Wang Shu. Nagroda Pritzkera za spontaniczność

Twierdzi, że architektura powinna być tworzona spontanicznie. Swą pracownię nazwał Amatorskim Studiem Architektury. Prezentujemy sylwetkę chińskiego architekta Wanga Shu, który w tym roku otrzymał najwyższe wyróżnienie w świecie architektury.
Wang Shu, laureat nagrody Pritzkera 2012 Wang Shu, laureat nagrody Pritzkera 2012 Nagroda Pritzkera

Wang Shu- architekt spontaniczny

Wang Shu, chiński architekt urodzony w prowincji Xinjiang, zwykł mawiać, że według niego "architektura jest spontaniczna z tej prostej przyczyny, iż jest częścią naszego codziennego życia". Gdy wspólnie z żoną Lu Wenyu założyli w 1997 roku pracownię Amateur Architecture Studio za jeden z głównych celów postawili sobie właśnie propagowanie projektowania opartego na naturalności, spontaniczności, znajomości lokalnych tradycji budowlanych oraz rzemiosła. Do tych założeń odwołuje się sama nazwa pracowni. Amatorska architektura (Amateur Architecture), czyli architektura wernakularna, to właśnie efekt działań budowniczych bez akademickiego przygotowania, ale za to zaznajomionych doskonale z praktyką wykonawczą oraz przekazywanymi z pokolenia na pokolenie zwyczajami.

Wang Shu - Muzeum Historii w Ningbo, 2003-2008

W dzisiejszych czasach, gdy forma architektoniczna coraz częściej jest produktem skomplikowanych obliczeń wykonywanych przez komputery, taka postawa wydaje się wyjątkowa. Równie niedzisiejsze są poglądy samego Wanga Shu, który otwarcie mówi, iż najważniejsze są dla niego te aspekty pracy projektowej, z którymi stoją formalne eksperymenty i spontaniczne działania, które uważa za opozycję dla wszechobecnych dążeń stworzenia dzieł monumentalnych i oficjalnych.

Karen Stein będąca członkiem kapituły Nagrody Pritzkera trafnie scharakteryzowała twórczość Wanga Shu mówiąc, iż "nazwał swą pracownię Amatorskim Studiem Architektury (Amateur Architecture Studio), ale jego prace są dziełem prawdziwego wirtuoza, który posiadł władzę nad wszystkimi architektonicznymi instrumentami- formą, skalą, materiałem, przestrzenią i światłem".

Biblioteka Wenzheng College w Suzhou, 1999-2000 Biblioteka Wenzheng College w Suzhou, 1999-2000 Źródło: chinese-architects.com

Wang Shu, Biblioteka Wenzheng College w Suzhou, 1999-2000

Projektując bibliotekę w Suzhou architekci z Amateur Architecture Studio chcieli nawiązać do miejscowego krajobrazu i lokalizacji pomiędzy porośniętymi bambusowym lasem górami, a wodami jeziora. Skoro najważniejszym celem miało być podkreślenie piękna przyrody budynek nie mógł stać się formą dominującą w pejzażu. Wang Shu zdecydował, by sprowadzić część kubatury biblioteki poniżej poziomu gruntu.

Wang Shu

Cztery proste, białe pawilony zdają się unosić nad taflą wody i zielonym zboczem wzgórza. Ich rozmieszczenie zostało dostosowane do ukształtowania terenu oraz warunków klimatycznych- przeszklone elewacje zwrócone są ku południu skąd padają promienie słoneczne, a w porze letniej wieją ożywcze wiatry. Równowaga pomiędzy dziełem rąk ludzkich, a naturą obecna w dziele Wanga Shu jest rozwinięciem chińskiej tradycyjnej sztuki urządzania ogrodów, podobnie jak umiejętne stopniowe zmienianie skali całego założenia. Począwszy od największych, masywnych brył znajdujących się w głębi lądu, projektanci prowadzą użytkowniku ku wodom jeziora, na których na wznosi się słupach niewielki pawilon mieszczący czytelnię działu poezji i filozofii.

Biblioteka Wenzheng College w Suzhou, 1999-2000

Wang Shu Wang Shu Nagroda Pritzkera

Wang Shu, Wertykalny Ogród w Hangzhou, 2002-2007

Zespół wysokich budynków mieszkalnych został zlokalizowany w pobliżu wjazdu do miasta Hangzhou od strony lotniska. Sześć gmachów o wysokości blisko 100 metrów każdy stanowi swoistą bramę prowadzącą do centrum. Wang Shu zaproponował dyspozycję funkcjonalną odbiegającą od tradycyjnych apartamentowców. Co drugie piętro zaprojektował "wertykalny ogród" o wysokości dwóch kondygnacji i formie, która na etapie koncepcji przypominać miała altanę z rozciągniętej bambusowej maty.

Wertykalny Ogród w Hangzhou, 2002-2007

Elewacje budynków stanowią ponadto nawiązanie do przetransponowanej struktury tradycyjnej zabudowy miejskiej w południowych Chinach- z tą różnicą, że charakterystyczny rytm pierzei obrócony został o 90 stopni i postawiony pionowo.

Wertykalny Ogród w Hangzhou, 2002-2007

Amateur Architecture Studio chcieli, aby budynki w Hangzhou odbiegały od typowej odhumanizowanej chińskiej mieszkaniówki. Dostępne dla każdego mieszkańca wertykalne dziedzińce miały sprawić, że nawet ci, którzy mieszkają kilkadziesiąt metrów nad ziemią mieli wrażenie, iż znajdują się na parterze lub pierwszym piętrze, a za oknem mają swój prywatny skrawek ogrodu.

Ceramiczny Dom w Jinhua, 2003-2006 Ceramiczny Dom w Jinhua, 2003-2006 Fot: lu wenyu

Wang Shu, Ceramiczny Dom w Jinhua, 2003-2006

Ceramiczny dom w Jinhua to niewielka kawiarnia o powierzchni liczącej zaledwie 100m2. Forma zaprojektowanego przez Wanga Shu pawilonu- kontenera nawiązuje do kształtu kamienia kamienny kałamarzy z czasów Dynastii Song. Podobnie jak pierwowzór posiada dwie zróżnicowane powierzchnie- prostą i pochyłą (służące odpowiednio jako pojemnik na atrament oraz powierzchnia do odprowadzania jego nadmiaru). Drugim źródłem inspiracji była porcelana tworzona przez Zhou Wu- przyjaciela projektanta.

Wang Shu

Proste formy budynku zostały wkomponowane w krajobraz. Kierunki padania promieni słonecznych, wiatrów z południowego wschodu oraz częstych w Jinhua opadów deszczu zdeterminowały jego lokalizację. Pijąc kawę we wnętrzu znajdujemy się niejako u podstawy kamienia atramentowego. Światło delikatnie sączy się do wnętrza przez regularną siatkę niewielkich perforacji w ścianie zachodnie i wschodniej. Urozmaicają one także proste formy elewacji zewnętrznych i doskonale współgrają z oblicówką z barwionych porcelanowych płytek autorstwa Zhou Wu. Proste a jednocześnie malownicze formy elewacji zostały dodatkowo multiplikowane przez rozedrgane odbicia w tafli wody.

Ceramiczny Dom w Jinhua, 2003-2006

Muzeum Historii w Ningbo, 2003-2008 Muzeum Historii w Ningbo, 2003-2008 Fot: lu wenyu

Wang Shu, Muzeum Historii w Ningbo, 2003-2008

Muzeum Historii w Ningbo powstało na terenie dawnego portu i było w założeniach jednym z elementów, który miał przyczynić się do rewitalizacji niegdyś przemysłowej dzielnicy. Znaczna część znajdujących się w okolicy urządzeń i obiektów objęta jest ochroną konserwatorską. Wśród nich znalazła się dawna poczekalnia, którą Wang Shu postanowił wkomponować w bryłę nowego muzeum. Takie działanie zostało odebrane jako ważny głos w dyskusji nad ochroną dóbr współczesnej kultury industrialnej (poczekalnia pochodziła z lat 80.). Jednak już na etapie prac budowlanych okazało się, że istniejąca struktura jest w tak złym stanie technicznym, iż zachowanie jej było niemożliwe. Projektanci zdecydowali się zatem na pozostawienie jedynie jego partii, pozostałe części zastępując nową konstrukcją.

Wang Shu - Muzeum Historii w Ningbo, 2003-2008

Projekt odwoływał się do kolektywnej pamięci i genius loci. Odtworzona zostawią relacja pomiędzy portem i statkiem poprzez stworzenie pomostów w miejscu oryginalnych trapów. Wang Shu sięgnął także do tak lubianej przez siebie tradycji budynku zorganizowanego wokół dziedzińca. Strefa wejściowa muzeum z charakterystycznym drewnianym pomostem wejściowym pozbawiona została patetycznej monumentalności wzbudzając pewne kontrowersje bardziej konserwatywnych odbiorców.

Muzeum Historii w Ningbo, 2003-2008

Różnorodność przekazywanych przez architekturę treści zdradzają także użyte materiały budowlane. Szara cegła zastosowana w partii cokołu jest identyczna z tą, jakiej zastosowano niegdyś do wzniesienia znajdującego się w tym miejscu oryginalnego budynku. Z kolei stal i drewno to podstawowe materiały z których konstruowane są statki. Od strony rzeki cokół gmachu muzeum został udekorowany uwspółcześnionymi ceglanymi "grotami" z figurkami Buddy, które stanowią dla zwiedzających czytelną wskazówkę mówiącą, iż miejsce to było przed laty miejscem skąd wyruszały pielgrzymki na świętą wyspę Putuoshan.

Wang Shu laureatem Nagrody Pritzkera

Nowy kampus Chińskiej Akademii Sztuk Pięknych w Hangzhou, 2004-2007 Nowy kampus Chińskiej Akademii Sztuk Pięknych w Hangzhou, 2004-2007 Fot: lu wenyu

Wang Shu, Nowy kampus Chińskiej Akademii Sztuk Pięknych w Hangzhou, 2004-2007

Projekt nowej partii kampusu Chińskiej Akademii Sztuk Pięknych w Hangzhou zdeterminowany został, podobnie jak większość koncepcji Wanga Shu, przez wpływy tradycyjnego budownictwa i sztuki planowania ogrodów, ale także idei recyclingu materiałów budowlanych.

Nowy kampus Chińskiej Akademii Sztuk Pięknych w Hangzhou, 2004-2007

Wywodząca się z najprostszych form chińskiej ludowej architektury kubatura okazała się wyjątkowo elastyczna. Amateur Architecture Studio stworzyli zespół powtarzalnych obiektów na planie litery "U" o układzie funkcjonalnych zorganizowanym wokół częściowo otwartego wewnętrznego dziedzińca. Ich formy różnią się nieznacznie między sobą za sprawą odmiennych relacji z otoczeniem. Te i inne drobne modyfikacje wprowadzane były niejednokrotnie przez Wnaga Shu już na placu budowy zgodnie z jego ideą architektury spontanicznie odpowiadającej na potrzeby chwili. Estetyka obiektów kampusu łączy wpływy tradycyjne z wyraźnie nowoczesnym charakterem. Te pierwsze bez trudu odnajdziemy zarówno we wspomnianym już układzie funkcjonalnym , kształcie dachu czy chętnie stosowanym przez architekta bambusie. Niezwykle interesującym sposobem prowadzenia dialogu z przeszłością oraz propagowania swoistej kultury kontynuacji jest także zastosowanie ponad 2 milionów ceramicznych dachówek uratowanych podczas wyburzeń historycznej zabudowy w prowincji Zhejiang. Elementy o różnych kształtach i pochodzące z różnych epok posłużyły Wangowi Shu do pokrycia dachów współczesnego obiektu.

Wang Shu

więcej projektów Wanga Shu na www.pritzkerprize.com

Więcej o:
Komentarze (39)
Wang Shu. Nagroda Pritzkera za spontaniczność
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • drakaina

    Oceniono 11 razy 9

    Fantastyczna architektura. Aż przykro żyć w kraju, gdzie urzędnicy przyklepują potworki proponowane masowo przez deweloperów, a nawet teoretycznie prestiżowe inwestycje z międzynarodowymi konkursami w końcu stawiają na co najwyżej przeciętność i dobrze, jeśli nie na szpetotę. W kraju, gdzie burzy się dobre budynki tylko dlatego, że miały pecha być zbudowane w trefnych czasach...

  • Gość: MŁODY

    Oceniono 15 razy 7

    W Polsce taki Wang Shu nie ma co szukać bo korporacje tak się okopały i doprowadziły do takich absurdów, że inżynier architekt, mgr inż budownictwa nawet Z 10 letnim doświadczeniem, nie może zaprojektować nawet garażu w budownictwie jednorodzinnym.

    SKANDAL, CZAS NA ZMIANY!!!!!

  • Gość: kittin

    Oceniono 8 razy 6

    Poziom wypowiedzi na tym forum jest równie żenujący jak polska architektura. No i mamy odpowiedz dlaczego polskie miasta są brzydkie- jakie wypowedzi, tacy ludzie, jacy ludzie taka architektura

  • gtpress

    Oceniono 8 razy 6

    wal pomorski 50 lat pozniej....

  • red-akcja

    Oceniono 4 razy 4

    Bunkry budowane przez Hitlera trzymały pion. To jedyna różnica. Lemingom można wmówić wszystko, nawet to, że powykrzywianie czegoś, co zawsze było proste jest genialnym pomysłem.

  • Gość: gość

    Oceniono 8 razy 4

    bunkier...

  • fxvi

    Oceniono 10 razy 4

    brzydkie to

  • azawisza11

    Oceniono 6 razy 4

    ...widząc proste piekno...cisna się same przeklenstwa, dlaczego u nas tego nie ma???!!! genialne!!!

  • mineyko

    Oceniono 3 razy 3

    Cieśla Józwa, absolutnie spontanicznie, wybudował stodołę w Kurzęcinie!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX