wszystko co człowiek robi w architekturze wiąże się z pewnymi przeżyciami. Nie wszystko jest tak poruszające, głębokie i naładowane emocjami jak strefa zero. Jednak każdy budynek ma swoją własną historię i ja próbuję światu te historie opowiedzieć.

Więcej o:
Komentarze (5)
Daniel Libeskind o projektowaniu i znaczeniu budynków
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Małgorzata

    Oceniono 5 razy 1

    Wstydziłby się wypowiadać o swoim projekcie na Ground Zero, bo przecież jego pierwotny projekt ,który wygrał konkurs, był całkowicie inny od tego ,co faktycznie zbudowano.Jego projekt miał ścięty ukośnie dach i był o wiele ładniejszy od tego co powstało.

    Wstydzić się powinien,że zaakceptował propozycję oficjeli, żeby wykonać nowy projekt we współpracy z innym amerykańskim architektem, który miał doświadczenie w
    projektowaniu drapaczy chmur, którego to doświadczenia nie miał Liebeskind.
    Jak sadzę zrobił to dla kasy i sławy, bo w wyniku współpracy powstał o wiele słabszy projekt.

    A jego świetny samodzielny projekt poszedł do kosza.

  • ciesiol

    Oceniono 5 razy 1

    A Warszawie inspirowany dodam przez lobby antyrosyjskie wywalil knota , , koszmar , ktory moze sie przysnic tylko szalencowi lub nienawidzacemu swojego miasta

  • Gość: Adam

    0

    dobrze powiedziane :)

  • ciesiol

    Oceniono 3 razy -3

    Powinni postawic tam pomnik Bush,a za skutecznosc polityczna , ktora dala to miejsce do zabudowy.
    Dodam, ze kontekt ideologiczny w architekture, niewazne gdzie jednak komponuje sie z bolszwicka wizja upamietnien.
    Miejsce wstydu i upokorzen, miejsce atrofi obronnej panstwa staje miejsem kultu i pamieci - czego ? - swiadomosci jak wslana durna i pyszna polityka moze spowodowac smierc 3000 niewinnych ludzi, bo ... nie ma zadnego uzasadnienia dla tego co spowodowal ten kretyn i alkocholik na tronie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX